Rosja nie poprze rezolucji ws. Iraku?

Rosja nie poprze rezolucji ws. Iraku?

Amerykanie zabiegają o poparcie Rosji dla nowej, ostrzejszej rezolucji w sprawie Iraku. Rosja nie mówi "nie", ale podważa jej sens.
Rosja jest zdania, że nawet jeśli ONZ uchwali forsowaną przez USA nową rezolucję w sprawie Iraku, to i tak nie uda się jej zrealizować - podała agencja Interfax, powołując się na dobrze poinformowane rosyjskie źródła.
"W jej obecnej formie, rezolucja ta nie mogłaby zostać zrealizowana ze względu na samą jej naturę" - zacytowała agencja swego informatora. Projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa, który wspiera także Wielka Brytania, radykalnie zmienia status inspektorów ONZ, tropiących broń masowego rażenia. Mieliby oni zagwarantowany dostęp do dowolnych miejsc w Iraku i zapewnioną ochronę zbrojną.
Irak miałby siedem dni na zaakceptowanie listy żądań, a następne 30 dni na przygotowanie pełnej listy wszelkiego rodzaju programów dotyczących broni chemicznej, atomowej, biologicznej lub konwencjonalnej.
Dopiero po złożeniu tego typu deklaracji do Iraku przyjechaliby inspektorzy rozbrojeniowi wraz z "siłami ochronnymi". Według źródeł dyplomatycznych, nie byłoby to wojsko, lecz uzbrojeni strażnicy.
Proponowana rezolucja zakłada, że będzie można podjąć "wszelkie niezbędne działania" - od nacisków dyplomatycznych do akcji zbrojnej - aby umożliwić jej zrealizowanie. Nie ma jednak mowy o  tym, że Stany Zjednoczone mogą samodzielnie zaatakować Irak, gdy ten nie wypełni punktów rezolucji.
Irak od razu w sobotę, gdy tylko amerykańskie propozycje przeciekły do publicznej wiadomości, oświadczył, że nie zgodzi się na wpuszczenie inspektorów ONZ na warunkach rezolucji, jaką chcą przeforsować Stany Zjednoczone.
"Pozycja inspektorów została ustalona i jakakolwiek nowa procedura, mająca na celu poniżenie Iraku, nie zostanie zaakceptowana" - oświadczył dziennikarzom w Bagdadzie wiceprezydent Taha Yassin Ramadan.
Saddam Husajn twierdzi, że jego kraj nie ma już broni masowej zagłady, a wszystkie fabryki i wszystkie urządzenia używane do produkcji broni zostały zniszczone.
Amerykański podsekretarz stanu do spraw politycznych Marc Grossman próbował w sobotę podczas rozmów w Moskwie uzyskać poparcie Rosji dla rezolucji. Stanowisko Rosji, podobnie jak pozostałych dysponujących prawem weta stałych członków Rady Bezpieczeństwa, jest tutaj kluczowe. Po rozmowach z Grossmanem szef rosyjskiej dyplomacji Igor Iwanow nie wypowiadał się na temat rezolucji. Dziennikarzom oświadczył tylko po raz kolejny, że celem Rosji pozostaje jak najszybszy powrót inspektorów ONZ do Iraku.
em, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także