Kolejny incydent na trasie przejazdu Franciszka. Do papieża podbiegła zakonnica

Kolejny incydent na trasie przejazdu Franciszka. Do papieża podbiegła zakonnica

Dodano:   /  Zmieniono: 18
Papież Franciszek
Papież Franciszek / Źródło: Newspix.pl / MICHAL STAWOWIAK / FOKUSMEDIA.COM.PL
W czwartek doszło do kolejnego incydentu na trasie przejazdu papieża Franciszka. Służby nie zdążyły zareagować.

Tym razem do Ojca Świętego podbiegła zakonnica, która nagle wyskoczyła z tłumu i podała papieżowi flagę. Ochrona nie zdążyła zareagować. Franciszek wziął flagę i położył ją na siedzeniu. Dopiero po chwili służby odepchnęły zakonnicę, która szybko wróciła do tłumu.

To nie pierwszy incydent

Papież Franciszek w środę z lotniska Balice udał się na Wawel. W czasie przejazdu Ojca Świętego doszło do incydentu. Do papamobile podbiegł ubrany na czarno mężczyzna. Zdążył on zbliżyć się do pojazdu, w którym był Franciszek, ale służby zareagowały błyskawicznie. Mężczyzna został odciągnięty od papamobile.

– Sytuacja ta nie stanowiła zagrożenia. To był 36-letni mężczyzna, ksiądz z Argentyny. Przy jego zachowaniu po prostu zadziałały emocje. Chciał dać papieżowi do poświęcenia różaniec – poinformował rzecznik Centrum Medialnego Administracji Rządowej na czas ŚDM mł. insp. Mariusz Ciarka. Okazało się, że zatrzymany ksiądz jest koordynatorem grupy pielgrzymów z Argentyny.

– Policjanci szybko go obezwładnili i przewieźli do jednego z komisariatów w Krakowie. Tam dokładnie sprawdzono jego tożsamość i przeszukano go. Następnie został odwieziony do miejsca, gdzie na co dzień nocuje, to jest miejscowość koło Bochni – dodał Ciarka. Podkreślił również, że w takich sytuacjach reakcja służb zawsze będzie stanowcza – Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo mogły tę sytuację zdiagnozować jako poważną i ten mężczyzna oprócz obezwładnienia mógł zostać np. postrzelony – przyznał.

Czytaj także:
Franciszek na krakowskich Błoniach. "Moje serce się raduje, gdy widzę, jak bardzo jesteście żywiołowi"

Źródło: TVN24 / Twitter

Czytaj także

 18
  • Plplpl   IP
    Przesada. Służby szybko zareagowała, a że gość zdążył pod biedz no cóż. Zobaczcie że na świecie takie imprezy są zabezpieczane: 1. Ochrona idzie do około Vipa, a tu jest to niemożliwe bo papież jedzie. 2. Barierki są ustawione dalej od Vipa, że trzeba zrobić kilka kroków, więc jest czas na reakcje. 3. Przy barierkach stoi ochrona po 2m od siebie a nie jak tu po 5m. poza tym jak ktoś miałby papieżowi podać granat, rowie dobrze rzuciły go z tłumu więc wyluzujcie. Policji do zabezpieczenia takiej długiej trasy przejazdu też nie wystarczy kilka km tramwaj a potem papamobilem, ktoś też musi pracować w terenie, obsługiwać interwencję, wypadki i pilnować porządku w całej Polsce. Poza tym nie zapominajcie, że impreza była w dwóch miejscach na raz do i w Częstochowie były masy ludu, część pojechała do Krakowa ale cześć została się bawić w Częstochowie. Moim zdaniem zawsze można zrobić coś lepiej ale ważne że nic się nie wydarzyło nadzwyczajnego.
    • Robnad   IP
      nieglupi Jasko
      Wyglada to, ze ktos testuje ochrone Papieza.

      e. tam.
      gównie testują kretynizm cepów POkemońsko-nowoczesnych.
      KODziarze "modlą" się o wszystkie plagi egipskie, a tu dalej nic.

      wychodzi na to, że restrykcyjna ustawa antyterrorystyczna, na którą doniesli do Brukseli jest za mało restrykcyjna, i znowu POpędzą donieść. gnidy tak mają, a na razie szczytują POchodzeniowym chamstwem, czyli wszystko w normie POdwyższonych standardów co im Tyfus zaaplikował. he, he, he.
      • Hagennbeck - ghost   IP
        Może "pingwin" był po nadmiernej ilości sex- dopalaczy z przyklasztornego bufetu???
        • azazis   IP
          to nie incydent to rozmodlone zombi hahaha
          • Pałowanie   IP
            Księdza przepałowali na komisariacie, a potem przewieźli do miejsca zamieszkania. Oficjalna wersja głosi, że ksiądz spadł ze schodów na ścieżce zdrowia na komendzie. To tak w ramach miłości bliźniego. .... Pałowanie