Jaką przewagę daje graczom światłowód

Jaką przewagę daje graczom światłowód

Gaming
Gaming / Źródło: Pexel.com
Telewizor lub monitor z wysoką rozdzielczością, porządna karta graficzna, wygodna klawiatura i myszka. Kiedy myślimy o typowym wyposażeniu gracza, do głowy przychodzą nam te właśnie sprzęty i akcesoria. Nie wolno jednak zapominać o internecie - dziś to światłowód jest podstawą komfortowej rozrywki.

Skończyły się czasy, kiedy instalacja gry wymagała włożenia dysku do napędu, odczekaniu dłuższego lub krótszego czasu i rozpoczynaniu zabawy. Dziś coraz częściej nawet pudełkowe wydania pozbawione są krążka: zawierają jedynie kod dodający tytuł do cyfrowej biblioteki i pozwalający ściągnąć legalnie produkt z sieci. To rozwiązanie znacznie wygodniejsze i szybsze niż czekanie na kuriera czy branie udziału w nocnej premierze. Ale żeby to wszystko było w pełni komfortowe, potrzebujemy szybkiego internetu. Najgłośniejsza ubiegłoroczna premiera, Red Dead Redemption 2 - tylko w pierwszy weekend sprzedaży gra zapewniła wydawcy prawie miliard dolarów przychodu - zajmuje 88,15 GB. Przy światłowodzie o przepustowości 1 Gb/s jej pobranie zajmie około 12 minut. Dysponując łączem 10 Mb/s ściągnięcie hitu potrwa ponad 20 godzin. Niecała doba kontra niecały kwadrans - światłowód pozwala zacząć testowanie gorącej premiery natychmiast, podczas gdy reszta musi czekać.

Pamiętajmy, że pobranie gry to nie wszystko. Dziś niemal każda nowa produkcja zaraz po premierze dostaje aktualizację, która eliminuje drobne błędy i wprowadza nowości. Czasami patche ważą niewiele, ale coraz częściej to paczka o zawartości od kilku do nawet kilkunastu GB. Przy światłowodzie ściągnięcie dodatkowych danych zajmie chwilę.

Współczesna nowa gra razem z pierwszymi aktualizacjami zajmuje więc około 100 GB. Już łącze światłowodowe 100 Mb/s jest przygotowane do takich rozmiarów. Skraca czas ściągania pliku do dwóch godzin i 13 minut. Przy 300 Mb/s grę pobierzemy w 44 minuty, a przy 1 Gb/s w nieco ponad 13 minut.

W przypadku internetu mobilnego przeszkodą jest nie tylko wolniejsza prędkość, ale przede wszystkim limity danych. Ściągnięcie nowej gry, a do tego pobranie aktualizacji, może "zjeść" cały miesięczny transfer danych. A przecież pobieranie gier to tylko jedno z wielu zastosowań internetu. Chcemy też obejrzeć nowy odcinek serialu czy posłuchać muzyki. Wydajne, nielimitowane łącze światłowodowe sprawia, że nie musimy obawiać się wyczerpania limitu. A przy tym reszta domowników także może komfortowo korzystać z sieci.

Komfortowa gra w sieci

Przychody z e-sportu na całym świecie liczone są dziś w miliardach. Intel Extreme Masters w Katowicach zgromadziło w Spodku, przez cały czas trwania imprezy, 170 tys. widzów na trybunach. W sieci relacje z zawodów oglądają miliony. Głośna jest debata o tym, czy e-sport powinien być olimpijską dyscypliną. Mecze zawodowców to jedno, bo zainteresowanie tematem napędzają sami gracze, którzy rywalizują ze sobą w sieci. Tryby sieciowe gier generują olbrzymie pieniądze. Tegoroczne hity "PUBG" i "Fortnite" przyciągają graczy, którzy chętnie wydają prawdziwą walutę na wirtualne przedmioty. Ich sukces tkwi w tym, że żywi gracze rywalizują lub współpracują z innymi żywymi osobami. To właśnie dlatego takie produkcje jak "League of Legends", "Counter Strike" czy "FIFA 19" cieszą się taką popularnością.

Nie ma gry w sieci bez internetu - to oczywiste. Ale nie każda sieć zagwarantuje nam komfortową i bezproblemową zabawę. Internet musi być niezawodny, by nie zrywało połączenia. Musi być też szybki oraz wydajny, aby mógł zagwarantować jak najniższy ping, czyli czas przesyłu danych z komputera na serwer i z powrotem. Im wyższy, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia lagów, a więc opóźnień. W dynamicznej grze wyścigowej czy strzelance, gdzie liczy się każda sekunda, nawet chwilowe zacięcie może spowodować, że nie trafimy w przeciwnika lub wejdziemy w zakręt zbyt późno.

Grasz taniej

Na konsolach, aby móc rywalizować w trybach sieciowych, niezbędne jest opłacanie abonamentu. PlayStation Plus i Xbox Live wprawdzie wymagają miesięcznych wpłat, ale dają w zamian coś jeszcze: dostęp do gier. Co miesiąc udostępniane są wybrane produkcje, które w ramach abonamentu można pobrać za darmo. Co więcej, na konsoli Microsoftu działa też usługa o nazwie Xbox Games Pass - wystarczy opłacać subskrypcję, by móc za darmo zagrać w objęte ofertą produkcje. Do szybkiego i bezproblemowego pobierania kolejnych gier dostępnych w ramach abonamentu niezbędne jest szybkie łącze. Jak już wcześniej wykazaliśmy, im wydajniejsze łączę, tym prędzej gra znajdzie się na dysku i będzie można z niej skorzystać.

Do tego dochodzą liczne promocje czy akcje jak Humble Bundle. To charytatywna organizacja, która co jakiś czas pozwala kupić pakiet gier w niskiej cenie - to od kupujących zależy, ile pieniędzy chcą przekazać wybranym organizacjom zajmującym się pomaganiem potrzebującym. Zwykle w ramach Humble Bundle można zyskać nawet około 10 gier za sumę nieprzekraczającą 50 zł. Wracamy jednak do najważniejszego: tylko szybki internet pozwoli nam pobrać spory pakiet danych w niedługim czasie. Co z tego, że skorzystamy z promocji, jeśli na grę będziemy musieli długo czekać?

Jesteś gotowy na przyszłość

Takie usługi jak Netflix odmieniły branżę rozrywkową, wywracając nasze podejście do oglądania filmów i seriali. Nie ma już ściśle ustalonych ramówek, oglądasz kiedy chcesz i gdzie chcesz - na telewizorze albo ekranie telefonu. Seriale wychodzą od razu, nie trzeba czekać na premiery kolejnych odcinków. Nagradzane tytuły w naszym domu są już w dniu premiery. Nie byłoby streamingowej rewolucji, gdyby nie coraz szybszy internet. Na podobną czekają gracze.

Od lat eksperci i analitycy mówią, że "obecna generacja konsol jest już ostatnią". I jak widać - do tej pory się mylili, bo nowe konsole dalej wychodzą. Ale to nie znaczy, że wkrótce specjaliści nie będą mogli powiedzieć: "a nie mówiłem". Gry na żądanie, które możemy odpalać na każdym urządzeniu, za jakiś czas mogą stać się rzeczywistością. Właśnie dlatego, że internet jest coraz bardziej wydajny i pobranie olbrzymich ilości danych przestaje być kłopotem. W najbliższym czasie mogą okazać się możliwe usługi, w ramach których nie trzeba będzie pobierać gry, żeby w nią zagrać. Wystarczy tylko wybrać pozycję, a ona ściągnie się w locie, tak jak dziś wczytuje się film lub płyta. Niemożliwe? Jeszcze kilka lat temu podobnie mówiło się o filmach i serialach. Warto odnotować, że nad takimi rozwiązaniami już pracują giganci: Sony czy Google.

Nawet jeżeli uznamy, że streaming gier to melodia przyszłości, to już dziś w naszych domach stoją telewizory 4K. Zarówno Sony, jak i Microsoft wypuściły wersje PlayStation 4 i Xboksa One przystosowane do tak wysokich rozdzielczości. Żeby jednak móc się cieszyć teksturami 4K, w przypadku wielu gier trzeba je pobrać z sieci. Ściągnięcie paczki danych ważących 15 GB nie jest problemem na światłowodowym, nielimitowanym łączu.

Gracze muszą pamiętać również o tych, którzy nie grają. Kiedy my rywalizujemy na wirtualnym polu bitwy, inni domownicy mogą chcieć oglądać film w 4K czy rozmawiać ze znajomymi za pomocą telekonferencji. Światłowodowe łącze jest na tyle wydajne, że gra w sieci czy pobieranie dużej ilości danych nie zakłóci funkcjonowania domowej sieci. I każdy będzie mógł w komfortowy sposób z niej korzystać.

Czytaj także

 1