Iran: najpierw wyprodukujemy dość wzbogaconego uranu potem możemy negocjować

Iran: najpierw wyprodukujemy dość wzbogaconego uranu potem możemy negocjować

Iran nie chce zawierać z mocarstwami zachodnimi porozumienia o wymianie paliwa jądrowego (fot. EPA/PRESIDENTIAL OFFICIAL WEBSITE/PAP)
- Iran nie chce zawierać z mocarstwami zachodnimi porozumienia o wymianie paliwa jądrowego, ale może zmniejszyć produkcję wzbogaconego uranu, gdy uzyska go tyle, ile potrzebuje - oświadczył szef irańskiej Organizacji Energii Atomowej Ferejdun Abbasi-Dawani.

Jego wypowiedź na ten temat zrelacjonowały irańskie media. Podały również, że minister spraw zagranicznych Ali Akbar Salehi wykluczył, by przed negocjacjami nuklearnymi z  mocarstwami zachodnimi, które mają zostać wznowione w Stambule, Teheran zgodził się na jakiekolwiek warunki wstępne. - Stawianie warunków przed spotkaniem oznacza wyciąganie wniosków, co  jest całkowicie bez znaczenia, i żadna ze stron nie zaakceptuje warunków postawionych przed rozmowami - powiedział Salehi, cytowany przez irańską parlamentarną agencję prasową.

Podejrzenia Zachodu

Stany Zjednoczone oraz ich sojusznicy podejrzewają, że ukrytym celem irańskiego programu nuklearnego jest zbudowanie bomby atomowej. Waszyngton nie wyklucza podjęcia akcji zbrojnej, by to udaremnić - o ile zawiodą środki dyplomatyczne. Iran twierdzi, że jego program służy wyłącznie uzyskaniu paliwa do  elektrowni atomowych oraz celom medycznym. Dodaje, iż musi wzbogacać uran do 20-procentowej zawartości rozszczepialnego izotopu U-235, by móc wytwarzać w swym reaktorze doświadczalnym w Teheranie izotopy używane w  radioterapii.

Iran nie chce porozumienia

Według irańskich mediów Abbasi-Dawani odrzucił możliwość zawarcia porozumienia o wymianie paliwa nuklearnego, co zapewniłoby zagraniczne dostawy wysoko wzbogaconego uranu do teherańskiego reaktora. Prowadzone rozmowy na ten temat załamały się w 2009 roku. - Republika Islamska nie dokona odwrotu i nie jest zainteresowana otrzymywaniem 20-procentowego paliwa od innych krajów, ponieważ dokonała inwestycji. Dokonała ich, ponieważ oni (tzn. mocarstwa zagraniczne - red.) zablokowali nas. Gdyby dali nam paliwo, nie byłoby problemu i nasz reaktor pracowałby - powiedział szef irańskiej atomistyki w  wyemitowanym w niedzielę wieczorem wywiadzie telewizyjnym.

Dopuścił jednocześnie możliwość ponownego zredukowania zawartości U-235 w paliwie do 3,5 proc., co jest dla reaktorów energetycznych wystarczające. - Gdy uzyskamy niezbędne paliwo, zmniejszymy produkcję i  być może nawet przetworzymy je w 3,5-procentowe - zaznaczył.

ja, PAP

Czytaj także

 0