KE niezadowolona z Facebooka i Twittera. Chodzi o ochronę użytkowników

KE niezadowolona z Facebooka i Twittera. Chodzi o ochronę użytkowników

Siedziba Komisji Europejskiej
Siedziba Komisji Europejskiej / Źródło: Fotolia / Leonid Andronov
Komisja Europejska twierdzi, że media społecznościowe, tj. Facebook i Twitter tylko częściowo odpowiedziały na jej żądania dostosowania swoich praktyk do unijnego prawa konsumenckiego.

„Facebook, Google i Twitter akceptują zmianę warunków świadczenia usług, aby były przyjazne dla klienta i zgodne z przepisami UE” – taki nagłówek widnieje na stronie internetowej Komisji Europejskiej. KE apelowała do przedstawicieli mediów społecznościowych w 2017 r. o zmianę warunków korzystania z usług. Giganci social media opublikowali w czwartek 15 lutego zmiany, które wprowadzili w celu spełnienia żądań europejskich regulatorów.

KE: Wdrażanie zmian zajmuje zbyt dużo czasu

Jeszcze tego samego dnia KE stwierdziła, że firmy tylko częściowo zajęły się kwestiami związanymi z ich odpowiedzialnością oraz informowaniem użytkowników o ewentualnym usunięciu treści i zmianach na ich kontach.

Vera Jourova, europejska komisarz ds. sprawiedliwości, konsumentów i równości płci powiedziała, że ​​„nie do przyjęcia” jest to, że wiele z tych zmian „wciąż nie jest kompletnych, a ich wdrażanie zajmuje dużo czasu”. Podkreślono jednak, że zmiany zaproponowane przez Google+ wydają się być zgodne z wymaganiami.

Czytaj także:
Facebook testuje opcję „oceń negatywnie”. Rzecznik portalu wydał oświadczenie

Czytaj także

 4
  • na szczęście sam zdążyłem się uchronić i zlikwidowałem definitywnie konta na fejsie.
    • Trzeba być skończonym debilem, żeby wierzyć, że pewien cwany żydek został niemalże z dnia na dzień miliarderem za umożliwienie milionom ludzi bezpośredniej komunikacji "za darmo".
      Przecież nie byłby cwanym żydkiem, gdyby to nie był najlepszy na świecie geszeft. Od samego początku chodziło w tym biznesie o łatwe pozyskiwanie wszelkiego rodzaju danych osobowych, które początkowo kupował MOSAD, a potem wszystkie możliwe służby z całego świata (i nie tylko).
      Postawa Komisji Europejskiej to czysta hipokryzja. Ci ludzie doskonale wiedzą w czym jest rzecz.
      •  
        Kiedyś to się cenzura nazywała a teraz "ochrona użytkowników. Ale ciekawi mnie coś innego. Skoro KE wymaga od Facebooka i Twittera: "informowania użytkowników o ewentualnym usunięciu treści i zmianach na ich kontach" to skoro WPROST kasuje całe moje posty bez podania przyczyny znaczy że łamie prawo UE. Ciekawe czy KE wypłaca jakąś nagrodę jak się podkabluje recydywistę.
        • Tu nie chodzi o "ochrone uzytkownikow", tu chodzi o prywatyzacje cenzury politycznie niepoprawnych znaczy niedopuszczalnych opinii i faktow - IV. neoliberalna LBGTQIAZD...Rzesza, byly zachod, chce nas suwerena, we the people przerobic na poddanych jej konsumentow-onanistow. Za wasza i nasza wolnosc ...