Wszystko, co musisz wiedzieć, aby zrobić dobre selfie

Wszystko, co musisz wiedzieć, aby zrobić dobre selfie

Selfie wykonane Samsungiem Galaxy A6
Selfie wykonane Samsungiem Galaxy A6 / Źródło: Katarzyna Krzywicka
Każdy potrafi zrobić selfie, ale nie wszyscy wiedzą, jak zrobić to dobrze. Wyjaśniamy, jak uniknąć najczęstszych błędów i zrobić fotografię, która najlepiej wyeksponuje twarz i będzie przyciągała uwagę na Facebooku i Instagramie.

Śpiewali o nim The Chainsmokers w swoim utworze #SELFIE, magazyn Time umieścił je na szczycie listy 10 najmodniejszych słów, korzystają z jego potencjału muzea. Pokusić się można o stwierdzenie, że w każdym języku świata selfie to po prostu selfie, a jeżeli nie w każdym, to od cebuańskiego przez albański, nepalski aż po nasz rodzimy.

Wpisując w Google słowo selfie, wyszukamy części garderoby, w których można zrobić perfekcyjny autoportret, setki porad w kwestii odpowiednich póz czy też reklamy gadżetów, które przybliżą nasze selfie do ideału, jak gripsnapy, pstrykające kapelusze, brushsticky (w rzeczy samej, niektóre szczotki też potrafią robić zdjęcia), selfie-butelki od Coca Coli, tostery, które wydrukują podobiznę na naszym śniadaniu, a nawet Baby Selfie App, bo nawet noworodki w dzisiejszych czasach mogą robić selfie. Jakiś czas temu Aplikacja Google Arts&Culture rozszerzona została też o Art Selfie, która analizując nasze selfie, wyszukuje w zbiorach muzealnych podobnego portretu. Jeśli jeszcze nie zostaliście Malczewskim w jakuckiej czapce albo Mona Lisą, wszystko przed wami.

Kto by pomyślał, że selfie obchodzi w tym roku 179 urodziny. Pierwszy autoportret wykonał fotograf Robert Cornelius siedząc w domu w swoim fotelu. Selfie wydaje się być ewolucją autoportretu, gdyż wraz z rozwojem technologii i umieszczeniem aparatu w telefonach, zmniejszył się dystans pomiędzy fotografowanym a narzędziem. Dzisiaj portret mamy dosłownie na wyciągnięcie ręki, w czasie rzeczywistym, w ilości ograniczonej w praktyce jedynie pojemnością karty.

Miejscem selfie nie jest jednak tylko telefoniczna przysłowiowa szuflada, to przede wszystkim social media z Instagramem i Facebookiem na czele. A tam trwa już prawdziwa bitwa na selfie i zasięgi. Jak wyjść z niej cało, robić lepsze autoportrety i unikać najczęstszych błędów? Wbrew pozorom tricki na udane selfie to nie fizyka kwantowa.

Wybierz dobrego smartfona
Nie każdy telefon jest wyposażony w aparat, którym da się zrobić dobre selfie. Dlatego przy zakupie warto zwracać uwagę na dodatkowe tryby robienia zdjęć i na specyfikację aparatu przedniego, którego używa się do robienia selfie. W Samsungu Galaxy A6 jest to aparat 16 Mpix (f/1,9) z diodą doświetlającą. W Orange można otrzymać teraz ten telefon nie płacąc za niego przez pierwsze pół roku.

Diabeł tkwi w tle
A złe tło potrafi zepsuć każdą fotografię, a szczególnie selfie, odciągając uwagę odbiorcy od głównego bohatera zdjęcia. Jednolite tła zmniejszają margines błędu: biała ściana, mur, roślinność w tle (w zieleni każdemu do twarzy). Proste formy pozwalają skupić się na pierwszym planie. Jeżeli jednak wybieracie przestrzeń, gdzie takich form jest więcej, warto zwrócić uwagę, by nie wyrastał nam na ramieniu wieżowiec, drzewo z głowy bądź nie przyczaił się tak zwany mistrz drugiego planu rodem z portalu Reddit. Pijany wujek w tle romantycznego zdjęcia ślubnego nie będzie mile widziany w pamiątkowym albumie. Niekiedy wystarczy jedynie delikatnie zmienić pozycję, przesunąć siebie bądź obiektyw telefonu nieznacznie w bok, aby uniknąć pojawienia się przypadkowych osób czy zwierząt w kadrze.

Oświetlenie ma znaczenie
A światło dzienne to najlepszy sposób oświetlania zdjęcia. Jeżeli robicie autoportret w pomieszczeniu, poszukajcie okna i do dzieła. W uzyskaniu idealnego efektu może pomóc użycie firanki i przepuszczenie przez nią światła, które pięknie rozproszy się na twarzy. A gdy światła wpada zbyt mało, warto użyć powierzchni odbijającej (mini blendy bądź kawałka białej kartki, styropianu). Jeżeli wychodzicie w plener, to najlepszymi porami na zadowalające zdjęcia jest czas, gdy słońce jest nisko, a więc rano i pod wieczór. Wbrew pozorom dzień o lekkim zachmurzeniu to dzień idealny na selfie! Oświetlenie ostre przy bardzo słonecznym dniu, w południe to nie lada gratka. Poniżej zobaczycie trzy wersje zdjęcia wykonane przodem do słońca, tyłem do słońca oraz tyłem z lekkim przesunięciem głowy i ciała w bok. Z każdej sytuacji można wybrnąć, ale efekt na zdjęciu będzie zupełnie różny - od przekontrastowionego po rozmyty i na naturalnym kończąc. Pozowanie przodem uwidacznia niedoskonałości twarzy, doprowadza do prześwietleń i co więcej, jest dosyć trudnym zadaniem. Pozowanie tyłem do światła słonecznego wymaga dodatkowego doświetlenia (blendą bądź lampą - w Samsungu Galaxy A6 wbudowane są trzy tryby lampy błyskowej). Pozowanie tyłem do słońca z lekkim zwróceniem w bok da najbardziej neutralny i naturalny efekt świeżego autoportretu.

Kąt to podstawa
A kąt wykonywanego autoportretu może się różnić w zależności od posiadanej fizjonomii. Główne zasady są jednak niezmienne i są obecne również w fotografii portretowej. Fotografowanie z dołu podkreśla podbródek, pogrubia i eksponuje nos, zaś całkiem z góry zniekształca sylwetkę i sprawia, że głowa staje się nieproporcjonalnie duża w stosunku do reszty ciała. Złotym środkiem dla większości osób jest ustawienie obiektywu telefonu lekko z góry (ok. 10 stopni) powyżej linii oczu. Nie będzie to jednak dobre rozwiązanie dla posiadających wysokie czoła, zakola bądź łysiny, ci bowiem powinni się skłaniać raczej do obniżenia obiektywu delikatnie w dół. Remedium na odstające uszy w zmaganiach z perfekcyjnym selfie będzie pozowanie przy ustawieniu obiektywu telefonu delikatnie z boku w stosunku do środka twarzy. Posiadacze lub posiadaczki okrągłych buź zdecydowanie powinni unikać zbliżeń i en face. Selfie całkowicie na wprost dodatkowo spłaszcza twarz. Trzeba pamiętać, aby twarz była zwrócona nieznacznie w bok. W obraniu odpowiedniego kąta i wytrzymaniu w danej pozycji aż wymarzone selfie pojawi się na wyświetlaczu, pomogą Wam też różne gadżety, w tym obowiązkowy niemalże selfiestick.

Ważne gdzie patrzycie
A patrzeć warto w obiektyw. Gdy robicie selfie to w sposób automatyczny szukacie swojej twarzy na ekranie telefonu, w rezultacie może się to skończyć utkwieniem wzroku w punkcie poza kadrem. Takie uchwycenie naszej twarzy zbuduje dystans z odbiorcą fotografii i na pewno nie przysporzy nam kolejnych followersów. Zanim wyzwolisz migawkę, pamiętaj, aby namierzyć obiektyw aparatu i patrzeć prosto w niego. Z pomocą przyjdzie Ci samowyzwalacz, który daje kilka dodatkowych sekund na poprawne ustawienie się i odpowiednie skierowanie wzroku. Niektóre telefony, jak Samsung Galaxy A6, którym wykonałam wszystkie zdjęcia dołączone do artykułu, mają wbudowane różne możliwości wyzwalania migawki, w tym bardzo przydatne ustawienie przycisku spustu w dowolnym miejscu ekranu czy wyzwalanie za pomocą ruchu dłonią. Dodatkowy plus płynący z używania samowyzwalacza - timer jest gwarantem nieporuszonej fotografii.

Katarzyna Krzywicka

Czytaj także

 2
  • wystarczy na parapecie od 5 w górę, tudzież na torach widząc Pendolino
    •  
      koniecznie trzeba stanąć nad przepaścią i się trochę wychylić żeby piknie wyszło