Pięć państw podsłuchiwało Merkel? Korea Północna, Rosja, Chiny...

Pięć państw podsłuchiwało Merkel? Korea Północna, Rosja, Chiny...

Angela Merkel (fot. Lemouton Stephane / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Służby wywiadowcze co najmniej pięciu państw podsłuchiwały rozmowy kanclerz Niemiec Angeli Merkel - wynika z informacji podanych przez magazyn "Focus". Kilka tygodni temu media ujawniły, że Merkel była podsłuchiwana przez amerykańską Narodową Agencję Bezpieczeństwa.
Według informacji "Focusa" rozmowy Merkel były podsłuchiwane przez wywiady USA, Chin, Rosji, Wielkiej Brytanii i Korei Północnej. "Focus" podaje również, że tylko w 2012 roku wywiady obcych państw próbowały ponad 100 razy rekrutować niemieckich polityków, urzędników, przedstawicieli armii, a także naukowców.

Niemiecki rząd nie skomentował jeszcze w żaden sposób tych doniesień.

arb, Voice of Russia, RT.com

Czytaj także

 5
  • iwanek   IP
    zapomniano dodać białoruś i iran
    • franciszek   IP
      do tej niezbitej prawdy propaganda zapomniała dodać Białoruś,Wenezuelę i Iran
      • plwo   IP
        Czyżby niemcy coś szykowali albo usa i wschód szykowali tak samo jak z nami przed rozbiorami przekupić szlachte a potem zatakować ich w osłabieniu we wlasnym panstwie ale może chcieli uzyskać słynny przepis na pierogi i kapustę od`` cioci ??merkel no niestety my się nie dowiemy
        • Ewa z Raj(ch)u   IP
          Nie myślcie że kanclerz wychowana przez aparatczyków Stasi, również nikogo nie podsłuchiwała.
          • Obywatel Logik   IP
            Średnia sensacja. Dokładnie tak jak z tym co ujawniał Snowden. Po to w ogóle istnieją służby wywiadowcze, by mieć jak najpełniejsze dane o wszystkich krajach i ich przywódcach - zwłaszcza sojusznikach, który nie będą nimi wiecznie. Osobiście, jeśli dowiedziałbym się, że nasze służby nikogo nie inwigilują to czułbym się nie tyle zawiedziony co zastanawiałbym się po co mamy te służby. A sama Merkel była na pewno (i wciąż jest) podsłuchiwana nie przez 5 państw, a co najmniej 50. Wiara w sensacyjność i incydentalność tego co jest w artykule to zwykła naiwność.