Dlaczego wygrał Paksas? (aktl.)

Dlaczego wygrał Paksas? (aktl.)

Rolandas Paksas wygrał prezydenckie wybory na Litwie. Mimo tego, że dotychczasowy prezydent, Valdas Adamkus może się poszczycić wprowadzeniem Litwy do UE i NATO.
Po ostatecznym podliczeniu głosów oddanych w niedzielę w drugiej turze wyborów okazało się, że za byłym dwukrotnym premierem i  dwukrotnym burmistrzem Wilna Rolandasem Paksasem opowiedziało się 54,91 procent wyborców, a dotychczasowego prezydenta Valdasa Adamkusa poparło 45,09 procent. W wywiadzie telewizyjnym nadanym w  nocy z niedzieli na poniedziałek Adamkus uznał swoją porażkę i  pogratulował przeciwnikowi zwycięstwa.

Analizując przyczyny przegranej Adamkusa, dziennik "Lietuvos Rytas" pisze w poniedziałek: "Imponujące rankingi prezydenta Adamkusa po pierwszej turze wyborów, a także przez całą pięcioletnią kadencję prezydencką, uśpiły jego sztab wyborczy, który dopiero w ostatnich dniach kampanii zaczął wykazywać aktywność, skupiając wokół siebie nie tylko elitę polityczną, ale  też pisarzy, piosenkarzy, historyków".

"Powściągliwa kampania wyborcza Adamkusa koncentrowała się na  politycznych osiągnięciach 2002 roku: zaproszeniu Litwy do NATO, zakończeniu negocjacji z Unią Europejską, wizycie prezydenta Busha" - pisze dziennik i zaznacza, że to nie wystarczyło.

Dzienniki zauważają, że w rozgrywce wyborczej ważną rolę odegrał również wiek kandydatów. "Wiek Valdasa Adamkusa - 76 lat, był jednym z głównych argumentów jego oponentów politycznych" - pisze "Respublika". Prezydent-elekt Paksas ma o 30 lat mniej.

Po ogłoszeniu wyników wyborów zapowiedział on, że utrzyma trzy priorytety w litewskiej polityce zagranicznej: integrację z UE i  NATO oraz dobre stosunki z sąsiadami. Podkreślił przy tym, że zamierza usilnie bronić interesów gospodarczych Litwy za granicą oraz zlikwidować rozdźwięk istniejący między elitami politycznymi i społeczeństwem.

"Gdyby nie było rozdźwięku między Litwą i elitami politycznymi, społeczeństwo głosowałoby na Valdasa Adamkusa. Jednak rozdźwięk istnieje. W ciągu ostatnich pięciu lat życie w wielu sferach nie  uległo poprawie. Wyniki wyborów jasno to pokazały" - przekonywał prezydent-elekt.

Według niego, do największych problemów Litwy należy bezrobocie, emigracja młodych ludzi, niskie emerytury, przepadające depozyty w  bankrutujących bankach, biurokracja i korupcja.

Paksas zapowiedział poprawę porządku prawnego, wzrost zatrudnienia, promowanie programów edukacyjnych i bezpieczeństwa oraz rozliczanie czołowych urzędników w państwie z rezultatów ich pracy. Podkreślił, że jedynym kryterium wyboru kandydatów na  stanowiska będą ich kompetencje i zdolności.

Prezydent-elekt powiedział też, że zbyt wcześnie jest, by mówić o  o ewentualnych zmianach w rządzie czy też o stosunkach z rządzącą większością parlamentarną.

les, pap

Czytaj także

 0