Węgrzy chcą zamykać ośrodki dla uchodźców

Węgrzy chcą zamykać ośrodki dla uchodźców

Uchodźcy, zdj. ilustracyjne (fot.By Bwag (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons)
Węgrzy w związku z zaostrzeniem polityki wobec azylantów planują zamknięcie ośrodków dla uchodźców. Mają zostawić jedynie dwa obozy przejściowe niedaleko granicy z Austrią - podaje Politico.

Wiceprzewodniczący Fideszu Lajos Kosa w środę ogłosił w parlamencie decyzję o zamknięciu ośrodków. W rozmowie z lokalnymi mediami przekonywał, że Węgry potrzebują tylko dwóch ośrodków. Nie podał jednak szczegółów dotyczących terminów zamknięcia obozów. Obecnie na Węgrzech funkcjonuje sześć tego typu ośrodków. 

Marta Pardavi, współprzewodnicząca Węgierskiego Komitetu Helsińskiego, koncentrującego się na prawach człowieka ostrzega, że dwa ośrodki nie wystarczą, aby pomieścić wszystkich azylantów. 

Viktor Orban wcześniej wypowiedział się o skutkach kryzysu imigracyjnego i otwartej postawie wobec imigrantów. Jego zdaniem Unia Europejska w swoich działaniach wobec uchodźców „zabiera suwerenność narodową".

W czwartek w Brukseli rozpoczął się dwudniowy unijny szczyt. Podczas tego spotkania ma zostać zawarte porozumienie Unia Europejska–Turcja w sprawie ograniczenia napływu nielegalnych imigrantów.

Milion migrantów w Europie

Z danych biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. uchodźców wynika, że w 2015 roku drogą morską do Europy przybyło ponad milion migrantów.

84 procent przybyszów pochodzi z 10 krajów. 49 procent przybyłych do Europy stanowią Syryjczycy. 21 procent stanowią Afgańczycy, a 8 procent Irakijczycy. Pozostali imigranci pochodzą z: Pakistanu, Somalii, Nigerii, Sudanu, Gambii, Mali i Erytrei.

58 proc. migrantów to mężczyźni, 17 proc. kobiety, a 25 proc. stanowią dzieci - podał UNHCR.

Kryzys imigracyjny

W pierwszej połowie 2015 roku na terenie Unii Europejskiej oraz m.in. Szwajcarii i Norwegii 434 tys. osób złożyło wnioski o nadanie statusu uchodźcy. Najwięcej wniosków, bo prawie 172 tys. złożono w Niemczech, a w dalszej kolejności m.in. na Węgrzech i we Francji. Z danych UNHCR wynika, że na koniec 2014 r. na całym świecie było 59,5 mln osób przymusowo przesiedlonych.

Politico.eu, Wprost.pl

Czytaj także

 4
  • Realista IP
    Dobrze ze sa kraje przeciwne islamizacji Europy. My sie na Bliski Wschod ani do Afryki nie pchamy. Niech zatem ludzie z w/w miejsc zostawia nas w spokoju. Nie chcemy ich tu u nas i juz. Nikt nie broni Arabom rozsadnie zyc i gospodarowac u siebie. Wszakze wymaga to jakiegos wysilku i konsekwencji ale skoro sa frajerskie kraje w Europie ktore rozdaja kase darmozjadom za darmo to po co sie wysilac? To jest klucz do rozwiazania problemu emigracyjnego. Zero swiadczen i po kryzysie.
    • I TYLE IP
      WĘGRZY TO NIEZBYT DUŻY KRAJ,OCZYWISTE ŻE NIE MOGĄ POZWOLIĆ SOBIE NA ZBYT DUŻĄ ILOSĆ ROZMNAŻAJĄCYCH SIĘ JAK KRÓLIKI MUZUŁMANÓW.
      • easyrider IP
        Węgrzy postępują rozsądnie. Nie chcą muzułmańskich dzielnic u siebie, tak jak w dużych miastach Zachodu, gdzie biały nie wejdzie. Tych pastuchów zaprosiła Merkel więc niech sobie ich zagospodaruje. Sytuację na Bliskim Wsch. i w Afryce Płn. zdestabilizowało obalenie reżimu Husajna i pomoc w obaleniu reżimów Kadaffiego, Ben Alego i próba obalenia Asada. Polsce, Węgrom, Czechom i Słowacji nic do tego. Jak się duże dzieci chcą bawić w gry polityczne, to niech ich społeczeństwa za to płacą. Nie my. Powoływanie się na rzekomą solidarność europejską to zwykła ściema i propagandowa zagrywka.
        • hiena IP
          Rzad B. Szydlo robi zbyt malo, by storpedowac akt kapitulacji UE przed islamskim najezdzca. Nagonka PO i euroliberalow przynosi skutki - PiS boi sie otwierac nowe fronty. Probuje wybierac bitwy. Niestety tutaj nei ma racji - bo pomija uczestnictwo w najwiekszej i najwazniejszej bitwie, ktora Europa prowadzi od 500 lat

          Czytaj także