Albańczycy nie chcą dłużej czekać

Albańczycy nie chcą dłużej czekać

Tysiące protestujących przeciwko polityce rządu Albańczyków usiłowało wedrzeć się do gmachów rządowych w Tiranie. Doszło do starć z policją.
Kilka tysięcy ludzi zebrało się na głównym placu Tirany, aby  zaprotestować przeciwko polityce rządu premiera Fatosa Nano, która nie doprowadziła do poprawy poziomu życia Albańczyków. W tym czasie premiera Nano nie było w kraju, przebywał z wizytą w  Hiszpanii.

Manifestacja rozpoczęła się pokojowo, jednak po pewnym czasie niewielka grupa zaczęła rzucać kamieniami w okna rządowych budynków. Na agresywne poczynania demonstrantów policja odpowiedziała strzałami w powietrze, szybko postawiono też barierki odgradzające protestujących od siedziby władz.

Jeden z prowadzących demonstrację, lider opozycyjnej Albańskiej Partii Demokratycznej, Sali Berisha powiedział zwracając się do  tłumu, że premiera Nano czeka los prezydenta Gruzji Eduarda Szewardnadzego, który ustąpił w listopadzie ubiegłego roku w obliczu masowych protestów opozycji oskarżającej go o dopuszczenie do sfałszowania wyborów parlamentarnych.

Berisha wezwał policję, wojsko i urzędników administracji państwowej do przyłączenia się do działań mających doprowadzić do  obalenia niepopularnego rządu. Jego zdaniem, ostatnie podwyżki cen m.in. na chleb i prąd były niepotrzebne i pogorszyły tylko warunki życia Albańczyków. Zapowiedział, że kolejne akcje protestacyjne odbędą się w  najbliższych tygodniach.

em, pap

Czytaj także

 0