Amerykanie u Kadafiego

Amerykanie u Kadafiego

Po raz pierwszy od prawie 35 lat w Trypolisie wylądował amerykański samolot wojskowy z delegacją amerykańskiego Kongresu na pokładzie. To historyczna wizyta - oceniają obserwatorzy.
Kongresmeni przybyli do Libii z 30-godzinną wizytą, chcąc na miejscu zweryfikować deklaracje libijskie o demontażu programu jądrowego wizycie.

19 grudnia Libia, jeszcze niedawno oskarżana przez Zachód o  wspieranie międzynarodowego terroryzmu, zaskoczyła świat i  ogłosiła, że rezygnuje z rozwijania i posiadania broni masowego rażenia. Zgodziła się też na inspekcje Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) w swych zakładach jądrowych.

Trypolis w zamian oczekuje poprawy stosunków handlowych i  dyplomatycznych ze światowymi mocarstwami. Oczekiwania te potwierdził w niedzielę szef libijskiej dyplomacji Abd ar-Rahman Muhammad Szalkam. "Mam nadzieję, że ta wizyta sprzyjać będzie poprawie stosunków miedzy naszymi krajami" - powiedział w rozmowie z amerykańskimi kongresmenami.

Według libijskiej agencji prasowej JANA, minister powtórzył, że  Libia odrzuca każdą formę terroryzmu i opowiada się za zwołaniem międzynarodowej konferencji antyterrorystycznej.

"Jesteśmy bardzo zadowoleni z kierunku, jaki obrał przywódca libijski (Muammar Kadafi). Chcemy być przyjaciółmi" - powiedział szef delegacji, Republikanin Curt Weldon z kongresowej komisji ds. wojskowych.

14 stycznia Libia ratyfikowała układ o zakazie prób nuklearnych a  także - zapowiedziała przystąpienie do od Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW).

Przybyła w niedzielę do Trypolisu grupa Kongresu USA jest pierwszą amerykańską delegacją odwiedzającą ten kraj od objęcia władzy przez Muammara Kadafiego w 1969 r. Oczekuje się, że kongresmeni zostaną przyjęci przez Kadafiego zanim zgodnie z planem w poniedziałek ruszą w dalszą drogę - do Afganistanu i Iraku.

Czytaj także

 0