Szwajcarzy nie dadzą akt Jukosu

Szwajcarzy nie dadzą akt Jukosu

Szwajcarski Sąd Najwyższy odmówił przekazania Moskwie dokumentów bankowych, których się domagała w związku z dochodzeniem w sprawie koncernu naftowego Jukos. Odmowę uzasadniono niewystarczającym uzasadnieniem żądań.
Trybunał Federalny Szwajcarii orzekł, że dotychczasowe próby spełnienia przez Rosję szwajcarskich standardów dotyczących pomocy prawnej były niezadowalające. Wyjaśniono, że dopóki szwajcarscy prokuratorzy nie otrzymają od Rosji większej ilości informacji, nie przekażą dokumentów, o które Rosja zabiega.

Chodzi o kilkadziesiąt segregatorów zawierających dane na temat firm i banków związanych z aktywami koncernu Jukos.

Trybunał, o czym pisze AFP, zwrócił uwagę, że główne osoby sądzone w związku ze sprawą Jukosu, czyli Michaił Chodorkowski i  jego prawa ręka Płaton Lebiediew, zostały skazane i wysłane na  Syberię bez skorzystania przez rosyjskie władze z wiadomości, które mogła im przesłać Szwajcaria.

Dziesiątki milionów dolarów Jukosu są wciąż zamrożone w  szwajcarskich bankach.

Jukos, który niegdyś był największym rosyjskim producentem ropy, walczy o przetrwanie, gdy władze podatkowe domagają się od niego zwrotu miliardów zaległych podatków.

Dawny szef koncernu Michaił Chodorkowski odsiaduje osiem lat w  kolonii karnej na Syberii, skazany za przestępstwa finansowe.

Obserwatorzy utrzymują, że został ukarany za finansowanie partii opozycyjnych, przy czym Kreml chciał też wzmocnić wpływy władz w  strategicznym sektorze naftowym.

ks, pap

Czytaj także

 0