Śmierć pod dachem rosyjskiego basenu (aktl.)

Śmierć pod dachem rosyjskiego basenu (aktl.)

Do dziewięciu osób wzrosła liczba śmiertelnych ofiar zawalenia dachu krytej pływalni w Czusowoj w obwodzie permskim na Uralu. 11 osób zostało rannych.
Ciała dziewięciu osób wydobyli ratownicy spod gruzów zawalonego dachu pływalni "Delfin" w  Czusowoj. Rzeczniczka miejscowych władz Anna Klimowa powiedziała, że wśród zbitych jest co najmniej jedno dziecko, inne źródła mówią o śmierci czwórki dzieci. Trwa poszukiwanie co najmniej pięciu innych osób, które znajdowały się w czasie katastrofy na pływalni - poinformowały służby prasowe rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. W chwili wypadku na basenie było około 50 osób.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Prokuratura wszczęła dochodzenie z paragrafu mówiącego o  "niedbalstwie, które doprowadziło do śmierci co najmniej dwóch osób". Przedstawiciel prokuratury Aleksandr Biełych podkreślił, że wersja zamachu terrorystycznego nie będzie rozpatrywana. Jego zdaniem, przyczyną zawalenia się betonowego stropu nad basenem nie mógł być też tzw. czynnik naturalny, bo w obwodzie permskim śnieg jeszcze nie spadł.

Basen "Delfin" zbudowano przed 11 laty. Początkowo należał do miejscowych zakładów metalurgicznych, potem stał się własnością miasta.

Ten tragiczny incydent przypomniał o podobnym wypadku w popularnym moskiewskim parku wodnym Transvaal, gdzie w lutym roku 2004 na basen pełen kąpiących się ludzi zawaliła się szklano-betonowo-metalowa konstrukcja. W następstwie wypadku śmierć poniosło 28 osób, a co najmniej 100 odniosło obrażenia.

em, pap

Czytaj także

 0