Były prezydent Egiptu skazany. Mubarak spędzi resztę życia w więzieniu

Były prezydent Egiptu skazany. Mubarak spędzi resztę życia w więzieniu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hosni Mubarak, fot. PAP/EPA/KHALED ELFIQI 
Sąd w Kairze w sobotę skazał b. prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka na dożywocie za współudział w zabójstwie kilkuset demonstrantów w ub. roku, jednak oczyścił dyktatora i jego synów z zarzutów korupcyjnych. Wyroki wywołały sprzeczne reakcje wśród Egipcjan. Także były minister spraw wewnętrznych Habib el-Adli usłyszał wyrok dożywocia za krwawe stłumienie protestów, podczas których zginęło ok. 850 nieuzbrojonych demonstrantów.

Były prezydent i jego synowie Alaa i Gamal zostali oczyszczeni z  zarzutów korupcyjnych, choć dwaj ostatni będą w osobnej sprawie odpowiadać za zarzuty wykorzystania poufnych informacji podczas sprzedaży jednego z banków. Sześciu pozostałych oskarżonych, byłych szefów egipskich sił bezpieczeństwa, zostało uniewinnionych.

Ostatnia rozprawa w sprawie byłego prezydenta odbyła się ze względów bezpieczeństwa w siedzibie akademii policyjnej na obrzeżach Kairu. Budynek został otoczony kordonem tysięcy policjantów, którzy bronili dostępu setkom zebranych tam ludzi, w tym krewnych zabitych rok temu demonstrantów. Trzymali oni zdjęcia ofiar tamtych wydarzeń oraz domagali się "zadośćuczynienia" za zbrodnie dawnego reżimu; część rozpostarła na  asfalcie wizerunki Mubaraka, po czym manifestacyjnie przeszła po nich.

Zaraz po ogłoszeniu werdyktu Mubarak, uskarżający się na problemy zdrowotne, został wywieziony z sali na noszach. W sali zapanowała wrzawa, doszło do krótkotrwałych starć między obecnymi. Do starć z policją, jak podają świadkowie cytowani przez Reutera, doszło także przed sądem. Zgromadzeni tam ludzie, rozwścieczeni łagodnymi, ich zdaniem, wyrokami, obrzucili funkcjonariuszy kamieniami. Odczytanie wyroków zostało poprzedzoną przemową sędziego Ahmeda Rifaata, który nazwał blisko 30-letnie rządy Mubaraka "okresem ciemności" i "mrocznym koszmarem", który dobiegł końca, gdy Egipcjanie "w sposób pokojowy zażądali demokracji od przywódców kurczowo trzymających się władzy".

Z wyprzedzeniem na rozprawę przybyli niemal wszyscy oskarżeni, jedynie Mubarak został przetransportowany śmigłowcem na miejsce rozprawy w ostatniej chwili. Na czas odczytywania wyroków cała dziesiątka została umieszczona w specjalnej klatce. Media odnotowały, że były egipski prezydent przez cały czas zachowywał spokój, a jego twarz nie wyrażała emocji. Jego synowie wydawali się za to zdenerwowani, a jeden z nich na rozprawie szeptał wersety z Koranu.

Państwowa telewizja egipska podała krótko po wydaniu wyroku, że na wniosek prokuratora generalnego Mubarak został już przetransportowany do  więzienia Tora w południowej części Kairu, gdzie będzie odbywał karę. Do tej pory ze względu na zły stan zdrowia Mubarak przebywał w  luksusowym szpitalu wojskowym. Według opiekujących się nim lekarzy były prezydent jest osłabiony i bardzo schudł, ponieważ nie chce jeść; cierpi też na depresję.

Proces Mubaraka trwał z przerwami od sierpnia ubiegłego roku. Wyroki wydane przez sąd w sobotę nie są prawomocne. Prawnicy Mubaraka już zapowiedzieli apelację od jego decyzji. W wyniku fali bezprecedensowych protestów społecznych w Egipcie Mubarak ustąpił ze stanowiska 11 lutego 2011 roku po blisko 30 latach u  władzy.

mp, pap