Janda: Ostatnie dwa lata są traumatyczne. Zapadłam na zdrowiu i na umyśle

Janda: Ostatnie dwa lata są traumatyczne. Zapadłam na zdrowiu i na umyśle

Krystyna Janda
Krystyna Janda / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdanski
Krystyna Janda w programie Jarosława Kuźniara „Onet Rano” opowiadała o traumie, jaką były dla niej ostatnie dwa lata. Stwierdziła, że nie spodziewała się, iż „ciężkie czasy” powrócą, a zdanie „żeby Polska była szczęśliwa” będzie znów „zdaniem marzeń”.

W wywiadzie dla Onetu Krystyna Janda opowiadała m.in. o niespokojnym okresie ostatnich lat. Przyznała, że wydaje się jej, jakby to było dawno temu. Zdaniem aktorki i właścicielki teatru „Polonia”, ten spokój uśpił Polaków, którzy dopiero w niedawnych wyborach samorządowych tłumnie poszli do urn. – Oni wiedzieli, że mają głos, tylko wtedy poszli na łódkę, poszli pobiegać, bo nie przypuszczali, że tych ludzi po drugiej stronie jest tyle i oni są tak zdyscyplinowani, że to im po prostu zniszczą życie – mówiła.

– Myśleliśmy wszyscy, że to już jest raz na zawsze i nie mamy czym się martwić – kontynuowała. – Niech każdy robi co chce, a będzie dobrze. Myślę, że wszyscy chcą dobrze, a tu się okazało, że jedni chcą dobrze w jedną stronę, a drudzy w drugą i jest konflikt, a my stoimy i rozglądamy się, mówiąc: Boże, kto nam tu niszczy życie – opowiadała.

– Dla mnie to jest tak traumatyczne przeżycie, te ostatnie dwa lata, to jest tak ciężkie doświadczenie z każdej strony... Ja zapadłam na zdrowiu i na umyśle, naprawdę – stwierdziła Janda. – Ja po prostu byłam zawsze optymistką i wydawało mi się, że zdrowy rozsądek zwycięża, że wszyscy jednak są dobrzy. Okazało się, że nie, że jest bardzo dużo ludzi, którzy chcą źle – oceniała.

Czytaj także:
Janda pokazała skargę od niezadowolonego widza. „Wstyd i hańba tak się zachowywać”

Źródło: Onet.pl

Czytaj także

 27
  •  
    Krycha w niedawno publikowanym wywiadzie narzekała ,że przez lata nie mogła znaleźć gosposi.
    I bardzo ,ale to bardzo ,ją to drażniło że tyle młodych Polek było wtedy bez pracy ,a ona musiała zatrudnić ukrainkę.
    Teraz ,gdy z kasą chudo ,bo MIn. Kultury zakręciło kurek z forsą na teatrzyk Krychy .mam radę dla niej. by zwolniła Ukrainkę ,i sama wzięła się za robotę w chałupie .Zmywanie garów,mycie okien i takie tam ,z pewnośicą wpłyną zdrowotnie na chandrę ,a i na szczupłych dochodach z  teatru tęz można zaoszczędzić .Jeden szkopuł pani Krych w tym wszystkim że trzeba skończyć z udawaniem Hrabini przed znajomymi .
    • po gebie zydowka po umyśle dziecko jak wiekszosc aktorow zresztą, dalej nie wie kto to bolek pewnie...
      • To chyba szczerość dotycząca całego jej spektrum, zawsze taka była. Tylko nie przewidziała możliwości powrotu demokracji. W demokracji liczy się tylko prawda a gdy ktoś nie chce prawdy musi się kierować do szpitali psychiatrycznych też z własnej woli a z biegiem czasu takim się staje z powodu stylu swojego życia
        • Co z pedał-sztuki nie ma kaski - nie chcą chodzić na beznadziejne spektakle - czas splajtować, stanąć na Patelni (przy Rondzie Daszyńskiego) i zacząć żebrać ...
          •  
            ale się dziewczyna otworzyła....porażająca szczerość:))))zafundujmy jej terapeutyczny turnus w Tworkach(będzie miała blisko z domu)a do towarzystwa dokwaterować do pokoju Nurowską