Budżet UE ostatecznie przyjęty

Budżet UE ostatecznie przyjęty

Dodano: 
Po ponad dwóch latach burzliwych negocjacji, eurodeputowani ostatecznie zatwierdzili budżet Unii Europejskiej na lata 2007-13 w wysokości 864,3 mld euro.
"To dzień historyczny dla Europy" - powiedziała komisarz ds. budżetu Dalia Grybauskaite. "To dowód na to, że Europa funkcjonuje" - ocenił kanclerz sprawującej przewodnictwo w UE Austrii Wolfgang Schuessel.

Za przyjęciem budżetu głosowało 440 europosłów, 190 było przeciw, 14 się wstrzymało.

Uroczystemu podpisaniu porozumienia budżetowego w Strasburgu przez PE, Komisję Europejską i przewodnictwo austriackie towarzyszyło jednak spore rozczarowanie. Choć podkreślano, że  przyjęcie budżetu pozwoliło Unii uniknąć kolejnego kryzysu, to  jednak zdaniem eurodeputowanych wydatki, na jakie zgodziły się rządy państw członkowskich są zbyt małe w porównaniu z potrzebami związanymi z rozszerzeniem UE o biedniejsze kraje i ambitnymi celami gospodarczej unijnej Strategii Lizbońskiej.

Wynegocjowany budżet stanowi zaledwie 1,05 proc. dochodu narodowego brutto (DNB) UE. "To absolutne minimum, pozwala Unii na  funkcjonowanie, ale nie na zwiększanie działań. UE wydaje na  obywatela 26 centów dziennie. To mało" - powiedział przewodniczący PE Josep Borrell.

"Europejska solidarność lat 90. jest wspomnieniem, dlatego wynegocjowany w obecnych warunkach budżet 2007-2013 stanowi maksimum, które można było osiągnąć" - powiedział Janusz Lewandowski (PO), który w imieniu PE, jako szef komisji budżetowej, prowadził negocjacje z przedstawicielami rządów państw UE.

"Ale skoro Polska jest głównym beneficjentem budżetu w  najbliższych latach, to - dodał - jest on dla nas szansą i  jednocześnie zadaniem. Całą energię trzeba skierować na  wykorzystanie tej szansy".

Dla Polski porozumienie budżetowe przewiduje 89,6 mld euro w  ciągu siedmiu lat, co po opłaceniu naszych składek do unijnej kasy oznacza netto około 60 mld euro. Najwięcej, bo aż 59, 7 mld eruo Polska może otrzymać w ramach funduszy strukturalnych i spójności na rozwój najbiedniejszych regionów, walkę z bezrobociem czy  budowę infrastruktury. Możemy je otrzymać pod warunkiem, że na czas przygotuje odpowiednie programy i będziemy w stanie współfinansować część kosztów projektów.

Ponadto z unijnej kasy trafi ponad 24 mld euro do polskiego rolnictwa (w tym na dopłaty bezpośrednie i rozwój obszarów wiejskich), reszta na rozmaite programy unijne, w tym edukacyjne (jak Erasmus) i naukowe oraz na cele związane z polityką sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (jak ochrona granic i walka z  terroryzmem).

Negocjacje budżetowe były burzliwe niemal do ostatniego momentu, od czasu przedstawienia przez Komisję Europejską pierwszego projektu w lutym 2004 roku. Najpierw w sprawie budżetu musiały porozumieć się rządy państw Unii, które osiągnęły ostateczne porozumienie na szczycie w grudniu ub. roku. Potem jednak eurodeputowani, rozczarowani zbyt niskim poziomem wydatków, zagrozili jego odrzuceniem.

Ostatecznie w kwietniu, pod presją groźby kryzysu w Europie, PE dał wstępną zgodę. W zamian eurodeputowani uzyskali wzrost wydatków UE o 4 mld euro, w tym na badania i edukację. Ponadto PE otrzymał gwarancję, że będzie włączony do zapowiedzianej na lata 2008-2009 reformy budżetowej, która ma doprowadzić do zmian w  systemie finansowania budżetu Unii.

Wówczas będą się też rozstrzygać losy kwestionowanej przez wiele krajów, w tym Wielką Brytanię, Wspólnej Polityki Rolnej, której - wobec sprzeciwu zwłaszcza Francji - nie udało się zakwestionować w obecnym budżecie.

pap, ss, ab

Czytaj także

 0