Mubarak umiera? "Miał udar, ale to nie śmierć kliniczna"

Mubarak umiera? "Miał udar, ale to nie śmierć kliniczna"

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Hosni Mubarak, zdjęcie z 2 czerwca 2012 r. (fot. PAP/EPA/STR)
Były prezydent Egiptu Hosni Mubarak, którego przewieziono z powodu udaru do szpitala, jest nieprzytomny i podłączony do respiratora; nie jest w stanie śmierci klinicznej - podała agencja Reutera, powołując się na źródła bezpieczeństwa. Członek rządzącej w Egipcie rady wojskowej generał Said Abbas przyznał, że Mubarak miał udar, lecz dodał, że "jakiekolwiek mówienie o śmierci klinicznej jest absurdem".

Inny informator agencji stwierdził, że Mubarak "jest całkowicie nieprzytomny". - Jest podłączony do respiratora - dodał. Wcześniej oficjalna agencja Mena podała, że 84-letni były prezydent, po przewiezieniu go do szpitala wojskowego ze szpitala więziennego, znajduje się w stanie śmierci klinicznej. - Jest jeszcze za wcześnie, by powiedzieć, że (Mubarak) nie żyje - miał usłyszeć Reuter od osoby związanej ze służbami bezpieczeństwa.

84-letni, obalony w lutym zeszłego roku prezydent miał 19 czerwca udar. Mubarak został skazany w tym miesiącu na dożywotnie więzienie za krwawe stłumienie ubiegłorocznych protestów, podczas których zginęło około 850 nieuzbrojonych demonstrantów. Od tego czasu stan jego zdrowia pogarszał się. Według mediów 11 czerwca Mubarak zapadł w śpiączkę i kilkakrotnie ustawała u niego akcja serca. Później informacje te dementowało egipskie MSW.

Zamieszanie informacyjne na temat stanu zdrowia Mubaraka zbiegło się z ogłoszeniem zwycięstwa przez obu kandydatów w wyborach prezydenckich. Wieloletni przeciwnicy Mubaraka z Bractwa Muzułmańskiego poinformowali, że wybory wygrał ich kandydat Mohamed Mursi, pokonując kandydata z elit wojskowych Ahmeda Szafika. Zwolennicy Szafika, byłego premiera z czasów prezydentury Mubaraka, podali natomiast, że to Szafik wygrał wybory. Wyników wyborów z ubiegłego weekendu jeszcze nie podano, mają zostać ogłoszone 21 czerwca.

zew, PAP, arb
 1
  • Obserwator   IP
    Chociaż Mubarak ma to i owo na sumieniu,pewnie pospołu z byłymi współpracownikami,to postępowanie z umierającym człowiekiem jest obrzydliwe.Nie wierzę w uczciwość egipskiej armii,ani jej demokratyczne zamiary.Pałacowy przewrót!

    Czytaj także