Juszczenko i tak zwyciężył!!! (aktl.)

Juszczenko i tak zwyciężył!!! (aktl.)

Kandydat ukraińskiej opozycji Wiktor Juszczenko zwyciężył w pierwszej turze wyborów prezydenckich, nieznacznie wyprzedzając swego rywala, premiera Wiktora Janukowycza.
Ostateczny wynik podała Centralna Komisja Wyborcza.

Po przeliczeniu 100 proc. kart do głosowania Juszczenko ma 39,87 proc. głosów, a Janukowycz 39,32 proc.

CKW zdecydowała w środę, że druga tura wyborów odbędzie się 21 listopada.

Przewaga Juszczenki nad Janukowyczem może nieco wzrosnąć, jeśli Sąd Najwyższy uwzględni zażalenie złożone przez sztab kandydata opozycji. CKW nie uznała wyników głosowania w jednym z okręgów w Kirowohradzie, gdzie Juszczenko zdecydowanie pokonał Janukowycza.

W pierwszym komentarzu dla prasy Juszczenko powiedział, że jest to ogromne moralne zwycięstwo opozycji i narodu ukraińskiego, odniesione mimo wielu fałszerstw wyborczych i zaangażowania w kampanię Janukowycza tysięcy urzędników ze struktur władzy wykonawczej, a także większości mediów elektronicznych. "Udowodniliśmy, że mimo wszystko tę władzę można pokonać" - oświadczył Juszczenko.

Serhij Tyhypko, przewodniczący sztabu wyborczego premiera Janukowycza, powiedział dziennikarzom, że jest dumny z wyniku uzyskanego w pierwszej turze. "Jesteśmy zadowoleni z takiego rezultatu, uznajemy taki wynik, mimo że mamy wiele zastrzeżeń co do przebiegu głosowania, szczególnie w zachodnich obwodach" - powiedział Tyhypko. (W obwodach tych 80-90 proc. wyborców głosowało na Juszczenkę).

W kampanii przed drugą turą Juszczenkę wesprze lider socjalistów Ołeksandr Moroz, który w pierwszej turze uzyskał poparcie 5,81 proc. wyborców. Przywódca komunistów Petro Symonenko, na którego głosowało rekordowo mało Ukraińców, 4,97 proc., poprosił swoich zwolenników, aby 21 listopada głosowali przeciwko obydwu kandydatom.

W opinii obserwatorów większość elektoratu socjalistów w drugiej turze zagłosuje na Juszczenkę, z kolei większość komunistów opowie się za Janukowyczem.

Według opublikowanego we wtorek sondażu renomowanego Centrum im. Ołeksandra Razumkowa faworytem w drugiej turze będzie prozachodni Juszczenko - poparcie dla niego deklaruje 44 proc. wyborców. Premier Janukowycz może liczyć głosy 37 proc. elektoratu. Ośrodek zwraca uwagę, że z wyborem waha się jeszcze 12 proc. uprawnionych. Sondaż przeprowadzono na początku listopada.

Zdaniem kijowskich analityków, zwycięstwo Juszczenki w pierwszej turze wyborów, choć niewielkie, może mieć kolosalny efekt psychologiczny. W sondażach przed pierwszą turą aż 55 proc. Ukraińców wyrażało przekonanie, że większość głosujących poprze Juszczenkę, ale wygra i tak premier Janukowycz, gdyż to władza, a  nie opozycja, liczy głosy.

O przegranej Janukowycza zadecydowało to, że dzięki wysiłkom opozycji ukraińskim władzom nie udało się powołać 450 dodatkowych lokali wyborczych w Rosji. Według wyliczeń sztabu Juszczenki, Janukowycz mógłby dzięki temu uzyskać minimum milion, a może nawet dwa miliony dodatkowych głosów, czyli o 5-10 proc. więcej. Zdecydowane zwycięstwo w pierwszej turze zapewne przesądziłoby o wyniku głosowania w drugiej.

Wciąż nie wiadomo, dlaczego CKW aż 10 dni liczyła głosy oddane w wyborach 31 października. Jej przewodniczący Serhij Kiwałow tłumaczył zwłokę problemami technicznymi i tym, że były opóźnienia z przekazywaniem do CKW protokołów wyborczych z regionów.

CKW pracowała bardzo efektywnie w ciągu pierwszej doby po wyborach. Pierwsze dane, jakie wyświetliły się na stronie internetowej Komisji, zaszokowały wielu wyborców, albowiem wskazywały na ogromną przewagę Janukowycza. CKW przerwała liczenie, gdy jego przewaga stopniała do 0,66 punktu procentowego. Takie rezultaty pojawiły się w ubiegły wtorek i nie zmieniały się w ciągu całego tygodnia. Ostateczne wyniki głosowania CKW podała w ostatnim ustawowym terminie.

ss, pap

Czytaj także

 0