Wygrana w LOTTO może zamienić się w stały wysoki dochód. Wyjaśniamy, ile można zarobić

Wygrana w LOTTO może zamienić się w stały wysoki dochód. Wyjaśniamy, ile można zarobić

Pieniądze
Pieniądze / Źródło: Fotolia / Tomasz Zajda
Niemal każdy z nas marzył o tym, co zrobi, gdy wygra miliony w LOTTO. Piękne domy, szybkie samochody, podróże dookoła świata - marzenia przeważnie wyglądają podobnie. Jednak aby taka wygrana zabezpieczyła finansowo przyszłość naszą i naszej rodziny, lepiej wybrać inne podejście niż wyłącznie "przejedzenie" wygranych milionów. W co zainwestować, aby cieszyć się wygraną na lata? Oto kilka podpowiedzi.

Dla osób, które nagle – na przykład dzięki wygranej w LOTTO lub pokaźnemu spadkowi – stały się niezwykle zamożne, świat inwestycji może być zupełnie obcy i trudny do opanowania. Najbardziej popularnym błędem w takim przypadku jest nadmierny konsumpcjonizm. Kupowanie bardzo drogich rzeczy, których zakup nie jest racjonalny, chęć szybkiej zmiany swojego statusu społecznego, czy nadmierne epatowanie majątkiem mogą skończyć się szybkim roztrwonieniem wygranej. Jak mawiają specjaliści – pieniądze lubią ciszę. Załóżmy, że w nasze ręce trafia 12 mln złotych. Dwa miliony przeznaczamy na wydatki bieżące oraz oszczędności, do których będziemy mieli ciągły dostęp na koncie bankowym. W co zainwestować pozostałe 10 milionów, aby zagwarantować sobie bezpieczeństwo finansowe?

Nieruchomości

Od lat najbardziej popularnym sposobem na inwestowanie majątku jest zakup nieruchomości. Szacuje się, że 40-60 proc. mieszkań zakupionych w 2017 roku, miało przeznaczenie inwestycyjne. Na atrakcyjność wynajmu wpływają rosnące niezmiennie ceny zakupu mieszkań. Coraz więcej osób, ze względu na niewystarczające środki, rezygnuje z kupna na rzecz wynajmu.

Wynajem to jednak pojęcie bardzo szerokie. Zakupione mieszkanie można bowiem wykorzystać na kilka sposobów. Najbardziej popularny jest oczywiście wynajem długoterminowy. Wiąże się on z szeregiem wyzwań. Przede wszystkim, trzeba starannie zbadać rynek. Ważny jest metraż i lokalizacja. Inwestor musi także dokładnie wiedzieć, w jaki typ najemcy celuje. Czy będą to studenci szukający wspólnie mieszkania, rodziny z dziećmi, czy może single. Każda z tych grup będzie bowiem szukać mieszkań w innym segmencie i innej lokalizacji. Wynajem długoterminowy wiążę się także z ryzykiem, że nie uda się znaleźć najemcy, przez co mieszkanie nie będzie zarabiać. Wynajem mieszkania pozwala na jedną z najlepszych stóp zwrotu, przy relatywnie niskim ryzyku. Jeszcze rok temu rentowność wynajmu szacowana była na 5,2 proc. po opodatkowaniu, i z uwzględnieniem potencjalnego okresu, gdy mieszkanie nie ma najemcy. Wynika z tego, że rocznie ponad 5 proc. wartości mieszkania wracało do najemcy w formie zysku z wynajmu. Załóżmy, że w mieszkania inwestujemy całą kwotę 10 mln złotych, a zysk ze wszystkich nieruchomości jest identyczny. Roczny zysk wyniesie w tym przypadku potencjalnie 520 tys. zł. Należy jednak pamiętać, że wynajem mieszkań wiąże się z koniecznością okresowych remontów, a także przy tak dużej inwestycji, dodatkowej obsługi. Zyski będą więc zmienne.

W dobie mody na przemieszczanie się i pracę zdalną coraz bardziej popularny jest także najem krótkoterminowy. Znalezienie mieszkania na doby jest obecnie bardzo łatwe dzięki licznym portalom internetowym. Z punktu widzenia inwestora taka inwestycja jest bardziej opłacalna. Uśrednione wyliczenia mówią bowiem o potencjalnym zysku na poziomie 8,5 proc. w skali roku. Jest to jednak inwestycja obarczona większym ryzykiem niż najem długoterminowy i wymaga dużo większego zaangażowania ze strony inwestora. Niepokojące dla zastanawiających się nad taką inwestycją są również pomysły na ujednolicenie prawa podatkowego. Dziś wynajem krótkoterminowy obciążony jest podatkiem 8,5 proc. Według planowanych zmian ma się on zrównać z podatkiem, którym obciążone są hotele, czyli 23 proc.

W ostatnich latach na popularności zyskuje także model condo. Polega on na kupnie lokalu w powstającym hotelu lub apartamentowcu. Mieszkanie formalnie należy do inwestora, ale jego operatorem jest zarządca hotelu. Strony podpisują umowę, która oscyluje zwykle w granicach 10-15 lat. W tym czasie inwestor otrzymuje ustalony procent od zysków hotelu. Dodatkowym plusem takiej inwestycji jest zagwarantowany okres, w którym apartament jest do dyspozycji inwestora. Przeważnie condohotele budowane są w miejscach atrakcyjnych turystycznie i zapewniających duży ruch. Stopa zwrotu z takiej inwestycji to około 6-8 proc. w skali roku. Inwestując całe 10 mln zł, można więc liczyć na zwrot na poziomie 600-800 tys. zł rocznie.

Lokaty bankowe

Lokaty bankowe to najbezpieczniejszy, ale i najmniej korzystny sposób na inwestycję. Ze względu na gwarancje bankowe, można przyjąć, że tak zainwestowane środki są całkowicie bezpieczne. Decydując się na lokatę, należy jednak pamiętać, że blokujemy sobie możliwość obrotu pieniędzmi przy jednoczesnym minimalnym zysku. Jak wynika z danych NBP, osoby, które założyły lokatę w 2017 roku, otrzymywały oprocentowanie na poziomie zaledwie 1,6 proc., Po odprowadzeniu wymaganych podatków, netto daje to 1,3 proc. w skali roku. Jest to więc zysk niemal niezauważalny. Ze względu na swoją dyskusyjną opłacalność, lokaty bankowe przestały być popularne. Z suchych kalkulacji wynika więc, że po zainwestowaniu 10 mln w lokatę bankową, możemy liczyć na zwrot na poziomie 130 tys. zł. Przez czas trwania lokaty nie będziemy mieć jednak wpływu na zainwestowane pieniądze.

Obligacje

Popularną metodą inwestowania kapitału są także akcje i obligacje. W przypadku akcji inwestycja może być niezwykle ryzykowna, a stopy zwrotu nie da się uśrednić. Jest to także forma inwestycji, której nie zaleca się osobom początkującym. Dużo bezpieczniejsze są Obligacje Skarbu Państwa. Ze względu na zmienną inflację nie są one całkowicie pozbawione ryzyka, ale prawdopodobieństwo straty jest niewielkie. W przypadku obligacji im okres inwestycji jest dłuższy, tym stopa zwrotu wyższa. Najkrótsze – trzymiesięczne to potencjalny zysk na poziomie 1,5 proc. w skali roku. W przypadku najdłuższych – dwunastoletnich, jest to 3,2 proc. w pierwszym okresie odsetkowym. W kolejnych jest to poziom 2 proc. plus poziom inflacji. Zakładając, że oprocentowanie obligacji przez cały okres inwestowania nie ulegnie zmianie, można przyjąć, że przy inwestycji na poziomie 10 mln zł w obligacje dwuletnie, zarobimy 210 tys. zł, a przy dwunastoletnich 310 tys. zł.

Zachowajmy rozsądek

Inwestując pieniądze, należy pamiętać o pewnej zasadzie. Fakt, że jesteśmy w stanie coś kupić, wcale nie oznacza, za nas na to stać. Przy każdej inwestycji należy wziąć pod uwagę koszty jej długoterminowego utrzymania. Weźmy dla przykładu luksusowy samochód. Przyjmijmy, że auto kosztuje nas jednorazowo 1,2 mln złotych. Biorąc więc pod uwagę, że wygraliśmy właśnie kilkanaście, lub kilkadziesiąt milionów, można założyć, że nie będzie to dla nas za duże obciążenie finansowe. Jednak w dłuższej perspektywie okazuje się, że nawet niewielkie naprawy, obowiązkowe przeglądy czy zmiany opon i klocków hamulcowych będą się kumulować do kwot kilkudziesięciu tysięcy złotych. Także ubezpieczenie tak luksusowego samochodu będzie bardzo kosztowne. Mądre inwestowanie to więc przede wszystkim spojrzenie długodystansowe i dokładne przeanalizowanie potencjału, ale i zagrożeń.

Tak samo jak w biznesie, najbardziej odpowiedzialne będzie zdywersyfikowanie majątku. Błędem jest inwestowanie całych dostępnych środków w wyłącznie jeden typ inwestycji. Wiąże się to bowiem z dużym ryzykiem i może się skończyć utratą wszystkich lub znacznej części zainwestowanych środków.

Czytaj także

 3
  •  
    co zeżresz i przepuścisz przez tyłek to Twoje resztę zabiorą Ci rządy na nierobów nazywanych "potrzebującymi"
    •  
      Należy zwrócić się do fachowców np. z tzw. private banking, oczywiście z renomowanych banków a nie instytucji typu Amber Gold. Trzeba też się podszkolić z działalności rynków finansowych i inwestycyjnych.

      Czytaj także