Wśród ofiar zamachu w Brukseli m.in. były koszykarz NCAA Sebastien Bellin

Wśród ofiar zamachu w Brukseli m.in. były koszykarz NCAA Sebastien Bellin

Koszykarz ranny w zamachu w Brukseli (fot. Twitter/Kate Tilotson)
Na jednym ze zdjęć, które trafiły do internetu wkrótce po eksplozji na lotnisku Zaventem w Brukseli znajduje się były koszykarz Sebastien Bellin. Jego tożsamość została potwierdzona przez klub sportowy, w którym sportowiec grał przez kilka lat.

Sebastien Bellin urodził się w Brazylii, jednak przez wiele lat grał w belgijskim klubie  BC Telenet Ostenda. Swoich sil próbował również w klubach czeskich i holenderskich. W latach 2005-2010 był również reprezentantem Belgii, grał w kadrze narodowej. Koszykarz próbował swoich sił w akademickiej lidze w Stanach Zjednoczonych czyli NCAA.  W latach 1996-2000 grał w uniwersyteckiej drużynie Oakland.

Bellin w związku ze swoją pracą często podróżuje pomiędzy Belgią a zachodnim Michigan, gdzie mieszka jego żona i dwójka dzieci.

Z informacji udzielonych przez byłego trenera sportowca wynika, że mężczyzna przeszedł już dwie operacje.

Zamachy w Brukseli

Przypomnijmy, według informacji uzyskanych przez agencję Belga od minister zdrowia Królestwa Belgii Maggie De Block w dwóch zamachach w stolicy Belgii Brukseli 22 marca zginęły przynajmniej 34 osoby zginęły, a około 200 zostało rannych. MSZ poinformowało, że wśród rannych znajduje się troje Polaków.

Pierwszy wybuch (o jednym poinformowali premier i prokurator federalny Belgii, podczas gdy media wciąż informują o dwóch - red.) miał miejsce około godziny 8.00 w hali głównej Portu Lotniczego Bruksela (Zaventem – red,). Eksplozja miała miejsce przy stanowisku odpraw linii lotniczych American Airlines. Siła wybuchu była tak duża, że zniszczone zostały szklane ściany budynku oraz zerwał się podwieszany sufit. Zginęło przynajmniej 14 osób, a 92 zostały ranne. Po zamachu wstrzymano ruch lotniczy z portu w Zaventem oraz drogowy i kolejowy w okolicy.

Independent, Wprost.pl



Czytaj także

 1
  • racjonalista IP
    W związku z falą zamachów, państwa demokratyczne powinny zweryfikować swój stosunek do religii.
    Wolność wyznania powinna byc respektowana bezwzględnie, ale równie bezwzględnie powinny być karane wszelkie nawoływania do nienawiście i przemocy.
    Pod szczególnym nadzorem powinni być kaznodzieje (imamowie, pastorzy, księża i kto tam jeszcze) wszelkich związków wyznaniowych - muzułmańskich, chrześcijańskich (zarówno katolickich, jak i protestacnkich lub prawosłąwnych), żydowskich, kultów wschodnich itd.
    Za nawoływanie do przemocy (czy wobec "niewiernych", czy wobec "odstępców") powinien byc orzekany zakaz nauczania, a po jego naruszeniu - bezwzględna kara więzienia.

    Czytaj także