Zamieszki w Bejrucie

Zamieszki w Bejrucie

W Bejrucie doszło do kolejnego starcia między zwolennikami i przeciwnikami radykalnego ugrupowania islamskiego, Hezbollahu. Ranne są cztery osoby.
Według policji do starć doszło, kiedy konwój samochodów udekorowanych flagami Hezbollahu, wiozący agresywnych ludzi, został zaatakowany w dzielnicy Kaskas butelkami i pałkami. Dopiero po interwencji libańskich żołnierzy sytuacja się uspokoiła.

Były to pierwsze starcia od zainicjowanych w piątek przez szyicki Hezbollah i współdziałające z nim ugrupowania prosyryjskie protestów, wymierzonych również w obecny rząd libański. Popierany przez Iran i Syrię Hezbollah piętnuje rząd premiera Fuada Siniory jako proamerykański. W dzielnicy Kaskas mieszka wielu zwolenników zamordowanego w lutym 2005 roku antysyryjskiego eks-premiera Rafika al-Haririego. Jego śmierć wywołała antysyryjskie demonstracje i doprowadziła do usunięcia syryjskich wojsk i demokratycznych wyborów. Z kolei ostrzał izraelskiego terytorium z terenu Libanu przez należące do uzbrojonego przez Iran i Syrię Hezbollahu rakiety wciągnął ten kraj w konflikt zbrojny z Izraelem.

W niedzielę ok. 150 tysięcy zwolenników prosyryjskiej opozycji kontynuowało protest w centrum Bejrutu przeciwko rządowi Siniory. W piątkowej demonstracji uczestniczyły setki tysięcy ludzi.

Antysyryjska większość rządowa w Libanie zarzuca swym przeciwnikom, że usiłują zablokować powołanie międzynarodowego trybunału ds. wyjaśnienia zabójstwa Haririego. Zginął on w zamachu bombowym, który w opinii wielu inspirowała Syria.

pap, em

Czytaj także

 0