Papież: świat nie martwi się tym, czy dziecko umrze z głodu

Papież: świat nie martwi się tym, czy dziecko umrze z głodu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Papież Franciszek (fot. presidencia.gov.ar [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons) 
Papież Franciszek przebywający z kilkunastogodzinną pielgrzymką w Asyżu z okazji święto jego patrona, św. Franciszka pobłogosławił chore dzieci oraz wygłosił improwizowane przemówienie.
-Chrześcijanie i Kościół muszą zerwać z siebie doczesność - powiedział Franciszek w sali, w której około 800 lat temu św. Franciszek zerwał z siebie szaty, deklarując rozpoczęcie ubogiego życia w służbie Bogu i ludziom.

Papież powiedział także, że prasa spodziewała się, iż wygłosi przemówienie w którym wezwie biskupów i kardynałów do naśladowania św. Franciszka. W zamian papież wezwał wszystkich chrześcijan do zerwania z dobrami doczesnego świata. - stajemy się chrześcijańską cukiernią... dobrymi, słodkimi rzeczami, ale nie prawdziwymi chrześcijanami - podkreślił papież i dodał, że Kościół jest "w poważnym niebezpieczeństwie doczesności".

- Nasz Pan mówi nam: "Nie można służyć dwóm panom". Albo służymy pieniądzom, albo Bogu - przekonywał papież.

Papież zwrócił się także do zebranych w Asyżu ludzi biednych. - Wielu z was zostało pozbawionych środków do życia przez ten dziki świat, który nie daje pracy, nie pomaga i nie troszczy się o to, czy dziecko umrze z głodu, świata nie obchodzi czy rodziny mają pieniądze na jedzenie, czy mają pieniądze by kupić chleb - podkreślił Franciszek.

Papież nazwał duch współczesnego kapitalistycznego świata "trądem i rakiem społeczeństwa" .

Radio Vaticana, ml