Pożar bez granic

Pożar bez granic

Pożary pustoszące od blisko tygodnia południe Kalifornii, przekroczyły już granice z Meksykiem. Spowodowały już śmierć 18 osób, w tym dwóch mieszkańców Meksyku.
Płonie łuk od  przedmieść Los Angeles do miejscowości Ensenada w Meksyku, położonej 95 km na południe od granicy USA.

We wtorek w Kalifornii z żywiołem walczyło ponad 11 tysięcy strażaków. Ogień zniszczył lasy i zarośla na powierzchni 217 tys, hektarów oraz dwa tysiące domów i innych budynków. Żywioł zagraża dziesiątkom tysięcy siedzib ludzkich.

Władze nakazały ewakuację ponad 75 tysięcy ludzi. We wtorek polecenie opuszczenia swoich domostw otrzymało dalszych 35 tysięcy osób. Największe ofiary w ludziach zanotowano wokół San Diego. Od  niedzieli znaleziono tam 13 zwłok. Bada się, czy ofiarami uduszenia nie padło dalszych kilkadziesiąt osób. Większość ofiar nie posłuchała polecenia natychmiastowej ewakuacji.

Władze meksykańskie twierdzą, że wszystkie pożary w tym kraju są pod kontrolą. Około 1,3 miliona mieszkańców przygranicznego miasta Tijuana żyje od niedzieli w kłębach dymu. Polecono im używanie masek przeciwgazowych.

em, pap

Czytaj także

 0