Rycyna na politycznego rywala

Rycyna na politycznego rywala

Wiktora Juszczenkę, kandydata ukraińskiej opozycji na prezydenta, próbowano otruć rycyną, trucizną stosowaną podobno przez służby specjalne - twierdzi jego współpracownik.
Prokuratura ukraińska poinformowała tymczasem o przekazaniu służbom bezpieczeństwa śledztwa w sprawie "próby morderstwa polityka lub osoby publicznej". Prokurator generalny Ukrainy Henadij Wasilew przestrzegł jednak dziennikarzy, by "nie wyciągali pochopnych wniosków".

Poinformował też, że prokuratura skontaktowała się już z Austrią, gdzie Juszczenko spędził tydzień na leczeniu, i prowadzi rozmowy na temat współpracy w śledztwie.

Juszczenko poczuł się źle 6 września. Skarżył się na silne bóle głowy i brzucha. Gdy leczenie na stwierdzoną przez ukraińskich lekarzy grypę nie dało rezultatu, 10 września został przewieziony do kliniki w Wiedniu. Tam rozpoznano zatrucie nieznaną substancją chemiczną, które mogło doprowadzić do paraliżu lub śmierci.

Juszczenko otwarcie oskarżył ukraińskie władze o próbę zgładzenia. We wtorek ukraiński parlament powołał tymczasową komisję śledczą, która ma zbadać, czy była to próba zabójstwa.

Wybory prezydenckie na Ukrainie mają się odbyć 31 października. Były premier Juszczenko od miesięcy plasuje się na czele sondaży. W drugiej turze prawdopodobnie zmierzy się z kandydatem reprezentującym obóz władzy, premierem Wiktorem Janukowyczem.

"Pech" prześladuje także innych działaczy opozycyjnych. Rosyjska prokuratura wojskowa wezwała Julię Tymoszenko na przesłuchanie w sprawie sprzed 8 lat, a dotyczącej korupcji w rosyjskim wojsku. Strona rosyjska - jak twierdzi - podejrzewa, że Tymoszenko wręczała łapówki przedstawicielom rosyjskiego ministerstwa obrony. Ukraińska opozycja uważa, że to wynik zmowy prezydenta Kuczmy z Putinem.

em, pap

Czytaj także

 0