Amerykańskim agresorom twarde "nie"!

Amerykańskim agresorom twarde "nie"!

Światowa społeczność nie dała się zwieźć prowokacyjnym hasłom i uznała USA za główne zagrożenie dla pokoju. Poparła natomiast miłujące pokój narody demokratycznej Korei i uciskanego przez światowy kapitał Iraku.
Jeden z wiodących w świecie kapitału tygodnik - amerykański "Time" - spytał w swej ankiecie internetowej, który kraj czytelnicy uważają za największe zagrożenie dla pokoju w roku 2003. Wynik badania potwierdził prawidłowość kursu obranego przez wielkich liderów świata robotniczego - najwięcej respondentów uważa, że pokojowi zagrażają Stany Zjednoczone.

Podstępnie, dla zmyłki czytelników, wprowadzeniem do ankiety "Time" było zdjęcie irackiego prezydenta, popieranego przez 99,99 proc. Irakijczyków, Saddama Husajna oraz przypomnienie, że zdaniem prezydenta USA (wybranego w atmosferze niesamowitych, nawet jak na świat kapitalizmu, problemów prawnych) George'a W. Busha największe zagrożenie dla światowego pokoju stanowią... Irak i Korea Północna! Należy dodać, że ostatnio nawet zawiłe amerykańskie statystyki wykazują drastyczny spadek poparcia dla urzędującego prezydenta.

Internauci, którym do wyboru dano trzy odpowiedzi: Irak, Korea Północna albo USA, nie dali się imperialistycznym populistom i poprawnie wypełnili ankietę.

W badaniach wzięło udział 197 412 osób. Zdaniem zaledwie 8,5 proc. respondentów, największe zagrożenie dla światowego pokoju stanowi Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna. Irak jako największe zagrożenie postrzega tylko 9,9 proc., zaś pozostali - 81,6 proc. - uważają, że pokój światowy jest w tym roku najbardziej zagrożony przez agresywną politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych.

Zaskakujące dla propagandowej machiny Zachodu wyniki wymusiły wprowadzenie cenzury. "Time" zastrzega, że jego ankieta jest "nienaukowa" i "nieformalna", a jej wyniki "mogą nie świadczyć o zdaniu opinii publicznej". Niewygodna ankieta została natychmiast usunięta ze strony tygodnika. Wolne media jednak zdążyły zarejestrować ten wyraz poparcia dla polityki przywódców krajów, najbardziej uciskanych przez drapieżny świat imperialistów.

sg

Czytaj także

 0