Z Gazpromu na Kreml

Z Gazpromu na Kreml

Prezydent Rosji Władimir Putin zdymisjonował wieloletniego szefa administracji Kremla Aleksandra Wołoszyna i powołał na jego miejsce człowieka z kierownictwa Gazpromu.
Tym samym Putin potwierdził pojawiające się od poniedziałku pogłoski, które uznano za jedną z przyczyn spadku cen akcji na moskiewskich giełdach.

Agencja RosBusinessConsulting (RBC), która już w poniedziałek przewidywała dymisję człowieka rządzącego administracją Kremla od marca 1999 roku, twierdziła, że płaci on w ten sposób cenę za poparcie udzielane aresztowanemu w sobotę szefowi Jukosu Michaiłowi Chodorkowskiemu.

"Główny protektor (Chodorkowskiego) w administracji prezydenckiej będzie teraz musiał albo nieźle się tłumaczyć, dlaczego popierał szefa Jukosu, albo podać się do dymisji. Najprawdopodobniej Aleksandra Wołoszyna czeka ten drugi wariant" - prognozował rozmówca RBC.

47-letni Wołoszyn uchodził za architekta prozachodniej polityki Rosji i za przedstawiciela tzw. rodziny - frakcji związanej z  byłym prezydentem Borysem Jelcynem i kojarzonej powszechnie z  oligarchami.

Uważano go także za politycznego sojusznika premiera Michaiła Kasjanowa, a ich obu za gwarantów nietykalności wielkich fortun, zdobytych najczęściej w latach 90., w czasie wielkich procesów prywatyzacyjnych.

Do dymisji dochodzi w czasie, gdy aresztowano Chodorkowskiego, a  prokuratura nałożyła także areszt na 44 proc. akcji Jukosu -  jednego z największych w Rosji wydobywców ropy. Odejście Wołoszyna ogłoszono w dniu, gdy indeksy na rosyjskich giełdach RTS i MMWB spadły o 8-10 proc.

Na miejsce dotychczasowego szefa administracji został powołany jego dotychczasowy zastępca i zarazem szef Rady Dyrektorów koncernu Gazprom, Dmitrij Miedwiediew, uważany za zaufanego człowieka Putina.

Miedwiediew i Putin wchodzili w pierwszej połowie lat 90. w skład ekipy pierwszego demokratycznego mera Petersburga Anatolija Sobczaka. Putin był zastępcą mera, Miedwiediew zaś jednym z jego doradców.

38-letni Miedwiediew, prawnik z wykształcenia, jest kojarzony z  frakcją "petersburską". Jej przedstawiciele to głównie oficerowie dawnego KGB. Sam nowy szef administracji, który w chwili upadku ZSRR miał 26 lat, wywodzi się jednak spoza służb. W skład władz Gazpromu wchodzi od 2000 roku.

Na dawne miejsce Miedwiediewa, czyli funkcję pierwszego wiceszefa administracji, powołany został jeden z jego zastępców Dmitrij Kozak, zajmujący się m.in. sprawami reformy administracyjnej. Jego miejsce z kolei zajmie jeden z dotychczasowych doradców Putina, Igor Szuwałow.

Administracja prezydencka w rosyjskim systemie władzy jest uważana za jedną z najważniejszych instytucji w państwie - wielu politologów ocenia ją jako bardziej wpływową od rządu.

sg, pap

Czytaj także

 0