Bush na propozycje Chiraca: nie

Bush na propozycje Chiraca: nie

USA odrzucają propozycję Paryża, by dać Irakowi 30 dni na rozbrojenie, a także pomysł Francji, Rosji i Niemiec zwołania posiedzenia RB na szczeblu szefów MSZ.
Prezydent Francji Jacques Chirac powiedział w niedzielę, że gotów jest zaakceptować 30- lub  60-dniowy termin rozbrojenia Iraku, o ile zgodzi się na to szef inspektorów rozbrojeniowych ONZ. Dotychczas Chirac opowiadał się za pozostawieniem inspektorom rozbrojeniowym 120 dni na zakończenie misji w Iraku.

Zapowiedź uelastycznienia stanowiska Paryża, zgłoszona tuż przed rozpoczęciem niedzielnego amerykańsko-brytyjsko-hiszpańskiego szczytu "irackiego" na Azorach, spotkała się z szybką, negatywną reakcją Waszyngtonu.

Dick Cheney w wywiadzie dla programu "Meet the Press" telewizji NBC na pytanie, czy francuska propozycja nie ma żadnej przyszłości, odparł: "Myślę, że nie".

"Trudno nam uwierzyć, że 30 albo 60 dni cokolwiek zmienią. Zbliżamy się do punktu, w którym dalsze opóźnienia pomagają tylko Husajnowi. (...) Nie ma wątpliwości, że jesteśmy blisko zakończenia wysiłków dyplomatycznych. Prezydent podejmie trudną, bardzo trudną i ważną decyzję w ciągu najbliższych dni" - powiedział.

USA odrzuciły także ideę zwołania nowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa na szczeblu ministrów spraw zagranicznych, o które wystąpiły w sobotę Francja, Rosja i Niemcy.

"Nie widzę potrzeby kolejnego spotkania, gdy różnice (stanowisk) są tak fundamentalne" - powiedział sekretarz stanu USA Colin Powell w wypowiedzi dla Fox News.

Oświadczył, że wojny z Irakiem można jeszcze uniknąć, jeśli Saddam Husajn i jego najbliżsi współpracownicy, w tym synowie dyktatora, oddadzą władzę.

em, pap.

Czytaj także

 0