Dane aktorów i modelek wyciekły do sieci. Duża wpadka znanej agencji

Dane aktorów i modelek wyciekły do sieci. Duża wpadka znanej agencji

Internet, komputer (dot.DWP/ Fotolia.pl)
Dane znanych aktorów, a także modelek i statystów można było pobrać z sieci. To efekt dużej wpadki zaliczonej przez najstarszą i największą agencję aktorską GUDEJKO – podaje niebezpiecznik.pl.

Dane tysięcy aktorów, kandydatów na aktorów, modelek itd. można było wyszukać za pomocą tzw. „Google Dorks”, czyli operatorów wyszukiwania zaawansowanego. Jak podaje niebezpiecznik.pl, w ten sposób można było przeszukać stronę agencji GUDEJKO.

Sprawa okazała się bardzo poważna, ponieważ lukę można było wykorzystać do znalezienia prywatnych danych. Bez trudu dało się wyszukać numery telefonów czy dokumenty z pełnomocnictwami, które zawierają imiona i nazwiska, adresy zamieszkania oraz numery PESEL. Na tym jednak nie koniec, bowiem jeden z użytkowników, o którym pisze niebezpiecznik.pl natknął się na katalog z filmami, na których modelki i modele przedstawiali się i podawali swoje wymiary. Oprócz filmów, dostępny był również katalog z fotografiami. Wśród udostępnionych dokumentów były pełne dane m.in. aktorki Anny Dereszowskiej, która zdaniem portalu niebezpiecznik.pl, powinna „zastrzec dowód i wyrobić nowy”.

Ponadto znaleziono sposób, by uzyskać dostęp do panelu administratora w bazie agencji GUDEJKO. Ta baza w momencie testu obejmowała 9,3 tys. aktorów i modeli oraz ponad 540 kandydatów na nich. Sprawę zgłoszono przedstawicielom agencji. „Dowiedzieliśmy się, że agencja zatrudnia informatyka będącego twórcą bazy i od niego wynajmuje przestrzeń serwerową. Błędy miały się pojawić po migracji danych, po której również przestał działać SSL” – podaje niebezpiecznik.pl

Podobny problem w TVP

Jak się okazuje, podobny problem spotkał także TVP. Na serwerze telewizji publicznej znaleziono publicznie dostępny katalog, a w nim różnego rodzaju pliki. Jeden z plików zawierał listę uczestników castingu do programu „Rok w ogrodzie”, wraz z ich danymi kontaktowymi.

„Natychmiast skontaktowaliśmy się z TVP i dostęp do katalogu został zablokowany. Biuro prasowe nie przedstawiło nam żadnych wyjaśnień, natomiast nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w TVP nie zostały należycie poinformowane o fakcie i sposobie przechowywania tych danych” – informuje niebezpiecznik.pl.

Czytaj także:
Facebook wprowadza zmiany. Mają pomóc chronić naszą prywatnosć

Czytaj także

 2
  • Raz aktorzy, raz użytkownicy sieci, następnym razem wypłyną dane z jakiegoś państwowego serwera, a obywatelowi nikt bezpieczeństwa danych wrażliwych nie zapewni... bo po co?