"W Rosji funkcjonują organizacje weteranów bezpieki. Jakich praw razem z nimi miałabym bronić?"

"W Rosji funkcjonują organizacje weteranów bezpieki. Jakich praw razem z nimi miałabym bronić?"

fot. Pymouss/wikipedia/cc
Przewodnicząca Moskiewskiej Grupy Helsińskiej Ludmiła Aleksiejewa poinformowała o swoim odejściu z Rady ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka przy prezydencie Federacji Rosyjskiej.

Jej oświadczenie w tej sprawie ukazało się w niedzielę na stronie internetowej tej struktury. Jako przyczynę odejścia z Rady nestorka wśród obrońców praw człowieka w Rosji podała nowy tryb wyłaniania członków tego organu.

"Jakich praw miałabym bronić?"

Administracja Prezydenta FR postanowiła, że kandydatów do Rady będą mogły zgłaszać wszystkie organizacje pozarządowe w Rosji, a ostateczna lista pretendentów, która trafi na biurko Władimira Putina, zostanie ułożona na podstawie rezultatów głosowania przez internet. Dotychczas kandydaci do tej struktury doradczej byli wyłaniani w drodze wewnętrznych konsultacji między jej obecnymi członkami.

"W naszym kraju funkcjonują organizacje weteranów organów bezpieczeństwa. Jakich praw razem z nimi miałabym bronić?" - zapytała 84-letnia Aleksiejewa, cytowana przez agencję Interfax.

Rada ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka jest ciałem doradczym prezydenta Rosji. Zasiadają w niej przedstawiciele organizacji pozarządowych, w tym również krytycznych wobec Kremla, a także naukowcy i znani publicyści. Na jej czele stoi Michaił Fiedotow.

W ostatnich sześciu miesiącach odejście z Rady ogłosiło 13 z jej 40 członków. Uczynili to m.in. szefowa rosyjskiego oddziału Transparency International Jelena Panfiłowa, przewodnicząca Akcji Obywatelskiej Swietłana Gannuszkina, politolog Dmitrij Orieszkin i redaktor naczelny pisma "Rossija w globalnoj politikie" Fiodor Łukjanow.

Jako pierwsze - w grudniu 2011 roku - ze struktury tej odeszły Swietłana Sorokina, popularna dziennikarka telewizyjna i radiowa, oraz Irina Jasina, znana ekonomistka i publicystka. Krok ten uzasadniły sfałszowaniem grudniowych wyborów do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, i represjami wobec osób, które przeciwko temu protestowały.

Magnitski, Chodorkowski...

Natomiast Orieszkin oświadczył, że nie wyobraża sobie współpracy z prezydentem, który nie posiada legitymacji do rządzenia państwem. Politolog powołał się na liczne przypadki fałszerstw w czasie marcowych wyborów prezydenckich, za których zwycięzcę uznany został Putin. Zdaniem Orieszkina, nowy prezydent nie jest zainteresowany rozwojem społeczeństwa obywatelskiego.

Za rządów prezydenta Dmitrija Miedwiediewa Rada ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka odgrywała aktywną rolę polityczną. Wśród najgłośniejszych spraw, którymi się zajmowała, była śmierć prawnika Siergieja Magnitskiego w jednym z moskiewskich więzień. Latem 2011 roku opublikowała ona raport, w którym poinformowała, że zmarł on wskutek pobicia. Rada zajmowała się też sprawą byłego szefa koncernu naftowego Jukos Michaiła Chodorkowskiego, uznając, że w toku jego drugiego procesu sądowego miały miejsce przypadki fundamentalnego łamania prawa.

Rada sporządziła również listę więźniów politycznych w Rosji i wystąpiła do prezydenta o ich ułaskawienie. Ten jednak uznał, że nie może zastosować aktu łaski, jeśli sami zainteresowani o to nie poproszą. Rada także zainicjowała wiele zmian w prawie, które zliberalizowały ustawodawstwo FR w różnych dziedzinach. Cytowany przez radio Echo Moskwy znany historyk i publicysta Nikołaj Swanidze ocenił, że odejście Aleksiejewej z Rady oznacza koniec tego organu.

sjk, PAP

Czytaj także

 0