WikiLeaks zaatakowane. "Chodzi o zachowanie monopolu na wywieranie wpływu"

WikiLeaks zaatakowane. "Chodzi o zachowanie monopolu na wywieranie wpływu"

Wikileaks zostało zaatakowane (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
WikiLeaks, słynny portal publikujący niejawne materiały, podnosi się po ataku hakerów – informuje BBC. Atak trwał ponad tydzień.
Portal został zalany 10 gigabitami danych traffiku na sekundę. To znacznie spowolniło jego działanie. Metoda DDoS, którą posłużyli się hakerzy, (ang. distributed denial of service) polega właśnie na zapychaniu sieci i czynieniu serwerów niedostępnymi. Za atakami stoi grupa, która sama siebie nazywa Anti Leaks.

Atak nastąpił krótko po opublikowaniu przez WikiLeaks fragmentów korespondencji elektronicznej z firmy Trapwire. Trapwire zbierało dane z kamer przemysłowych (ang. CCTV cameras) i czytników tablic rejestracyjnych w celu przeciwdziałania aktom terrorystycznym. E-maile uzyskano dzięki włamaniu do amerykańskiej firmy wywiadowczej Stratfor. WikiLeaks zaczęło publikować uzyskane tą drogą e-maile w lutym. Wiele z nich związanych było z amerykańskimi agencjami rządowymi. Atak nastąpił jednak dopiero po rozpowszechnieniu dokumentów o Trapwire, co miało miejsce wcześniej w tym miesiącu.

„Tak, WikiLeaks opublikowało całą masę dokumentów o Trapwire, nie, nie możecie ich przeczytać z powodu trwającego właśnie ataku DDoS" – napisali członkowie WikiLeaks na Twitterze. „Atak na WikiLeaks ma na celu nie tylko sprawienie, że tajemnice przestaną wyciekać, ale również zachowanie monopolu na wywieranie wpływu” – informował następny wpis.

Twórca WikiLeaks Julian Assange znajduje się w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru, gdzie szuka politycznego azylu. Stara się uniknąć ekstradycji do Szwecji. Jest oskarżony o gwałt i napaść. Zaprzecza oskarżeniom. W razie opuszczenia ambasady grozi mu aresztowanie za złamanie warunków zwolnienia za kaucją.

jl, BBC

Czytaj także

 0