Generał naciera na Biały Dom

Generał naciera na Biały Dom

Generał w stanie spoczynku, Wesley Clark, jest faworytem w rywalizacji o poparcie Partii Demokratycznej w przyszłorocznych wyborach prezydenckich w USA.
Clark ogłosił gotowość do startu w wyborach w środę. Według sondażu, 14 proc. zwolenników Demokratów chciałoby, żeby to on wystartował w wyborach jako kandydat ich partii.

Za Clarkiem jest były gubernator stanu Vermont Howard Dean (12 proc.), Joseph Lieberman, który miał objąć stanowisko wiceprezydenta w przypadku zwycięstwa Al Gore'a w ostatnich wyborach w 2000 roku (12 proc.), senator z Massachusetts John Kerry (10 proc.) i kongresmen z Missouri Dick Gephardt (8 proc.).

Ten sam sondaż pokazuje jednak, że w rywalizacji z obecnym prezydentem George'em W. Bushem, który przygotowuje się do  reelekcji, Clark przegrałby stosunkiem głosów 43 do 47. To i tak lepszy wynik, niż mogliby osiągnąć Kerry (43:48) i Dean (38:52).

Inne wyniki sondażu pozwalają sądzić, że wyborcy Demokratów nie  są bardzo zadowoleni z kandydatów, którzy zgłosili się do  rywalizacji po nominację Partii Demokratycznej i woleliby głosować na tych, którzy nie chcą startować w wyborach. 33 proc. chciałoby poprzeć Hilary Clinton, a 28 proc. Ala Gore'a, wiceprezydenta z  czasów Billa Clintona.

Sondaż przeprowadziła telefonicznie firma Princeton Survey, w  dniach 18-19 września, na próbie 1001 dorosłych Amerykanów. Margines błędu wynosi 3 punkty procentowe.

sg, pap

Czytaj także

 0