Co było przed choinką? Zapomniane polskie zwyczaje świąteczne

Co było przed choinką? Zapomniane polskie zwyczaje świąteczne

Przygotowanie diducha
Przygotowanie diducha / Źródło: Fotolia / Oksana_S
Dla Polaków – podobnie jak dla przedstawicieli wielu innych narodowości – symbolem świąt Bożego Narodzenia jest strojnie przyozdobiona choinka i kolorowe, leżące pod nią prezenty. Czy tak było zawsze?

Do widoku świeczek lub elektrycznych lampek oraz świętego Mikołaja w czerwonym stroju przywykliśmy już tak bardzo, że większości z nas wydaje się, iż tak jest w Polsce od wieków. To jednak nieprawda. Co się działo pod strzechami polskich chat, zanim z Zachodu przywędrowała do nas choinka?

Światowe Boże Narodzenie

Jak wiele innych staropolskich zwyczajów, także liczne tradycje świąteczne zostały zepchnięte na dalszy plan, zatraciły swe pierwotne znaczenie lub zniknęły całkowicie. Zepchnęły je w cień zwyczaje przyjęte w unifikującym się świecie.

Przykładem może być wizerunek roznoszącej prezenty postaci. Święty Mikołaj, początkowo związany w Polsce jedynie z obchodzonymi 6 grudnia mikołajkami, stał się symbolem samych świąt. W tej postaci zawitał do nas z Zachodu i zastąpił Dzieciątko w przynoszeniu prezentów pod polskie choinki. Znany na całym świecie czerwony strój świętego Mikołaja został rozpropagowany przez kampanię reklamową koncernu Coca-Cola z 1930 roku. Wzorem jednak stała się postać Joulupukki, którego wygląd przypadkowo odpowiadał firmowym barwom Coca-Coli.

Pogańskie korzenie

Wiele obecnie istniejących w chrześcijaństwie zwyczajów wzięło swój początek z obrządków pogańskich. Na przykład słowiańskie święta, oparte o kult solarny, rozpoczynały się 21 grudnia, czyli w dzień przesilenia zimowego. Nazywano je Świętem Godowym, Szczodrymi Godami lub Świętem Zimowego Staniasłońca. Tego dnia obchodzono symboliczne zwycięstwo światła nad mrokiem, gdyż od tego momentu dni zaczynały się wydłużać, a noce – skracać. Ta magiczna chwila była przez dawnych Słowian uważana za narodziny nowego Słońca, a co za tym idzie – nowy początek. Były to więc radosne święta, gdy z nadzieją spoglądano w przyszłość.

Patrząc w przeszłość i przyszłość

W słowiańskiej tradycji okres ten był poświęcony także pamięci zmarłych przodków oraz wróżbom na zbliżający się rok. Jednym z dawnych polskich zwyczajów było stawianie w rogu izby snopka zboża (kłosem do góry) – najczęściej było to niemłócone żyto. Dekorowano go suszonymi jabłkami i orzechami. Miał zapewnić domownikom urodzaj w kolejnym roku oraz służyć jako talizman przeciw złym mocom – symbolizował ducha opiekuńczego domu. Snopek nazywano diduchem, czyli dziadem.

Na tym jednak nie kończyła się rola diducha – pozostawał w chacie aż do dwunastego dnia po przesileniu zimowym, kiedy to rytualnie go palono. Z ziaren wyciągniętych z jego kłosów rozpoczynano pierwszy wiosenny siew. Stąd właśnie wzięła się powszechnie znana także w dzisiejszych czasach tradycja ścielenia sianka lub słomy pod wigilijnym obrusem – ze słowiańskiego obrządku, który miał zapewnić dobrobyt i dostatek.

Pierwszy dzień zimy u dawnych Słowian charakteryzował się też kultem zmarłych przodków. Przy mogiłach rozpalano ogniska, by ogrzać tych, którzy odeszli z tego świata oraz by wspomóc walkę światła z ciemnością. Urządzano także wystawne uczty – tryzny.

Uroczystości Święta Godowego celebrowano je radośnie, śpiewając kolędy oraz urządzając rytualne pochody, podczas których odwiedzano znajomych gospodarzy.

Pod belką w izbie

Choinka trafiła do polskich domów nie wcześniej niż w XIX wieku zza zachodniej granicy. Wcześniej, podczas Święta Godowego, przestrzegano innego staropolskiego zwyczaju – na czas Bożego Narodzenia wieszano pod sufitem podłaźniczkę, czyli kolorowo przyozdobioną gałązkę drzewa iglastego. Przystrajano ją gwiazdkami ze słomy, wstążkami, kolorowymi opłatkami, barwną bibułą, orzechami i jabłkami. Obyczaj ten istniał jeszcze do lat 20. XX wieku we wsiach na południu Polski. Jednak do dzisiaj ta tradycyjna ozdoba została w polskich domach wyparta przez choinkę.

Wiecznie zielone drzewko przynoszono do domu nie bez powodu – wiązała się z nim symbolika nieprzerwanego życia, nadzieja na dobrobyt w gospodarstwie oraz ochrona przed chorobami i złymi urokami. Chronić przed tym miały iglaste gałązki sosny, świerka lub jodły.

Choć staropolskie zwyczaje zniknęły lub zmieniły się, a ich pierwotna symbolika została zinterpretowana na nowo przez tradycję chrześcijańską, warto czasem je wspomnieć. Mogą one nadać świętom dodatkowej magii – chwila refleksji nad życiem naszych przodków może sprawić, że tegoroczne święta będą jeszcze bardziej wyjątkowe.

 2