Moskwa zdumiona prawdą

Moskwa zdumiona prawdą

Rosyjskie MSZ oburzyło się na wypowiedź szefa polskiej dyplomacji Adama Rotfelda, który nazwał zabicie przywódcy czeczeńskich separatystów Asłana Maschadowa "nie tylko zbrodnią, lecz błędem politycznym".
"W Moskwie ze zdumieniem przyjęto oświadczenie oficjalnego przedstawiciela MSZ Polski Aleksandra Chećki, który - jak przekazują agencje informacyjne - likwidację jednego z przywódców ugrupowań terrorystycznych w Czeczenii Asłana Maschadowa nazwał +nie tylko przestępstwem, ale także polityczną głupotą i wielkim błędem+" - czytamy w komentarzu MSZ Rosji, opublikowanym na resortowych stronach internetowych.

Dalej rosyjskie MSZ podkreśla, że "z bezpośredniego rozkazu Maschadowa dokonano aktów terrorystycznych w Biesłanie, Moskwie i innych miastach Rosji". "Na swoich rękach miał krew tysięcy rosyjskich obywateli. Jeśli to uważa się za dążenie Maschadowa do politycznego uregulowania w Czeczenii, to strona polska ma wyraźnie wypaczone wyobrażenie o tego rodzaju procesach i o walce z międzynarodowym terroryzmem jako takim" - oceniło MSZ Rosji.

"Nasuwa się pytanie, czy Polska w podobnych słowach będzie wyrażać ubolewanie z powodu likwidacji terrorysty-zabójcy (Szamila) Basajewa, widniejącego na antyterrorystycznej liście sankcyjnej ONZ, lub Osamy bin Ladena?" - konkluduje rosyjskie MSZ.

We wtorek, w dniu zabicia Asłana Maschadowa przez rosyjskie siły specjalne, szef polskiej dyplomacji Adam Daniel Rotfeld powiedział w trakcie wykładu w warszawskim Collegium Civitas, że zabicie Maschadowa "to nie tylko zbrodnia, ale błąd polityczny".

Słowa Rotfelda odnotowało wiele rosyjskich mediów.

em, pap

Czytaj także

 0