Nowe partnerstwo z Kadafim (aktl.)

Nowe partnerstwo z Kadafim (aktl.)

Po raz pierwszy od 60 lat brytyjski premier przybył do Libii na rozmowy z jej przywódcą Muammarem Kadafim. Kadafi zadeklarował swój udział w walce z terroryzmem.
Premier Wielkiej Brytanii Tony Blair po rozmowach z Muammarem Kadafim w Trypolisie, oznajmił, że uznał on walkę z Al-Kaidą, ekstremizmem i terroryzmem za wspólną sprawę". Miał też powiedzieć, że terroryzm i ekstremizm zagrażają "nie tylko światu zachodniemu, ale i arabskiemu."

Brytyjski premier powiedział, że jego kraj i Libia nawiązują "nowe partnerstwo bez zapominania o przeszłości". Powitałem z zadowoleniem decyzję Libii wyrzeczenia się posiadania broni masowej zagłady - oświadczył, podkreślając, że pojednanie między obu krajami stanowi "ważny sygnał dla świata arabskiego". "Pokazuje on, że kraje świata arabskiego mogą współpracować ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią w walce ze wspólnym wrogiem, ekstremistycznym i fanatycznym terroryzmem kierowanym przez Al-Kaidę" - mówił Blair.

Wcześniej minister spraw zagranicznych Libii Abd ar-Rahman Szalkam określił Al-Kaidę jako "poważną przeszkodę" na drodze postępu w całym rejonie. "Oni (Al Kaida) zagrażają naszemu bezpieczeństwu, są przeciwni politycznemu umiarkowaniu i jakiejkolwiek zmianie w regionie" - powiedział minister.

Na konferencji prasowej przed przylotem Blair mówił, że Kadafi, niegdyś bojkotowany jako terrorysta, powinien być z powrotem przyjęty do społeczności międzynarodowej, bowiem wyrzekł się posiadania broni masowej zagłady. "Nie oznacza to puszczenia w niepamięć bolesnej przeszłości, ale uznanie zachodzących zmian" - powiedział.

W grudniu ub. roku Libia, dążąca do poprawy stosunków z  Zachodem, ogłosiła rezygnację z wszelkich prób wejścia w  posiadanie broni nuklearnej, chemicznej i biologicznej. Wcześniej Trypolis zgodził się wypłacić odszkodowania za zamach bombowy, dokonany przez jego agentów, w samolocie PanAm w 1998 roku nad szkocką miejscowością Lockerbie, w którym zginęło 270 osób.

Oznaką szybkiej normalizacji stosunków między Londynem i Trypolisem są zapowiedzi lukratywnych kontraktów firm brytyjskich z Libią. Ja poinformował rzecznik rządu brytyjskiego, brytyjsko-holenderski koncern petrochemiczny Shell podpisze w czwartek kontrakt z Libią dotyczący eksploatacji złóż gazu pod dnem morskim. Jego wartość ocenia się na 200 mln dolarów, a w dalszej perspektywie może sięgnąć nawet 1 mld dolarów. Również brytyjski koncern zbrojeniowy BAE Systems prowadzi "zaawansowane rozmowy z Libią w zakresie lotnictwa cywilnego".

em, pap

Czytaj także

 0