Międzynarodowe śledztwo w Uzbekistanie?

Międzynarodowe śledztwo w Uzbekistanie?

Unijni ministrowie spraw zagranicznych zaapelowali do prezydenta Uzbekistanu Isłama Karimowa, by zmienił swą decyzję o odmowie przeprowadzenia międzynarodowego niezależnego śledztwa w sprawie aktów przemocy z  13 maja.
"To mocne wezwanie do przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa. Konkluzje uzupełnione zostały o fakt, że prezydent (Uzbekistanu) Karimow odrzucił już wezwanie ONZ, by pozwolono przeprowadzić niezależne śledztwo" - powiedział w  poniedziałek w Brukseli wiceminister spraw zagranicznych Jan Truszczyński.

Jego zdaniem dochodzenie "to coś więcej niż tylko sprawdzenie, w  jaki sposób doszło do masowego przelewu krwi i do śmierci od kul tylu ludzi".

"Jest to swoisty test, w jakim stopniu Uzbekistan jest w stanie wyciągać praktyczne wnioski ze zobowiązań, jakie przyjął stając się członkiem OBWE" - dodał Truszczyński.

Wiceminister nie chciał spekulować, jakie formy nacisku Unia mogłaby zastosować wobec władz Uzbekistanu.

Rada (ministrów UE) zdecydowanie potępiła w poniedziałek, jak to określono, "nadmierne" i "nieproporcjonalne" użycie siły przez oddziały uzbeckich służb bezpieczeństwa i zaapelowała do władz tego kraju o powściągliwe działania w celu unikania dalszych ofiar.

Mimo zdecydowanej krytyki Taszkientu, Unia, jak przyznała komisarz ds. stosunków zewnętrznych Benita Ferrero-Waldner, nie  zamierza zawiesić czy zredukować swej pomocy finansowej dla  Uzbekistanu. Komisarz podkreśliła, że obecnie nie ma innej drogi niż próba zainteresowania prezydenta Karimowa dialogiem i apel o  niezależne dochodzenie.

Jak poinformowała w czwartek Międzynarodowa Helsińska Federacja Praw Człowieka (IHF), do tysiąca cywilów mogło zostać zabitych przez uzbeckie siły bezpieczeństwa podczas ubiegłotygodniowych zamieszek.

Niezależnego śledztwa w związku z krwawymi wydarzeniami w  Uzbekistanie domagają się także ONZ, USA i Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

ss, pap

Czytaj także

 0