Rok temu zatrzymano Bialackiego. Białoruscy aktywiści wciąż walczą o jego wolność

Rok temu zatrzymano Bialackiego. Białoruscy aktywiści wciąż walczą o jego wolność

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. sxc 
Grupa białoruskich obrońców praw człowieka przekazała do administracji prezydenta Białorusi petycję w obronie szefa Centrum Praw Człowieka „Wiasna” Alesia Bialackiego, odbywającego karę 4,5 lat kolonii karnej. W sobotę mija rok od jego zatrzymania.

Wyrok na Bialackiego "jest niezgodny z prawem i był związany z jego działalnością w sferze obrony praw człowieka" – napisano w petycji. Wśród jej sygnatariuszy są m.in. szef Białoruskiego Komitetu Helsińskiego Aleh Hulak, współpracownica Bialackiego w „Wiaśnie” Tacciana Rawiaka, lider opozycyjnego ruchu „O Wolność” Alaksander Milinkiewicz oraz wiceprzewodniczący Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (BAŻ) Andrej Bastuniec.

"Aresztowanie Alesia było wynikiem wieloletniej, metodycznej polityki władz białoruskich wobec organizacji obywatelskich i obrony praw człowieka" - ocenili sygnatariusze. Do elementów tej polityki zaliczyli: uniemożliwianie organizacjom rejestracji i jej pozbawianie, uznanie za przestępstwo karne działalności w niezarejestrowanej organizacji, faktyczny zakaz i penalizację finansowej pomocy zagranicznej.

Autorzy petycji apelują o zaprzestanie nacisku na przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i obrońców praw człowieka oraz ich prześladowania, a także dostosowanie prawodawstwa Białorusi do międzynarodowych standardów w dziedzinie obrony praw człowieka.

W piątek Radio Swaboda zaczęło publikować na swojej stronie internetowej w odcinkach książkę Walera Kalinouskiego „Sprawa Bialackiego”.

„Moja książka jest nie tylko o sprawie kryminalnej Alesia Białackiego, ale także o dziele jego życia: obronie praw człowieka, walce o niepodległość Białorusi w czasach radzieckich oraz walce o demokrację w warunkach dyktatury (Alaksandra) Łukaszenki. Bialacki jest jednym z tych, którzy tworzą inną Białoruś: demokratyczną i europejską” - powiedział PAP Kalinouski.

Szef "Wiasny" został pod koniec listopada 2011 r. skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze wraz z konfiskatą mienia. Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od kwot przechowywanych na kontach bankowych w Polsce i na Litwie. Odrzucił wyjaśnienia Bialackiego, że pieniądze były przeznaczone na działalność w sferze obrony praw człowieka.

Wyrok spotkał się z potępieniem UE, Rady Europy, Parlamentu Europejskiego i OBWE, które wezwały do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia i rehabilitacji działacza oraz wszystkich innych więźniów politycznych na Białorusi.

"Wiasna" jest jedną z najbardziej znanych białoruskich organizacji pozarządowych. Istnieje od 1998 r., działała jako organizacja społeczna, ale w 2003 r. została zlikwidowana decyzją Sądu Najwyższego z powodu udziału jej działaczy w monitorowaniu wyborów prezydenckich w 2001 r. Później działacze próbowali zarejestrować organizację trzykrotnie, ale za każdym razem spotykali się z odmową.

eb, pap