Żołnierskie łzy

Żołnierskie łzy

Informacja o śmierci papieża Jana Pawła II wycisnęła łzy z oczu polskich żołnierzy w Iraku. Podczas niedzielnych mszy w bazie Echo w Diwanii nikt nie ich nie wstydził.
Podczas pierwszej niedzielnej mszy w kaplicy polowej pod  wezwaniem św. Judy Tadeusza większość z żołnierzy płakała. Ksiądz ppłk Waldemar Rawiński wezwał wiernych do zadumy i modlitwy za  duszę papieża.

Decyzją dowódcy Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe generała Waldemara Skrzypczaka, na znak żałoby opuszczono do połowy masztów flagi narodowe.

Obrazy z podróży papieża po całym świecie pokazywała w niedzielę w bazie Echo w Diwanii jedna z polskich komercyjnych stacji telewizyjnych. Przebywający w Iraku żołnierze z przejęciem obserwowali archiwalne zdjęcia Ojca Świętego.

Zaskakujące dla Polaków były wyrazy współczucia składane im przez pracujących w bazie Echo Irakijczyków.

Atmosferę zadumy popsuli nieco niektórzy amerykańscy żołnierze. "Trudno mi to zrozumieć, ale w momencie, gdy przeżywamy tak smutną chwilę część Amerykanów nie potrafiła tego uszanować. Zwróciłem uwagę jednej z grup Amerykanów, którzy przy głośnej muzyce rap grali w koszykówkę. Mimo moich próśb, grali i bawili się dalej" -  powiedział PAP jeden z żołnierzy grupy współpracy cywilno- wojskowej CIMIC.

em, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także