Agent Mosadu u Haidera

Agent Mosadu u Haidera

B. sekretarz generalny austriackiej partii Wolnościowych Peter Sichrovsky przyznał się do współpracy z izraelskim Mosadem w okresie, kiedy tą partią kierował populista Joerg Haider.
Sichrovsky twierdzi, że współpracował z Mosadem w czasach, kiedy Haider prowadził rozmowy z irackim dyktatorem Saddamem Husajnem i  innymi przywódcami bliskowschodnimi. Austriacki populista odwiedził Saddama na krótko przed wybuchem wojny irackiej w marcu 2003 r. Zaprzyjaźnił się też z Muammarem Kadafim w czasach, kiedy ten libijski przywódca był pariasem na arenie międzynarodowej.

Sichrovsky twierdzi, że Izrael był zainteresowany wykorzystaniem tych kontaktów Haidera. Austriacki populista miał być "pomostem do krajów arabskich, z którymi Izraelczycy nie mieli kontaktów oficjalnych". "Współpracowałem z Mosadem do czasu odejścia z polityki - cytuje Sichrovskiego tygodnik "Profil". - Chciałem pomóc Izraelowi i z pewnością nie uczyniłem nic złego. Nie jestem Jamesem Bondem". Były polityk Wolnościowych zapewnia, że od Mosadu otrzymywał tylko zwrot poniesionych kosztów. Nie mówi o szczegółach swej współpracy z  izraelską agencją szpiegowską.

Haider, który rozstał się z Wolnościowymi i założył w tym roku Sojusz na  rzecz Przyszłości Austrii, wyznanie Sichrovskiego uznał za "nonsens".

em, pap

Czytaj także

 0