Pracownicy Amazona rozpoczynają strajk. Nad dołączeniem zastanawiają się też Polacy

Pracownicy Amazona rozpoczynają strajk. Nad dołączeniem zastanawiają się też Polacy

Amazon
Amazon / Źródło: Shutterstock / Simone Hogan
W amerykańskim magazynie Amazona w Shakopee ruszył pierwszy w historii strajk. Firma spodziewa się ogromnych strat, gdyż rozpoczął się on wraz z początkiem Amazon Prime Day, czyli wielkiej akcji promocyjnej.

Rusza Amazon Prime Day, ale w tym roku to nie będą zwykłe obniżki cen. W amerykańskim magazynie odbędzie się pierwszy w historii strajk, zaś w Polsce tego dnia rozpocznie się referendum strajkowe – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Historyczny strajk

Pracownicy magazynu Amazona w Shakopee w stanie Minnesota zapowiedzieli na 15 lipca pierwszy w historii firmy strajk. Ma on polegać na sześciogodzinnym wstrzymaniu się od pracy. Firma już zapowiedziała, że szykuje się na ogromne straty. Protest pracowników zbiegł się bowiem z rozpoczęciem Amazon Prime Day, czyli wielkiej akcji promocyjnej, w której mogą brać udział użytkownicy usługo Amazon Prime. Tego dnia w ofercie sklepu internetowego znajdują się produkty przecenione nawet o kilkadziesiąt procent. W trakcie poprzednich edycji promocji Amazon potrafił sprzedać towary, których wartość przekraczała miliard dolarów, a także zyskać wielu nowych użytkowników - informuje Gazeta Wyborcza.

Nierealistyczny pomysł

Przyczyną strajku był najnowszy pomysł władz firmy. Amazon obiecał, że użytkownicy usługi Prime, otrzymają każdy zakupiony produkt w ciągu 24 godzin. Z punktu widzenia klienta jest to usługa niemal idealna. Pracownicy uważają inaczej. Ich zdaniem jest to nierealne i nakłada na nich gigantyczną presję.

Organizacje związkowe informują, że dotychczasowa granica 48 godzin od zakupu do dostawy, wymagała od pracowników realizacji 200-300 zamówień na godzinę. Skrócenie tego czasu o połowę jest niewykonalne, jeśli firma nie zatrudni dodatkowych pracowników, a takiej chęci nie zapowiedziała. Jak informuje Gazeta Wyborcza, protestujących pracowników wesprą organizatorzy innej akcji, która miała miejsce w kwietniu. Wtedy to grupa pracowników Amazona zaapelowała do firmy o rozważenie pomysłu przyspieszenia czasu dostawy, argumentując to poważnym wzrostem emisji dwutlenku węgla.

Amazon w Polsce organizuje referendum strajkowe

Równo z rozpoczęciem strajku w USA, w polskiej filii Amazona rozpoczęło się referendum strajkowe. Jest to kontynuacja akcji rozpoczętej 9 maja, kiedy to związki zawodowe ogłosiły wszczęcie sporu zbiorowego. Związki apelują o wzrost i ujednolicenie płac oraz, podobnie jak amerykańscy koledzy, rozwiązanie problemu rosnących norm, które nakładane są na pracowników. NSZZ "Solidarność" oraz Inicjatywa Pracownicza zwróciły także uwagę na gorsze warunki pracy polskich pracowników, w porównaniu z kolegami z Niemiec.

„Amazon już obecnie oferuje to, o co wnoszą przedstawiciele związków: wysoce konkurencyjne wynagrodzenie od 20 zł brutto/h, atrakcyjny pakiet benefitów, liczne możliwości rozwoju kariery, a wszystko to w bezpiecznym i nowoczesnym środowisku pracy. Jesteśmy dumni, że ponad 14 tysięcy osób w Polsce wybrało Amazon na swojego pracodawcę i poleca pracę w firmie swoim bliskim i przyjaciołom”. – pisze w przesłanym do nas komentarzu Amazon Polska.

Tego samego dnia polski oddział Amazona poinformował, że zamierza otworzyć centrum logistyki o powierzchni ponad 60 tys. m kw. w Okmianach, k. Bolesławca. Zatrudnienie ma tam znaleźć ponad 1000 osób.

– Zwiększamy naszą obecność na Dolnym Śląsku i tworzymy wiele dodatkowych miejsc pracy. Od 2014 roku wygenerowaliśmy tu ponad 1,5 mld zł inwestycji i stworzyliśmy ponad 4000 stałych miejsc pracy. Zespół z Okmian odegra kluczową rolę w zapewnieniu najwyższego poziomu usług dla naszych klientów w Polsce i Europie. Chcemy aktywnie uczestniczyć w rozwoju Dolnego Śląska poprzez współpracę z lokalnymi przedsiębiorstwami oraz z władzami krajowymi i lokalnymi – powiedział Steven Harman, wiceprezes ds. operacyjnych Amazon w Europie.

Czytaj także:
Google cię podsłuchuje. Firma przyznała, że część nagrań trafia do jej ekspertów

Czytaj także

 1
  • Niektórzy w tym kraju to wszendzie jontszą. Na jesieni wygramy to sie to zlikwiduje. Nie dla psa kiełbasa. My elity możemy pewne rzeczy ale trzeba by reszta pamiętała gdzie czyje miejsce. Trzeba było studja kończyć jak my i opowiedzieć się po susznej stronie.

    Czytaj także