Triumfujący Nazarbajew (aktl.)

Triumfujący Nazarbajew (aktl.)

Startujący po raz kolejny w wyborach prezydenckich dotychczasowy przywódca Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew zaprosił już swoich zwolenników na fetowanie zwycięstwa. Sondaże powyborcze dają mu 85 proc. głosów.
Niedzielne głosowanie - jak zgodnie utrzymują obserwatorzy - zapewni Nazarbajewowi, rządzącemu bogatym, m.in. w ropę Kazachstanem od 16 lat, kolejną siedmioletnią kadencję. Prezydent także nie ma żadnych wątpliwości, że odniósł zwycięstwo nad czterema rywalami, bo - jak pisze Associated Press - zaprosił swych zwolenników do  kompleksu sportowego w Astanie na poniedziałek rano, kiedy mają zostać ogłoszone wstępne wyniki.

Jak podała Centralna Komisja Wyborcza, frekwencja była wysoka. Na dwie godziny przed zamknięciem większości lokali wyniosła ona 68 proc. Ostatnie z nich zamknięto o godz. 16 czasu polskiego (powierzchnia Kazachstanie obejmuje dwie strefy czasowe).

Zwycięstwo Nazarbajewa nie jest niespodzianką. Przedwyborczy sondaż przeprowadzony przez mający siedzibę w USA ośrodek Intermedia Survey Institut wykazał 71-proc. poparcie dla Nazarbajewa. Ośrodek zaznaczył jednak, że sondaż "może odzwierciedlać pewne obawy przed wyrażaniem przez respondentów ich rzeczywistych preferencji".

Poprzednie wybory, które dwukrotnie dały zwycięstwo Nazarbajewowi, były powszechnie krytykowane jako niedemokratyczne.

Tym razem też doszło do szeregu nieprawidłowości, o czym wspomniał, m.in. szef misji obserwatorów ze Wspólnoty Niezależnych Państw Władimir Ruszajło. Opozycyjni kandydaci podkreślali, że ich kampanię przedwyborczą utrudniano, m.in. poprzez zamykanie mediów wspierających opozycję. Szef kampanii wyborczej głównego prezydenckiego rywala Dżarmachana Tujakbaja powiedział w niedzielę, że obserwatorzy zauważyli wiele naruszeń ordynacji wyborczej, w tym przypadki głosowania na Nazarbajewa pod dyktando władz lub pracodawców. Misja obserwatorów OBWE, której opinia jest zazwyczaj traktowana przez Zachód jako wiążąca, ma się wypowiedzieć na temat wyborów w poniedziałek po południu.

Nazarbajew, który swym krajem rządzi autorytarnie od 1991 roku, jest chwalony przez kraje zachodnie za szybkie zmiany gospodarcze. Kazachska opozycja krytykuje więc nie tylko Nazarbajewa, ale także Zachód, który przymyka oko na łamanie demokracji i korupcję, w  zamian za korzystne inwestycje w sektorze gazowo-naftowym.

Kazachstan to rozległy (2,7 mln km kw.), leżący między Rosją a Chinami kraj w Azji Środkowej zamieszkiwany jest przez 15 mln mieszkańców, z  których większość stanowią Kazachowie (53,4 proc.) i Rosjanie (37 proc.). Za czasów Stalina był miejscem deportacji wielu narodów, w  tym Polaków. Główne bogactwo to ropa naftowa i gaz ziemny.

em

Czytaj także

 0