Wiecie, rozumiecie

Wiecie, rozumiecie

Wiecie, rozumiecie
Wiecie, rozumiecie / Źródło: Helena Kowalik
Prominenci PRL na Śląsku budowane dla nich wille traktowali jako polecenie partyjne.

Marzec, 1981 r. Wychodząca w Katowicach „Trybuna Robotnicza” drukuje artykuł Tadeusza Biedzkiego pod tytułem „Rachunek dla bezkarnych”. Mowa w nim o bulwersujących wynikach kontroli NIK przeprowadzonej w śląskich przedsiębiorstwach budowlanych i w urzędzie wojewódzkim. Okazuje się, że w latach 70. na Śląsku zostały wybudowane dla partyjnych prominentów luksusowe wille, za które nie musieli płacić, notarialnie nie byli bowiem wówczas ich właścicielami. Nazwiska beneficjentów:

I sekretarz KW PZPR Zdzisław Grudzień, wicepremier Tadeusz Pyka, sekretarz ekonomiczny KW Zdzisław Legomski, wicepremier Jan Szydlak, minister górnictwa Włodzimierz Lejczak i przede wszystkim – I sekretarz KC Edward Gierek z synami. Rozmawiający z reporterem dyrektor jednego z przedsiębiorstw budowlanych zaprzęgniętych do budowy dwusegmentowej willi Zdzisława Grudnia i Adama Gierka mówi o zniewoleniu go przez zwierzchników. Kierownik budowy opowiada zaś o luksusach w wyposażeniu domu: różowych marmurach spawanych srebrem, sanitariatach kupowanych w Austrii i wysyłanych do Katowic pocztą dyplomatyczną przez radcę ambasady w Wiedniu, saunach, kryształowych lustrach i boazeriach z modrzewia tak dobranego, aby nie było ani jednego sęka. U Grudnia sadzono dwudziestoletnie drzewa przywiezione z parku. Operację wykonał specjalnie zakupiony na Zachodzie dźwig, którego godzina pracy kosztowała 600 zł (ówczesna średnia pensja to 4 tys. zł). – Najgorsze, że musieliśmy wszystko w sobie dusić – dodaje inżynier z tego przedsiębiorstwa – Bo kogo alarmować? Gierka, który często mówił o potrzebie zwalczania prywaty? Biedzki kończy artykuł pytaniem, dlaczego ci, którzy nas okradli, nie stoją przed sądem. Publikację przedrukowuje większość gazet w Polsce. Wkrótce potem prokuratura wojewódzka ma gotowy akt oskarżenia. Zarzuty niegospodarności w wydawaniu państwowych pieniędzy i służalczego spełniania życzeń partyjnych prominentów „kosztem dóbr należnych społeczeństwu” otrzymują: Stanisław Kiermaszek, były wojewoda, i Zdzisław Tabaszewski, były dyrektor naczelny Katowickiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego. Zapowiedziano, że Edward Gierek, Tadeusza Pyka, Jan Szydlak i Zdzisław Legomski będą sądzeni osobno. Nigdy do tego nie doszło.

Składka na Dezembra

Główny oskarżony, były wojewoda, nie przyznaje się do winy, ale w śledztwie składa obszerne wyjaśnienia. Na pytanie prokuratora, jak to było z przekazaniem prawie 4 mln zł na remont własności prywatnej Edwarda Gierka w Katowicach, odpowiada, że nigdy nie wydał takiego polecenia Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Mieszkaniowej w Katowicach. Skoro coś podpisał, to widocznie podłożono mu podstępem. Jednakże konfrontacja z dyrektorem MPGM obciąża byłego wojewodę. Świadek twierdzi, że Stanisław Kiermaszek mówił mu o konieczności przeprowadzenia remontu domu Gierków w Katowicach najpierw przez telefon, a potem wydał na piśmie polecenie zapłaty 4 mln zł. Prawdomówność dyrektora poświadcza kierownik pracowni architektury w urzędzie miasta, któremu wojewoda zlecił przygotowanie dokumentacji przebudowy i remontu domu Edwarda Gierka. Kolejne pytanie w czasie przesłuchania dotyczy willi dla Edwarda Gierka w Ustroniu Śląskim. – Było tak – wyjaśnia oskarżony – syn I sekretarza KC Adam Gierek zlecił Katowickiemu Przedsiębiorstwu Budownictwa Przemysłowego postawienie w tej wypoczynkowej miejscowości domu dla jego rodziców. Zdzisław Tabaszewski, dyrektor KPBP, zaszczycony wyborem jego firmy, przedstawił koszty budowy – około 850 tys. zł. O tym, że z czasem urosły do 1 mln 794 tys. zł, nie wiedziałem, w fakturach nie było śladu. Ale nie dziwię się. Tabaszewski był najbardziej zaufanym budowlańcem w całym województwie, gdy chodziło o prowadzenie nielegalnych inwestycji. Chociaż zlecenie dotyczyło własności prywatnej, on brakujące na budowę 500 tys. zł dostał z funduszu Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Kilka lat później w willi zaczął przeciekać dach, a towarzysz Gierek akurat wybierał się do Ustronia na wypoczynek. – O przeprowadzenie remontu poprosił mnie premier Jaroszewicz – zeznaje były wojewoda. – Polecenie doprowadzenia domu I sekretarza KC do porządku wydałem Tabaszewskiemu. Kiedy koszty obliczono na około 20 tys. zł, uznałem, że taki wydatek z konta wykonawcy na rzecz najwyższej władzy partyjnej w Polsce nie będzie przestępstwem. Potem dyrektor przyszedł do mnie z fakturami na ponad 240 tys. zł. Co miałem robić? Kazałem uregulować, tyle tylko, że mu nagadałem. W połowie lat 70. Zdzisław Grudzień chciał się przeprowadzić do innej dzielnicy Katowic, bo jego dom znalazł się blisko torów tramwajowych. W urzędzie wojewódzkim zaproponowano mu osiedle, gdzie już mieszkał w swej posiadłości Edward Gierek z żoną i młodszym synem Jerzym. „Dezember”, jak powszechnie nazywano na Śląsku I sekretarza wojewódzkiego, zaaprobował projekt zbudowania dla niego willi w pobliżu domu Gierka (choć go nie lubił), ale postawił warunek – chciałby mieć w sąsiedztwie jeszcze innych zaufanych towarzyszy. W magistracie zdecydowano, że przy ulicy Drozdów powstanie bliźniak. W jednym segmencie zamieszka Grudzień, w drugim profesor Adam Gierek. Na wykonawcę wyznaczono Przedsiębiorstwo Budownictwa Węglowego, którego dyrektorem był Lesiecki. Inwestorem została Okręgowa Dyrekcja Rozbudowy Miasta w Katowicach. – Postawienie bliźniaka za państwowe pieniądze zlecił mi premier Jaroszewicz w czasie pobytu w Katowicach, ale zastrzegł, że koszty nie mogą przekroczyć 7 mln zł – informuje prokuratora przesłuchiwany Stanisław Kiermaszek. Kierownikiem budowy został inżynier W. On też jest przesłuchiwany w śledztwie. Zeznaje: – Dyrektor nie powiedział, kto będzie użytkownikiem, budynki były zaszyfrowane, jako P i S. Zorientowałem się, że S oznacza sekretarza Zdzisława Grudnia, a P prof. Adama Gierka. Chciałem się upewnić, czy jest zezwolenie na budowę. Dyrektor tylko popatrzył na mnie z niesmakiem. A obecny przy tej rozmowie architekt przestrzegł, że ewentualne niedociągnięcia w wykonaniu inwestycji zostaną potraktowane jako sabotaż. Grudzień chciał jak najszybciej wprowadzić się do nowego domu. Na budowie zarządzono prace na cztery zmiany. Nocna zajmowała się suszeniem mokrych tynków sprowadzonymi za dewizy dmuchawami. Normalnie taki dom sprawne przedsiębiorstwo w Polsce buduje rok, ale towarzysz Grudzień chciał widzieć wiechę na dachu po trzech miesiącach. Na święta Bożego Narodzenia dom musiał być gotowy. Słowo „musi” załoga słyszała na każdym kroku. Roboty prowadzono za wysokim płotem, pod czujnym okiem funkcjonariuszy ochrony. – 23 grudnia 1976 r. – wspomina kierownik budowy – dyrektor Lesiecki kazał mi usunąć z placów wszystkich pracujących, bo przyjedzie towarzysz Grudzień. Jeden segment był prawie wykończony, ale ściany mokre. Sugerowaliśmy, aby budynek postał pusty przez dwa-trzy tygodnie. Sekretarz się zdenerwował, kazał nam się wynosić, jego ludzie z ochrony zajęli się przeprowadzką. Postawił na swoim, a my miesiąc później wymienialiśmy w tym domu boazerię i parkiet, bo zbutwiały.

Następnie ekipa budowlana zabrała się do dokończenia segmentu dla prof. Adama Gierka. Tam już nikt ich nie poganiał. Ale pojawił się inny problem – braku pieniędzy na dalszą budowę. Cały bliźniak kosztował ponad 27 mln zł. – Zadzwoniłem do towarzysza Grudnia – zeznaje Stanisław Kiermaszek – że jest problem, na przekroczenie limitu 7 mln zł trzeba mieć zgodę Warszawy. A on mi nawymyślał – że nie potrafię załatwić najprostszej sprawy i skoro jestem tak nieudolny, to zwalnia mnie z tego zadania, teraz będzie je prowadził towarzysz Legomski. Czułem wiszącą nade mną dymisję. Z inicjatywy KW ogłoszono zbiórkę pieniędzy z państwowych przedsiębiorstw. Najwięcej, bo 15 mln zł, udało się uszczknąć z inwestycji „Murckowska” – budowy drogi z Katowic do Tychów. Ostatnie brakujące 3 mln wykonawca wpisał sobie do strat. Gotowe budynki przekazano komunalce. Na fakturach ich wartość wynosiła 4 mln zł.

Kopalnia dobry Wujek.

Grudzień miał kolejne życzenie: wiecie, rozumiecie, trzeba, aby w pobliżu stanęły jakieś domy i zasłoniły mój segment od głównej ulicy. Sam wyznaczył, kogo chce za sąsiada: sekretarza ekonomicznego KW Zdzisława Legomskiego i wicepremiera Tadeusza Pykę. Kiermaszek na pytanie, kto zapłaci ze te inwestycje, usłyszał, że Legomski załatwił wszystko z wicepremierem Tadeuszem Wrzaszczykiem. Pieniądze weźmie się z puli przeznaczonej na przebudowę ulicy Murckowskiej. Przesłuchiwany w charakterze świadka dyrektor Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłu Węglowego tłumaczy: – Na moim stanowisku sprzeciwianie się sekretarzowi partii byłoby samobójstwem. Wiosną 1977 r. inżynier został ponownie wezwany do gabinetu dyrektora Lesieckiego. Usłyszał od szefów, że skoro dobrze mu poszło ze zleceniem dla Grudnia, zostanie kierownikiem budowy następnych dwóch prominenckich willi: dla ministra górnictwa Włodzimierza Lejczaka i jego zastępcy. Im też się spieszy. Chcą się wprowadzić za pięć miesięcy. – Błagałem o zwolnienie mnie z tej funkcji, po harówie na budowie przy Drozdów byłem wykończony. Nawet nie chcieli słuchać. Inwestorem obiektów, które miały kosztować 6 mln zł, była kopalnia Wujek. Potem się okazało, że koszty zostały przekroczone dwukrotnie, samo wyposażenie wnętrza dla ministra pochłonęło 770 tys. zł. Do zakupienia za państwowe pieniądze przedstawił spis kilkuset przedmiotów, była tam nawet szczotka do butów. Listę sąsiadów Grudnia zamknęła rodzina wicepremiera Jana Szydlaka. On z żoną i szwagier Ludwik B. Ten drugi tak wyjaśnia swoje uwikłanie w prominenckie inwestycje: – Mąż mojej siostry z racji sprawowanej funkcji wicepremiera został oddelegowany do Warszawy, ale na starość chciał wrócić w rodzinne strony, na Śląsk. Zaproponował mi, abyśmy razem postawili bliźniak. Mój udział finansowy miał się zamknąć kwotą 500 tys. zł. Miałem 400 tys., resztę wpłaciła za mnie siostra. Sześć lat później, pod koniec 1980 r., gdy szwagier został pozbawiony wszystkich funkcji, z Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego otrzymaliśmy obaj fakturę na 600 tys. zł. Z pisma wynikało, że w 1975 r. nasz bliźniak został taką kwotą dofinansowany z funduszu budowy Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Siostra mi powiedziała: Ludwik, czasy się zmieniły, trzeba dopłacić. I tak zrobiliśmy. Kończąc składanie zeznań, dyrektor Lesiecki wiele mówi o swoim udręczeniu z powodu spełniania wygórowanych życzeń władz wojewódzkich. Ale jego podwładni twierdzą, że szef robił wszystko, aby przypodobać się wojewodzie i KW; nawet w nocy doglądał budowy, a gdy nadszedł czas urządzania wnętrza, sam chodził do sklepów. Przesłuchiwany sekretarz Legomski zaklina się zaś, że nie wiedział, na jakiej zasadzie była prowadzona budowa przydzielonej mu willi przy ulicy Różyckiego. Wcale nie chciał tam zamieszkać, niczego nie uzgadniał z wicepremierem Wrzaszczykiem i nie wydawał poleceń Kiermaszkowi.

Gdzie te marmury

Jeszcze przed procesem, zaraz po ukazaniu się artykułu Tadeusza Biedzkiego, prof. Adam Gierek napisał dementi do „Trybuny Śląskiej”. Wyjaśnił, że bliźniak przy ulicy Drozdów jest własnością miasta, za zajmowanie go płaci wyznaczony czynsz, a do przeprowadzki pod ten adres został zmuszony przez Biuro Ochrony Rządu. Ponieważ zajął z żoną dom kwaterunkowy, nie informowano go co do sposobu inwestowania i realizacji. Zaprzeczył istnieniu we wnętrzu różowych marmurów spawanych srebrem i sauny. Nikt nie kupował im mebli ani firan, nawet malowanie ścian to już była ich inwestycja, mają na to rachunki. Proces byłego wojewody i dyrektora przedsiębiorstwa budowlanego zaczął się z opóźnieniem, pod koniec 1982 r., bo sądy w kilku miastach przerzucały sobie akta jak gorący kartofel. Stanęło na Krakowie. Kiermaszek na rozprawie: – Skłamałem, mówiąc, że Piotr Jaroszewicz polecił mi wybudowanie willi dla Gierka. To była inicjatywa ówczesnego wojewody Jerzego Ziętka. Dyrektora Tabaszewskiego, który dzielił z nim ławę oskarżonych, przeprosił za pomówienie go w śledztwie o służalczość wobec władz, nawet za cenę omijania prawa. Śląskie władze przedstawił zgodnie z krążącym w Warszawie powiedzeniem, że rządzą jak w Katandze. O Grudniu, że w 1979 r., rywalizując o popularność z Gierkiem, kazał zbudować drugi Spodek – ogromną salę widowiskową. Oficjalna jej nazwa to Centrum Doskonalenia Kadr Kierowniczych, ale potocznie mówiło się Dezember Palast. Pieniądze na tę inwestycję zabrał z budowy Huty Katowice i Narodowego Funduszu Zdrowia. Ponadto kazał każdemu z 300 tys. członków partii w województwie wpłacać na centrum 10 proc. od swych zarobków. Gierek w przekonaniu Kiermaszka nie dorósł do roli I sekretarza KC. Dlatego on nie chciał się bratać z takim towarzystwem, fotel wojewody objął tylko dlatego, że było to polecenie partyjne. Urzędował zaledwie trzy lata – w maju 1978 r. został odwołany, bo powątpiewał w sens budowy Dezember Palast. Kiedy to dotarło do Grudnia, sekretarz powiedział mu, że „powinien się leczyć albo przejść do dyplomacji”. Na stanowisko wojewody powołano Zdzisława Legomskiego.

Stanisław Kiermaszek nie doczekał końca procesu. W sierpniu 1983 r. zmarł, mając 57 lat. Drugi oskarżony wobec niemożności udowodnienia mu, że nie działał pod przymusem, został uniewinniony. W wydanej w 2012 r. książce Dariusza Kortko i Judyty Watoły pt. „Czerwona księżniczka” o Ariadnie Gierek, synowej I sekretarza PZPR, jej szwagier Jerzy Gierek zwierza się, jaki spotkał go los po odsunięciu ojca od władzy. „Zostałem oskarżony, że koło Zwardonia kupiłem starą chałupę i wyremontowałem ją za zdefraudowane państwowe pieniądze. Do mojego domu w Katowicach przyszedł komornik i zajął najcenniejsze przedmioty. Trzy lata ciągali mnie po sądach. Pod koniec procesu prokurator wystąpił z wnioskiem, aby mnie uniewinniono z braku dowodów przestępstwa”. Mimo to dwa lata później „Super Express” doniósł, a powtórzyło za nim kilka regionalnych gazet, że w latach 70. koło Zwardonia młodszemu synowi Edwarda Gierka Spółdzielczy Kombinat Rolno- -Spożywczy w Szczekocinach zbudował willę za 1,6 mln zł, za którą Jerzy Gierek zapłacił zaledwie 200 tys. zł. W tym samym artykule pojawiła się informacja, że w lutym 1982 r. sąd w Katowicach wyrokiem utajnionego (!) procesu odebrał Edwardowi Gierkowi dom w Katowicach, jako pochodzący z przestępstwa. I to jest nieprawdą, do żadnego procesu nie doszło. Były I sekretarz KC po odsunięciu go od wszelkich publicznych funkcji wyprowadził się z żoną do Ustronia, a dom w Katowicach, który był jego notarialną własnością, sprzedał w 1994 r. Edward Gierek zmarł w 2001 r. Przyczyną zgonu była niewydolność płuc spowodowana pylicą. Profesor okulistyki dr Ariadna Gierek, w 1983 r. jeszcze żona Adama (wkrótce potem się rozwiedli), wyznała autorom „Czerwonej księżniczki”, że kiedy trwał proces byłego wojewody Kiermaszka, przeżyła wielką traumę. Obawiała się, że do ich domu przy ulicy Drozdów „przyjdzie rozjuszony tłum”. Zapakowała co cenniejsze rzeczy i przeprowadzili się do przyjaciół. W ciągu dnia jeździli sprawdzać, czy dom jeszcze stoi. Stał i lekarka do dziś w nim mieszka razem ze swym trzecim mężem, który wykupił ten segment bliźniaka z zasobów komunalnych. Pani doktor oprowadziła red. Dariusza Kortka po willi. Pokazała, że nie ma tam marmurów ani sauny. A rzekomy bunkier przeciwatomowy, o którym również rozpisywała się prasa w 1981 r., to zwykła piwnica. g

Okładka tygodnika WPROST: 33/2016
Artykuł został opublikowany w 33/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • Wyciulany IP
    A co na to kurdupel?

    Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2016 (1749)

    • 14 sie 2016, 20:00 Deklaracje polityków rzadko współgrają z realiami politycznymi. Jest poezja obietnic wyborczych i jest proza rządzenia. Są strategie, wizje i są gry interesów. To wiemy, a mimo wszystko przepaść między oficjalnym programem rządu a jego realizacją zaczyna nas mocno niepokoić. 3
    • 14 sie 2016, 20:00 Były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz został redaktorem prowadzącym w miesięczniku „Newsweek Historia” – dowiedział się „Wprost”. Zastąpił na tym stanowisku Łukasza Małachowskiego. Z naszych informacji... 8
    • 14 sie 2016, 20:00 Ogłaszamy uroczyście początek Narodowego Programu Prokreacyjnego. Hej, kto Polak, do roboty! 12
    • 14 sie 2016, 20:00 Nawet najlepiej przekazana teoria nie zastąpi praktycznej nauki zawodu. Dzięki Funduszom Europejskim szkoły mogą nawiązywać ścisłą współpracę z pracodawcami. 13
    • 14 sie 2016, 20:00 To publiczność powinna wybrać prezesa publicznej telewizji – Mariusz Max Kolonko mówi o swojej kandydaturze na prezesa TVP. 14
    • 14 sie 2016, 20:00 Partie polityczne zaczynają się zbroić do walki o fotel prezydenta Warszawy. Grzegorz Schetyna namawia do startu Hannę Gronkiewicz-Waltz, ale ta na razie się uchyla. PiS rozważa kandydaturę Jarosława Krajewskiego, członka komisji ds. Amber Gold, choć nie wiadomo, co powie na... 18
    • 14 sie 2016, 20:00 Igrzyska olimpijskie skłaniają do refleksji na temat relacji pomiędzy państwem a światem sportu. W tym roku niewiele jednak pojawia się na ten temat dyskusji, co zapewne spowodowane jest faktem, że przez ostatnie lata mocno poprawiliśmy... 21
    • 14 sie 2016, 20:00 Po 1989 r. nie tylko ograniczano godziny nauczania historii w szkołach, ale też zaczęto uprawiać politykę wstydu, czyli wypominania Polakom wyłącznie rzeczy złych, czynów haniebnych. To zamiast tworzyć wspólnotę, zaczęło nas dzielić – mówi Jarosław Szarek, prezes Instytutu... 22
    • 14 sie 2016, 20:00 Wśród uchodźców przyjmowanych do Europy są terroryści, a poziom wykształcenia napływającej siły roboczej jest realnie poniżej poziomu podstawowego. Ostatnim razem w początkach XXI w., gdy Niemcy szeroko otwierali granice i rynek pracy, planowali przyjęcie 100 tys. inżynierów i... 25
    • 14 sie 2016, 20:00 Mówiłem JOW-y albo śmierć. W tej chwili się zmitygowałem, bo widzę, że to jest walka Dawida z Goliatem – mówi Paweł Kukiz, lider Ruchu Kukiz’15. 26
    • 14 sie 2016, 20:00 Seks? „Tak” – odpowiada co piąta dziewczynka, która nie ukończyła jeszcze 15 lat, oraz co trzecia przed 17. urodzinami. Wczesna inicjacja seksualna dziewcząt to według seksuologów nasz problem społeczny. 31
    • 14 sie 2016, 20:00 Ochrona zwierząt to jedyna rzecz, która w Sejmie połączyła prawicę i lewicę. Dlatego niewykluczone, że już wkrótce czeka nas w tej dziedzinie rewolucja. 36
    • 14 sie 2016, 20:00 W Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) mówi się, że może to być największa próba wyłudzenia publicznych środków, a na pewno najbardziej skomplikowana. Sprawę badają prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 40
    • 14 sie 2016, 20:00 Matka Teresa z Kalkuty na zadane jej kiedyś pytanie, co musi się zmienić w Kościele, odpowiedziała krótko i celnie: „Ja i ty!”. Tę odpowiedź przypomniałam sobie w czasie wizyty papieża Franciszka w Polsce, uczestnicząc albo... 43
    • 14 sie 2016, 20:00 Powszechnie przyjmujemy, że dzieci mają być przede wszystkim posłuszne. Ale tak naprawdę pod tym względem nie różnią się od dorosłych – żeby robić coś z sercem, muszą mieć wewnętrzną motywację. Podpowiadamy, jak ją wzmocnić. 44
    • 14 sie 2016, 20:00 Rok szkolny zbliża się wielkimi krokami, dlatego w przewodniku „Wprost” polecamy 10 niezwykłych miejsc, w których – nie psując sobie wakacji – można z przyjemnością zdobywać wiedzę. 45
    • 14 sie 2016, 20:00 Sierpień to cudowny miesiąc: pełnia lata, świeci słońce i to wtedy owoce są najsłodsze. Urlop już za nami? Doskonałym relaksem może stać się nieśpieszne przygotowywanie dżemów, konfitur i innych przetworów na zimę. 49
    • 14 sie 2016, 20:00 Daleka podróż samochodem, choć zwykle tańsza niż przejazd koleją czy przelot samolotem, potrafi nieźle nadszarpnąć wakacyjny budżet. Jak oszacować koszty takiej wyprawy, by się nie przeliczyć? 50
    • 14 sie 2016, 20:00 Czy wiesz, że w Sztokholmie kierowcy jeżdżą tak płynnie, że dojeżdżając do czerwonego światła, udaje im się w ruchu wystartować na zielonym? Szwedzi doskonale znają model jazdy ekologicznej, czyli eco driving. A jak jest u nas? 51
    • 14 sie 2016, 20:00 Byłeś nad morzem i dostałeś w smażalni dorsza, który rozmiarami przypominał szprotkę? A może widziałeś, jak twoją „świeżą” rybę kucharz wyjmuje z zamrażalnika? Podziękuj Unii Europejskiej. 52
    • 14 sie 2016, 20:00 Zamknięcie małego ruchu granicznego z Rosją postawiło na skraju upadku lokalny handel. I to w rejonach, które nie należą do najbogatszych. Straty idą w setki milionów. 55
    • 14 sie 2016, 20:00 Pieniądze z programu 500 plus szybko wróciły na rynek i podniosły zyski Biedronki czy obuwniczego CCC. Ale rośnie też sprzedaż AGD, samochodów czy mebli. Na polski handel program ten zadziałał niczym środek dopingowy. 58
    • 14 sie 2016, 20:00 Ogromny tankowiec Atlantas z 2 mln baryłek irańskiej ropy przypłynął w połowie sierpnia do Naftoportu w Gdańsku. Wpłynięcie statku ma znaczenie znacznie większe niż tylko symboliczne. Umacnia pozycję Gdańska jako ośrodka handlu ropą i paliwami z całego świata. 60
    • 14 sie 2016, 20:00 Nowy sojusz z Turcją daje Rosji więcej swobody w grze z Europą. Czy Moskwa wykorzysta ten chwilowy sukces, żeby powiększyć stan posiadania na Ukrainie? 64
    • 14 sie 2016, 20:00 Za włamaniem do serwera komitetu wyborczego demokratów mogą stać Rosjanie, dlatego Amerykanie zaczęli się poważnie zastanawiać, czy Putin próbuje wpłynąć na losy kampanii prezydenckiej. 67
    • 14 sie 2016, 20:00 Od czasu inwazji rosyjskiej na Ukrainę ataki rosyjskich hakerów w USA bardzo się nasiliły. Oprogramowanie sprzętu, służącego do liczenia głosów w wyborach, nie jest przygotowane na takie zagrożenie – mówi Richard Bejtlich, ekspert Brookings Institution. 69
    • 14 sie 2016, 20:00 Islamiści skutecznie uderzyli w czuły punkt Europy, doprowadzając do zapaści w międzynarodowym ruchu turystycznym. 70
    • 14 sie 2016, 20:00 List otwarty do Jean-Claude Junkera, Przewodniczącego Komisji Europejskiej: 72
    • 14 sie 2016, 20:00 Kino przez dekady zarabiało wielkie pieniądze na opowiadaniu historyjek inspirowanych Biblią i historią starożytną. I kiedy mu brakuje nowych pomysłów, wraca do tych, które już się sprawdziły, na zasadzie: jak trwoga, to do Boga. 77
    • 14 sie 2016, 20:00 Dwie wielkie aktorki ponownie łączy ta sama rola. 80
    • 14 sie 2016, 20:00 Zimna wojna skończyła się ćwierć wieku temu, ale wyścig potęg trwa. Amerykanie rywalizują dziś o wpływy nie tylko z Rosją, ale coraz częściej także z Chinami. 82
    • 14 sie 2016, 20:00 Tuż po wojnie komuniści nie tylko bezwzględnie zwalczali antykomunistyczną partyzantkę, ale twardo dążyli do likwidacji lub podporządkowania sobie jedynej wówczas legalnej opozycji, jaką był ruch ludowy. Oto mało znana historia protestu przeciw komunistom. 84
    • 14 sie 2016, 20:00 Prominenci PRL na Śląsku budowane dla nich wille traktowali jako polecenie partyjne. 87
    • 14 sie 2016, 20:00 Historia literatury pełna jest paradoksów. Gdyby Ota Pavel nie oszalał, nie powstałaby jedna z najważniejszych książek napisanych po czesku – „Śmierć pięknych saren”, która stawiana jest dziś na równi z najważniejszymi... 93
    • 14 sie 2016, 20:00 The Claypool Lennon Delirium, „Monolith of Phobos” PIAS Młodszy syn Johna Lennona, w co trudno uwierzyć, ma już 41 lat, czyli więcej niż sławny ojciec w chwili śmierci. Jego kariera muzyczna, szczególnie z zespołem Cibo Matto i... 94
    • 14 sie 2016, 20:00 Wtej sympatycznej familijnej produkcji sygnowanej przez Disneya jedną z głównych ról gra 80-letni Robert Redford. I przez cały seans ma się wrażenie, że to film z czasów, gdy Redford był przystojnym 30-latkiem. Historia przyjaźni... 95
    • 14 sie 2016, 20:00 Zdarzyło wam się kiedyś, że w jednej sekundzie pot na tyle zmoczył waszą koszulę czy bluzkę, że w zasadzie nadawała się już tylko do prania? Pewnie wtedy, gdy pierwszy raz skakaliście z bungee albo pierwszy raz wyskakiwaliście z... 96
    • 14 sie 2016, 20:00 TYSIĄC FUNTÓW ZA FILM Z 1975 R. o zjawiskach paranormalnych? Tak, to możliwe – tyle możemy dostać, jeśli mamy gdzieś w domu starą kasetę VHS z filmem „Journey into Beyond”. 500 funtów (czyli 2,5 tys. zł) więcej dostaniemy za film... 97
    • 14 sie 2016, 20:00 Ile razy wspominamy rocznicę Bitwy Warszawskiej, tyle razy musimy sobie przypomnieć, jak wygląda realna polityka. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany