Demokracja według Kremla

Demokracja według Kremla

Sprawa Jukosu to kolejny objaw wypierania elementów społeczeństwa obywatelskiego przez "sterowaną demokrację" - uważa grupa rosyjskich intelektualistów i obrońców praw człowieka.
"Wydarzenia ostatnich dni w sposób niezaprzeczalny świadczą o tym, że stabilizacja, o której mówią prezydent i rząd, znów ustępuje pod naporem prywatnych i grupowych interesów organów władzy państwowej" - napisali sygnatariusze listu otwartego, wśród których znaleźli się intelektualiści i obrońcy praw człowieka.

Według nich, sprawa Jukosu jest - obok zamknięcia w czerwcu opozycyjnej telewizji TVS - objawem "wypierania elementów formującego się społeczeństwa obywatelskiego" i tworzenia w jego miejsce "sterowanej demokracji". "Te niedwuznaczne sygnały mają na celu doprowadzenie do tego, by społeczeństwo w nadchodzących wyborach skupiło się wokół partii władzy, choćby w obawie o swój los czy o los swojego biznesu" - napisali autorzy listu.

Kryzys wokół Jukosu, rozpoczęty aresztowaniem na początku lipca głównego udziałowca koncernu Płatona Lebiediewa, interpretowany jest powszechnie jako uderzenie Kremla w  najbogatszego Rosjanina, prezesa koncernu Michaiła Chodorkowskiego.

40-letni multimiliarder Chodorkowski deklarował bowiem poparcie dla liberalnej opozycji w zbliżających się wyborach parlamentarnych w grudniu br. Powszechnie uchodzi także za zwolennika prozachodniej polityki.

Według sygnatariuszy listu, sprawa Lebiediewa (prokuratura zarzuca mu przestępstwo z 1994 roku nie związane bezpośrednio z Jukosem) i towarzyszące jej rewizje w siedzibie koncernu to "demonstracja pseudosprawiedliwości wobec najbardziej rozwiniętego i odpowiedzialnego społecznie przedsiębiorstwa naftowego".

Pod listem podpisało się 28 autorów, m.in. znani obrońcy praw człowieka - szefowa Grupy Helsińskiej Ludmiła Aleksiejewa, przewodnicząca komitetu Współpraca Obywatelska Swietłana Gannuszkina oraz szef Fundacji Obrony Głasnosti Aleksiej Simonow. Podpisy złożyli także prozachodni deputowany do Dumy Państwowej Władimir Ryżkow, szef Wydziału Filozofii Rosyjskiej Akademii Nauk Aleksiej Kara-Murza i kierujący moskiewską Wyższą Szkołą Gospodarki Jewgienij Jasin.

em, pap

Czytaj także

 0