Estonia nie odmówi Łukaszence

Estonia nie odmówi Łukaszence

Estonia nie przyłączy się do krajów, które zobowiązały się nie wpuszczać na swoje terytorium prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki i jego czołowych urzędników.
"Estoński rząd nie dyskutował tej sprawy i nie ma zamiaru jej omawiać w bliskiej przyszłości" - powiedział premier Siim Kallas.

Jego zdaniem, decyzja 14 z 15 państw Unii Europejskiej o niewydawaniu wizy Łukaszence i jego najbliższym współpracownikom była związana przede wszystkim z czeską odmową - Czechy odmówiły Łukaszence wizy, uniemożliwiając mu przyjazd na ubiegłotygodniowy szczyt NATO w Pradze.

14 spośród 15 państw Unii Europejskiej postanowiło zakazać wjazdu na swoje terytorium prezydentowi Białorusi i siedmiu najwyższym rangą urzędnikom jego reżimu. Z tej decyzji wyłamała się Portugalia, chcąc uniknąć storpedowania przez Białoruś prac Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Na  początku grudnia w portugalskim Porto ma się odbyć konferencja ministerialna OBWE.

Zamiar niewpuszczania na swe terytorium Aleksandra Łukaszenki i  jego głównych współpracowników ogłosiły też Stany Zjednoczone, protestując w ten sposób przeciwko autorytarnym rządom białoruskiego prezydenta.

Państwa Unii informując o zamiarze podjęcia takiej decyzji, oświadczyły, że oczekują, iż poprą ją również kraje kandydujące do UE.

Polska przyłącza się do krytycznych opinii na temat sytuacji politycznej na Białorusi, ale - jak sugerował niedawno szef polskiej dyplomacji Włodzimierz Cimoszewicz - nie zamierza przyłączać się do zakazu dla Łukaszenki.

Tymczasem Białoruś zażądała od Czech "publicznych przeprosin" za niewydanie wizy wjazdowej prezydentowi Łukaszence, poinformował białoruski wiceminister spraw zagranicznych Aleksandr Michniewicz.

Białoruski dyplomata ocenił decyzję Pragi jako bezprecedensową i  oświadczył, że jego kraj "nie pozostawi jej bez odpowiedzi".

Oświadczył jednak, że Białoruś zaczeka na czeską odpowiedź. Według niego, strona czeska "boleśnie przeżywa tę sytuację" i "być może trzeźwe podejście weźmie tam górę".

Zapytany o ewentualne kontrposunięcia Białorusi, wiceminister przypomniał, że Mińsk odwołał już swojego ambasadora z Pragi, co  "podkreśla skrajne niezadowolenie (strony białoruskiej) ze stanu stosunków dwustronnych". Oznajmił, że białoruscy specjaliści dokonują obecnie inwentaryzacji całego bloku stosunków gospodarczych z  Czechami. "Zobaczymy, jak będziemy zarządzać tym blokiem w  przyszłości", powiedział.

em, pap

Czytaj także

 0