Zuckerberg zatrudnił ludzi Obamy. Szykuje się do wyborów?

Zuckerberg zatrudnił ludzi Obamy. Szykuje się do wyborów?

Mark Zuckerberg
Mark Zuckerberg / Źródło: Newspix.pl / ABACAUSA
Mark Zuckerberg, główny założyciel, a obecnie dyrektor generalny Facebooka, w styczniu dementował doniesienia o tym, że w przyszłości miałby startować w wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jego ostatnie działania pokazują jednak, że chyba nie przekreślił całkowicie swoich politycznych planów.

Spekulacje na temat tego, że Zuckerberg mógłby startować w wyborach zaczęły się w kwietniu 2016 roku, gdy „Fortune” poinformowało, że Facebook zgodził się na zmiany struktur wewnątrz firmy, które pozwoliłyby Zuckerbergowi na kandydowanie. Natomiast kolejne decyzje Zuckerberga, m.in. złagodzenie swoich poglądów na temat religii, tylko podsycały spekulacje, że może on chcieć w przyszłości wystartować w wyborach.

W styczniu tego roku dyrektor generalny Facebooka zapowiedział, że w ramach „wyzwania” planuje odwiedzić każdy z amerykańskich stanów, by spotkać się z mieszkańcami – ta decyzja sprawiła, że temat jego kandydatury powrócił. Stało się to przez to, że takie tournee po stanach jest typowe dla kandydatów na prezydenta.

Po prawie roku oczekiwania, głos w sprawie w końcu zabrał główny zainteresowany. W rozmowie z Buzzfeed News powiedział, że nie zamierza kandydować. – Nie, jestem skupiony na dalszej rozbudowie Facebooka – odpowiedział.

Polityczne transfery

Czy Zuckerberg rzeczywiście nie zamierza wchodzić w politykę? „Washington Post” powołując się na „Politico” informuje, że szef Facebooka zatrudnił niedawno Joela Benensona, który był m.in. głównym doradcą Baracka Obamy. Ma on pracować w Chan Zuckerberg Initiative. To fundacja, którą Zuckerberg założył razem z żoną. Na tym jednak nie koniec. W tym roku pracę dla fundacji zaczęli też David Plouffe, szef kampanii wyborczej Baracka Obamy w 2008 r. oraz Ken Mehlman, szef kampanii wyborczej George'a W. Busha w 2004 r.

Czytaj także:
Zuckerberg w końcu odpowiedział na spekulacje medialne. „Nie zamierzam kandydować”

Czytaj także

 3
  •  
    Nie wiem dlaczego ale jego facjata ,na tym zdjęciu ,kojarzy mi się "cysorzem" Kaligulą , on też korzystał "pełnymi rękami" z władzy jaka mu wpadła w łapy by manipulować ludźmi.
    • Gdyby tenczłowied dorwał się do władzy to byłby koniec cywilizacji jaką znamy. Oby nigdy. USA by się zmieniły w drugi ZSRR.

      Czytaj także