Zatrute serce matki

Zatrute serce matki

Zatrute serce matki
Zatrute serce matki / Źródło: Getty Images
Polskie sądy traktują łagodnie dzieciobójczynie. Uznają, że matki działają w warunkach szoku poporodowego, chociaż zabójstwo jest często starannie przygotowane i wyjątkowo bestialskie.

23 -letnia studentka Weronika P. od dwóch lat chodziła z Wojciechem, który mieszkał po sąsiedzku. Planowali ślub. W pewnym momencie Weronika zorientowała się, że jest w ciąży. Nie powiedziała o tym nikomu. Zmianę w wyglądzie tłumaczyła podjadaniem podczas uczenia się do egzaminów. Była w dziewiątym miesiącu, kiedy postanowiła odwiedzić matkę pracującą w Holandii. Już w podróży odezwały się bóle porodowe. Nazajutrz obudziła się koło południa. Jak zeznała kilka dni później na policji, w czasie gdy korzystała z ubikacji, coś z niej wyleciało. Był to noworodek; upadł główką do muszli. Złapała dziecko za nóżkę, aby przenieść do umywalki. Ale wyśliznęło jej się z rąk, upadło na posadzkę. Podniosła, położyła je w umywalce, odkręciła zimną wodę tak, aby lała się na usta dziecka. W tym czasie sprzątnęła łazienkę, wzięła prysznic. Potem włożyła martwego już noworodka do reklamówki, którą schowała w jednej z toreb podróżnych stojących w przedpokoju. Dwa dni później matka zauważyła mokre plamy na bluzce Weroniki. Zorientowała się, że jest to efekt laktacji. Weronika P. wyznała, że urodziła martwe dziecko. Wróciły do Polski, poszły do ginekologa. – Muszę zawiadomić policję – uprzedził lekarz, który poznał, że dziecko urodziło się żywe. Wkrótce potem funkcjonariusze odkryli w samochodzie zwłoki noworodka. Biegli stwierdzili, że dziecko urodziło się zdrowe, przeżyło upadek do muszli klozetowej i przenoszenie za nóżkę. Utonęło w umywalce. Z ustaleń procesowych wynikało, że oskarżona była córką najbogatszych mieszkańców, jej chłopak zapewniał w sądzie, że przyjście na świat potomka przyjąłby z radością. Weronika wyjechała do Holandii, bo tam chciała potajemnie urodzić i potem zabić. Jej rzekoma depresja po zdarzeniu oraz płacz na pogrzebie były udawane. Dwa miesiące później bawiła się na dyskotece. Biegli psychiatrzy i psycholodzy stwierdzili u oskarżonej wysoką sprawność umysłową, ale chłód emocjonalny. W opinii pojawił się termin „wypieranie faktów w celu eliminacji poczucia winy”.

Paragraf do poprawki

Za zabójstwo polskie prawo przewiduje nawet karę dożywocia. Ale art. 149 Kodeksu karnego robi wyjątek dla matek, które działają w szoku poporodowym. Jeśli w tym stanie zabiją noworodka, grozi im jedynie od trzech miesięcy do pięciu lat. Czynnikiem łagodzącym jest specyficzny stan psychiczny rodzącej. Niektóre kobiety kilka godzin po porodzie działają w stanie silnego wzburzenia i ograniczonej świadomości. Coraz więcej prawników twierdzi jednak, że artykuł o dzieciobójstwie jest wadliwie skonstruowany. Przede wszystkim jest nad wyraz pojemny i dopuszcza oparcie się na byle jakiej diagnozie psychologów. Początkowo Weronikę P. skazano na 10 lat za zabójstwo. To kara w dolnej granicy ustanowionej przez prawo. Ale Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał jednak, że nie było to zabójstwo z premedytacją, i zmniejszył wyrok do czterech lat. Uznano, że kobieta nie dopuściła się morderstwa umyślnie. Pozostając „w nieusprawiedliwionym błędzie”, że dziecko nie żyje, włożyła je do umywalki i odkręciła wodę, czym spowodowała jego śmierć. Kasacja prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry wniesiona w czerwcu ub.r. do SN na niekorzyść skazanej została oddalona.

Knebel do gardła

34-letnia Renata A. wychowywała dwoje dzieci w wieku czterech i pięciu lat, mieszkając z kochającym ją mężem i matką na wsi w województwie świętokrzyskim. Jako magister zarządzania miała ambicję, aby wybrano ją na wójta. Kiedy ponownie zaszła w ciążę, nie powiedziała o tym mężowi. On zmianę jej sylwetki tłumaczył skłonnością żony do tycia. Bóle porodowe złapały ją w nocy. Nad ranem z papierem toaletowym w ręku udała się do drewnianej wygódki w oborze. Tam urodziła. Żywemu dziecku (co potwierdziły badania biegłych) wepchnęła głęboko do gardła knebel z papieru i zostawiła je w dole kloacznym. To mąż znalazł wieczorem martwego noworodka w wychodku. Na policji kobieta podała, że dziecko urodziło się martwe, wypadło z niej w czasie defekacji. Zadbała, aby w czasie pogrzebu trumienka tonęła w kwiatach. Ona sama wystąpiła w głębokiej żałobie. W pierwszym procesie przed Sądem Okręgowym w Kielcach Renata A. została skazana na 10 lat więzienia z art. 148 par. 1 k.k., czyli za zabójstwo. Sąd odrzucił argumenty obrony, że na podstawie opinii z Instytutu Psychiatrii w Warszawie powinno się zastosować art. 149 k.k., który stanowi o tzw. uprzywilejowanym dzieciobójstwie. Zdaniem biegłych z tego instytutu u oskarżonej zadziałał psychologiczny mechanizm wyparcia wiedzy, iż jest w ciąży. W chwili zabijania dziecka jej poczytalność była ograniczona w stopniu znacznym. Na skutek apelacji sąd drugiej instancji przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Tym razem zwrócono się o opinię do Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Biegli z Krakowa zdecydowanie sprzeciwili się wcześniejszej ekspertyzie co do stanu psychicznego oskarżonej w czasie porodu. Stwierdzili, że kobieta, która już dwukrotnie rodziła, musiała wiedzieć o ciąży (podobnie jak jej mąż, z którym regularnie współżyła), i wykluczyli ograniczoną poczytalność w czasie pozbawiania dziecka życia. Gdyby było inaczej, dziecko zostałoby porzucone w popłochu, bez zacierania krwawych śladów. „Nie można jednocześnie zaprzeczać istnieniu dziecka i dokonać jego zagardlenia;z psychologicznego punktu widzenia jest to nieprawdopodobne, podobnie jak oświadczenie oskarżonej, że nic nie pamięta z tego, co się wydarzyło w czasie porodu” – stwierdzono w opinii. Takie stanowisko zajęli również biegli psychiatrzy z Akademii Śląskiej w Katowicach. Sąd apelacyjny uznał te wnioski za trafne. Biegłym z Warszawy zarzucił powierzchowność w ocenie, niezapoznanie się z materiałami dowodowymi. Renata A. została skazana za zwykłe zabójstwo w zamiarze bezpośrednim na siedem lat więzienia. Nadzwyczajne złagodzenie kary zastosowano z uwagi na jej sytuację rodzinną. Kasacja prokuratora generalnego do SN została odrzucona.

Wyrzuciłam do śmieci

Osoba, która telefonowała na komendę policji, prosiła o anonimowość. – Czuję się w obowiązku poinformować o swych podejrzeniach – powiedziała. – Jedna z pielęgniarek, z którą moja córka pracuje w szpitalu, urodziła na dyżurze i natychmiast zabiła swoje dziecko. Śledczy dotarli do warszawskiego szpitala, gdzie pracowała 35-letnia Monika R. Jej koleżanki od pewnego czasu podejrzewały, że jest w ciąży. Kiedy podpytywały, czy aby nie szykują się kolejne chrzciny (Monika ma już trójkę dzieci), zaprzeczała, twierdziła, że się jej przytyło, musi przejść na dietę. Tej nocy Monika R. miała dyżur. Blada, spocona, raz po raz pokładała się na leżance, tłumacząc, że opada z sił, ponieważ zjadła coś niestrawnego. W pewnym momencie zniknęła koleżankom z oczu. Jedna z nich, zaniepokojona, zaczęła jej szukać. Zorientowała się, że R. zamknęła się w łazience. Zamieniły przez drzwi kilka słów. Monika R. żaliła się na męczącą ją biegunkę.

Kiedy koleżanka zajrzała tam ponownie, łazienka była pusta, na parapecie leżał pakunek w czerwonym worku na odpady chirurgiczne. Ten plastikowy worek znalazł się potem w pokoju pielęgniarek. Monika R. zabrała go, schodząc z dyżuru. Przełożoną poprosiła o kilka dni urlopu. Kiedy do domu przyszli policjanci, żachnęła się: co za bzdurne podejrzenie, ona i dzieciobójstwo. Na obiedzie komunijnym syna była sałatka warzywna z majonezem. Zaszkodziła jej. Dlatego tak długo zajmowała łazienkę. Śledczy wezwali na komendę męża pani R. z zawodu chirurga, pracującego w tym samym szpitalu co żona. – Nic nie wiem o żadnej ciąży – przesłuchiwany zdenerwował się od progu. – Żona z natury jest tęga, ostatnio nie przyglądałem jej się bliżej, o byle co darła mordę, wolałem schodzić jej z drogi. Aresztujcie ją, jeśli ma na sumieniu zamordowanie dziecka, z takim potworem nie chcę mieć nic wspólnego.

Miesiąc po złożeniu pierwszych zeznań podejrzana zgłosiła prokuratorowi, że chce z nim rozmawiać. – Powiem prawdę, bo jestem wierząca, codziennie chodzę do kościoła i całuję nogi Chrystusa – oświadczyła od progu. – Byłam w ciąży. Dziecko urodziło się martwe, w szpitalnej toalecie, gdzie poszłam za potrzebą. Już od kilku dni nie czułam ruchów. Zwłoki wyrzuciłam do dużego śmietnika przy markecie. Niestety, ekipa MPO wywiozła już śmieci, pojemniki stały puste. Następnego dnia R. podała kolejną wersję wydarzeń, tym razem, jak zapewniała, najprawdziwszą prawdę: rodziła na stojąco, w brodziku. Dziecko wypadło główką, uderzyło o metalową ściankę. To była dziewczynka. – Nie patrzyłam, czy się rusza, natychmiast chwyciłam za szyjkę i palcami ścisnęłam gardziołko, aby nie krzyknęła. Tak trzymałam przez kilka minut. Kiedy ciałko zrobiło się sine, włożyłam do plastikowego worka, używanego na odpady po operacjach. Pakunek wyrzuciłam do śmieci. W rozmowie z psychologiem powiedziała, że zbrodnię popełniła ze strachu przed reakcją męża, który stosował wobec niej agresję. Biegła przyjęła te zwierzenia jako prawdziwe. „Sytuacja życiowa badanej była od dłuższego czasu stresująca: dyskredytowanie przez męża nasiliło jej obawy przed samotnością” – napisała w opinii. Pozbycie się dziecka – jak to subtelnie określiła pani psycholog – wynikało z obniżonego nastroju psychicznego rodzącej. Była oszołomiona bólem, nie miała obok nikogo, kto mógłby ją wspierać, nie myślała o następstwach swego czynu. Na pierwszej rozprawie oskarżona odmówiła odpowiedzi na szczegółowe pytania dotyczące zbrodni. Występowała jako matka czworga dzieci. Ostatni syn, Jaś, urodził się dwa lata po zabójstwie dziewczynki. Ojcem jest mąż. Okoliczności przyjścia tego dziecka na świat nie były zwyczajne. W aktach prokuratorskich znalazło się pismo z ośrodka pomocy społecznej. Pracownica socjalna odwiedziła małżeństwo R. Gospodyni wyglądała na będącą w zaawansowanej ciąży, którą ukrywała pod obszernym ponczo.

Zapytana wprost o swój stan, zaprzeczyła podejrzeniom. Co więcej, z własnej inicjatywy przedstawiła zaświadczenie od ginekologa, że nie spodziewa się dziecka. Chociaż pismo miało stosowne pieczątki, pracownica ośrodka postanowiła sprawdzić je w przychodni, gdzie zostało wydane. Okazało się fałszywką. Miesiąc później Monika R. urodziła syna. Przed sądem oskarżona oceniła swoje małżeństwo jako wręcz wzorowe. Widać to było gołym okiem. Mąż towarzyszył jej na każdej rozprawie, na korytarzu trzymał za rękę. – Tamtą sprawę postanowiliśmy wyprostować, dwukrotnie korzystając z pomocy psychoterapeutów – wyjaśniła, nawiązując do zarzutu uduszenia noworodka. Na przedostatniej rozprawie przed zakończeniem procesu sędzia jeszcze raz przesłuchał biegłą psycholog. Zdaniem specjalistki u oskarżonej zadziałał mechanizm wypierania i zaprzeczania, którym ta kobieta posługuje się w trudnej dla niej sytuacji. W momencie porodu nie rozważała, co będzie dalej. Na pewno, wracając z owego tragicznego wydarzenia – nocnego dyżuru – do domu, poczuła się wolna od kłopotów. Dlatego była taka radosna, kiedy po kilku dniach nieobecności pojawiła się w pracy. Prokurator, wnosząc o uznanie winy oskarżonej, zakwalifikował przestępstwo z art. 149 k.k. Przyznając, że nie dało się wyjaśnić motywów dzieciobójstwa, domagał się trzech lat bezwzględnego więzienia. Adwokat prosił dla Moniki R. o karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem. Oskarżona w ostatnim słowie wyraziła żal „z powodu tego, co się stało”. Przeprosiła publicznie męża, że naraziła go na stres. On patrzył na nią ze współczuciem. Sąd ogłosił wyrok: dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Skazując Monikę R. z art. 149 k.k., sędzia kilkakrotnie odwoływał się do opinii biegłej psycholog.

Powierzchowni biegli

Te trzy sprawy o dzieciobójstwo mają wiele wspólnego, jeśli chodzi o akt oskarżenia – ale jakże odmienne zapadły wyroki. Oskarżone nie były nastolatkami, które „wpadły”, bo nie słyszały o antykoncepcji. Dwie z nich miały za sobą długi staż małżeński i ukończone studia. Najmłodsza, Weronika, współżyła ze swym chłopakiem od kilku lat. Studiując w dogodnych warunkach w Warszawie, mogła bez problemów korzystać z porad prywatnych ginekologów. Słyszała też zapewne o możliwości zrzeczenia się praw do nowo narodzonego dziecka już w szpitalu. Skazane wybrały inne rozwiązanie swego problemu; opracowały plan odebrania życia swym dzieciom. Żadna nie była w trudnej sytuacji. Nie były to także osoby niezaradne życiowo.

Przeciwnie, w związkach z mężczyznami dominowały. Dlaczego zatem popełniły morderstwo? Ani na etapie postępowania przygotowawczego, ani w czasie procesu nie uzyskano przekonującej odpowiedzi. Wymagałoby to dogłębnej penetracji psychiki oskarżonych, powołania jeszcze innych świadków, a przede wszystkim wnikliwej opinii biegłych psychologów i psychiatrów. Tymczasem te oceny, zaskakująco podobne w sformułowaniach, były stereotypowe, przepisane z wywiadu, w którym badana mówiła, co chciała. Dla sądu stały się podstawą do wydania wyroku, chociaż zachowanie oskarżonych na rozprawach jaskrawo przeczyło powierzchownym opiniom biegłych.

Prawo łagodne dla dzieciobójczyń

Według niektórych prawników przepis uprzywilejowanego dzieciobójstwa powinien zniknąć z kodeksu karnego. Próba eliminacji art. 149 k.k. była w Polsce podejmowana kilkakrotnie. Takie próby zdarzyły się w latach 1956, 1969 i 1997. Bez skutku. Obecnie obowiązują przepisy Kodeksu karnego z 1999 r. W Polsce w okresie obowiązywania Kodeksu karnego z 1969 r. orzeczenia SN w takich sprawach miały tendencje do nadmiernego wręcz wykazywania, że podstawa uprzywilejowania dzieciobójstwa tkwi poza samym porodem i dotyczy negatywnego oddziaływania czynników społecznych i ekonomicznych na psychikę matki. Duże znaczenie w łagodnym potraktowaniu dzieciobójczyń miało wykazanie, że powodował nimi lęk przed hańbą, utratą pracy czy brakiem pieniędzy na wyżywienie dziecka. Od kilku lat w dyskusjach prawników pojawia się jednak diagnoza, że dzieciobójstwo w obecnym kształcie nie odzwierciedla prawdziwych przyczyn postępowania sprawczyń.

Okładka tygodnika WPROST: 9/2017
Artykuł został opublikowany w 9/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2017 (1776)

  • 26 lut 2017, 21:00 Ta historia wydarzyła się 18 lutego w jednym ze średniej wielkości polskich miast. 22-latka poczuła się źle, początkowo zanosiło się na standardową infekcję. Wieczorem stan dziewczyny się pogorszył, nie mogła jeść, pić, miała ponad 39 stopni gorączki. Rodzice zdecydowali się... 3
  • 26 lut 2017, 21:01 Szerokim echem odbił się nasz ubiegłotygodniowy tekst o przedsięwzięciach biznesowych ojca Tadeusza Rydzyka. Niektórzy zarzucali nam atak, również sam redemptorysta. Problem w tym, że przypisuje się nam coś, czego nie zrobiliśmy. 3
  • 26 lut 2017, 21:00 Firmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej mają produkować jednorękich bandytów – dowiedział się „Wprost”. Z naszych informacji wynika, że dwie firmy: Wojskowe Zakłady Łączności (będące częścią grupy PGZ) oraz Exatel (który PGZ ma... 5
  • 26 lut 2017, 21:00 PODKOMISJA SMOLEŃSKA, MIMO ŻE PRACUJE OD ROKU, nie dokonała żadnych nowych spektakularnych ustaleń. Mocno niepokoi to szefa MON Antoniego Macierewicza. Prezes PiS podobno oczekuje od niego rezultatów prac podkomisji, wyborcy szefa MON też,... 6
  • 26 lut 2017, 21:00 98 mln tyle pączków Polacy zjadają co roku w Tłusty Czwartek 854%  normy pokazały w styczniu urządzenia mierzące zanieczyszczenie powietrza w Brzeszczach w woj. małopolskim. To miejsce zamieszkania premier Beaty Szydło. Wygrany Kamil... 8
  • 26 lut 2017, 21:00 Stanisław Pięta (PiS) Lekarz ma prawo powołać się na klauzulę sumienia BARDZO WSPÓŁCZUJĘ KAŻDEJ ZGWAŁCONEJ KOBIECIE, ale wydaje mi się, że jeżeli w wyniku tego gwałtu zaszła w ciążę, to jeszcze gorszą terapią na tę tragedię,... 10
  • 26 lut 2017, 21:00 Tłusty wtorek ZWIASTUJĄCE KONIEC KARNAWAŁU PĄCZKOWE OBŻARSTWO JUŻ ZA NAMI, ale wciąż zostało trochę czasu na zabawę. Przez Nowy Orlean przechodzą barwne parady, a w Brazylii tańczą w tym czasie w rytm samby całe miasta. Europa też... 11
  • 26 lut 2017, 21:00 Klątwa wycinki,czyli rżniemy na całego. 12
  • 26 lut 2017, 21:00 prof. Magdalena Środa filozofka, feministka Klątwa, czyli za… GDY GRAMY W BRYDŻA, MOŻEMY KŁAMAĆ. Gdy bawimy się grą komputerową, możemy zabijać. Bo to gra. Gdy jesteśmy w kinie, na thrillerze, bez protestów, a nawet bez moralnego... 13
  • 26 lut 2017, 21:00 …a nawet przeciw ZE WSZYSTKICH GAZET CODZIENNYCH „SUPER EXPRESS” ma najlepsze strony opinii – błysnęło mi ni z gruszki, ni z pietruszki w czwartek podczas oglądania niby-Klątwy w Teatrze Powszechnym. A może jednak z gruszki –... 13
  • 26 lut 2017, 21:00 Projekt legalizacji medycznej marihuany był bardzo słaby, ale po wielu miesiącach prac w Komisji Zdrowia nowa wersja jest już do przyjęcia – mówi Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia. 14
  • 27 lut 2017, 13:11 – Oczywiście nie twierdzę, że w październiku obudzimy się w raju, a Polska w rankingach służby zdrowia wywinduje się na pierwsze miejsce w Europie – mówi w rozmowie z „Wprost”, o wprowadzanej przez siebie reformie, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. 14
  • 26 lut 2017, 21:00 Gdy Jan Szyszko był ministrem środowiska w rządzie Jerzego Buzka, przeforsował przepis zakazujący wycinania ponadstuletnich drzew. Dziś pod topór – jak wylicza opozycja – idą nie tylko stulatki, lecz także starsze drzewa. – To medialna histeria – uspokajają politycy PiS. 20
  • 26 lut 2017, 21:00 Ministerstwo Sprawiedliwości chce nadzorować procesy upadłościowe. Korporacja sędziów już protestuje. 23
  • 26 lut 2017, 21:00 EWA WANAT W ludobójstwie w Rwandzie decydującą rolę odegrali dziennikarze. W Radio Télévision Libre des Mille Collines podjudzali Hutu przeciw Tutsi. Odbierali Tutsim człowieczeństwo. Zamiast „Tutsi” mówili „inyenzi”, czyli... 26
  • 26 lut 2017, 21:00 PROF. RYSZARD LEGUTKO Przykro powiedzieć, ale część polskich intelektualistów sprawia wrażenie osób niespełna rozumu. Przykłady? Adam Zagajewski powiedział, że w Polsce zbliżamy się do faszyzmu, a wcześniej napisał wiersz o polskim... 27
  • 26 lut 2017, 21:00 Danuta Szaflarska znana była nie tylko z kariery aktorskiej, ale także z niesłabnącej kondycji mimo wieku 100 plus. Polaków żyjących równie długo jak ona będzie przybywać, i to w szybkim tempie. Jednak nie będą żyli tak dobrze jak ona. 28
  • 26 lut 2017, 21:00 Najbardziej przyjazna dla osoby starszej jest opieka w domu – mówi Beata Drzazga, od 30 lat zajmująca się opieką nad seniorami. 34
  • 26 lut 2017, 21:00 Polskie miasta przypominają słup ogłoszeniowy. Ustawa krajobrazowa dała samorządowcom narzędzia do zmiany tej sytuacji. Niestety, niewielu z nich z tego prawa skorzystało. 35
  • 26 lut 2017, 21:00 Polskie sądy traktują łagodnie dzieciobójczynie. Uznają, że matki działają w warunkach szoku poporodowego, chociaż zabójstwo jest często starannie przygotowane i wyjątkowo bestialskie. 38
  • 26 lut 2017, 21:00 Pytają, czy to prawda, że o. Rydzyk prześcignął mnie na liście najbogatszych. Akurat w tej sytuacji coś jest nie po kolei. Ale mamy czasy, że wszystko jest trochę nie po kolei. Duchowni zajmują się biznesem, a biznesmeni sprawami duchowymi – mówi Michał Kiciński, współtwórca... 42
  • 28 lut 2017, 8:52 Praca nad grą wpędziła go w depresję. Mówi, że wyleczyła go vipassana, azjatycka technika medytacji. Postawił na zdrowy tryb życia i rozwój wewnętrzny, co znajduje odzwierciedlenie w jego aktualnych biznesach. Otworzył bar ze świeżo wyciskanymi sokami na warszawskiej ulicy... 42
  • 26 lut 2017, 21:00 Okres rozliczeniowy w pełni, samorządy stają więc na głowie, by ściągnąć do siebie jak największą liczbę podatników. Kuszą samochodami, skuterami, laptopami, a nawet wczasami. 47
  • 26 lut 2017, 21:00 Michał Szafrański, twórca bloga Jakoszczedzacpieniadze.pl, w kwestiach finansowych jest autorytetem dla setek tysięcy Polaków. Przy okazji zarabia miliony. 50
  • 26 lut 2017, 21:00 Robot z PIT-em ill Gates chce opodatkować roboty tak samo jak ludzi. Mówi, że skoro pracownik fabryki, zarabiający 50 tys. dolarów, poświęca część swojego przychodu na podatek dochodowy, ubezpieczenie i inne daniny, to według niego... 53
  • 26 lut 2017, 21:00 Zajrzeć w serce człowieka Słynny polski kardiolog prof. Dariusz Dudek na konferencji Microsoft Health Innovation Summit opowiedział, jakie możliwości dają okulary HoloLens w medycynie. HoloLens to komputer umieszczony w okularach, który ma... 54
  • 26 lut 2017, 21:00 Wprowadzone w życie rozwiązania uszczelniające sprawiły, że przedsiębiorcy świadczący usługi budowlane muszą się liczyć z kolejnymi problemami związanymi z rozliczaniem VAT. 55
  • 26 lut 2017, 21:00 Człowiek pełen sprzeczności: niepijący od lat alkoholik, poliglota bez matury i lewicowy katolik ma szansę zostać kanclerzem Niemiec. Dla Polski byłby trudnym partnerem. 57
  • 26 lut 2017, 21:00 Pod niemieckim butem BBC pokazało pierwszą część pięcioodcinkowego serialu opartego na popularnej w latach 70. powieści Lena Deightona pod tytułem „SS-GB”, opowiadającej alternatywną historię ostatniej wojny. Brytyjczycy... 62
  • 26 lut 2017, 21:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK Od ponad dwóch lat wielu ekspertów snuje możliwe scenariusze wojny w Europie. To konsekwencja nieprzewidzianej przez Zachód agresji Rosji na Ukrainę. Mnogość tych prognoz skłania do refleksji nad odpowiedzią, czy wojna... 63
  • 26 lut 2017, 21:00 Choć popyt na luksusowe mieszkania w Polsce powoli rośnie, deweloperzy zbyt często nie rozumieją potrzeb zamożnych klientów. 64
  • 26 lut 2017, 21:00 60 proc. dorosłych Polaków ma podwyższone wartości cholesterolu we krwi. To prowadzi do miażdżycy i jej powikłań, m.in. zawału mięśnia sercowego i udaru mózgu. 70
  • 26 lut 2017, 21:00 Ludzie boją się brać leki, ale nie obawiają się otyłości, braku ruchu, palenia papierosów. Dopiero zawał jest zimnym prysznicem, który cuci część pacjentów – mówi prof. Artur Mamcarz, kardiolog. 72
  • 26 lut 2017, 21:00 Hipercholesterolemia to dzisiaj najbardziej zaniedbany czynnik ryzyka chorób sercowo-naczyniowych wpływający na śmiertelność. 73
  • 26 lut 2017, 21:00 O pompach, które wspomagają serce, najnowocześniejszych sposobach diagnostyki tego narządu i rehabilitacji hybrydowej mówi prof. Tomasz Hryniewiecki, dyrektor Instytutu Kardiologii w Aninie. 74
  • 26 lut 2017, 21:00 Wejdziesz między wrony, kracz jak i one – przysłowia zawierają głęboką mądrość. Jeśli człowiek widzi oszusta, łatwiej mu samemu oszukiwać. Choć nie zawsze tak się dzieje. 76
  • 26 lut 2017, 21:00 Bolszewicy twierdzili, że to oni obalili carat. Tak naprawdę zrobili to mieszkańcy Petersburga. Lenina nie było wtedy w Rosji. 80
  • 26 lut 2017, 21:00 Dostała angaż w Teatrze Narodowym, ale rzuciła wszystko i wyjechała do Rosji. Karolina Gruszka lubi skakać na głęboką wodę. Podobnie jak grana przez nią tytułowa bohaterka filmu „Maria Skłodowska-Curie”. 82
  • 26 lut 2017, 21:00 Kasia Moś (na fot.) będzie miała trudne zadanie. Historia pokazuje, że start w Eurowizji większość Polaków przerasta. A szkoda, bo to trampolina do wielkiej kariery. 86
  • 26 lut 2017, 21:00 Ben Affleck wraca do złotej ery kina gangsterskiego. Nam mówi nie tylko o „Nocnym życiu”, które wkrótce ukaże się na DVD. 89
  • 27 lut 2017, 15:12 27 lutego Casey Affleck dostał Oscara za pierwszoplanową rolę w „Manchester by the sea”. Jego bratu, Benowi, podobna sztuka się nie udała, choć w przeszłości otrzymał Oscara za scenariusz do filmu „Buntownik z wyboru”. W rozmowie z Wprost Ben Affleck opowiada o tym, jak... 89
  • 26 lut 2017, 21:00 PIERWSZĄ KSIĄŻKĄ, JAKĄ CZYTAŁ MI OJCIEC, były „Dzieci kapitana Granta” Juliusza Verne’a. To ona zapoczątkowała mój zachwyt podróżami. Od dziecka marzyłem o odkrywaniu dzikich lądów. Kiedy miałem 12, 14 lat, przeczytałem... 91
  • 26 lut 2017, 21:00 Nazwisko Harlan Coben to niemal synonim kryminału. Po polsku właśnie wyszła jego nowa powieść „Już mnie nie oszukasz”. 92
  • 26 lut 2017, 21:00 TEATR Stand up Polska Owacje na stojąco po „Klątwie” wskazują, że na większość widzów spektakl działa. Na mnie nie działa. Z dramatu Wyspiańskiego został w spektaklu zarys fabuły i może trzy wypowiedziane słowami autora sceny.... 94
  • 26 lut 2017, 21:00 WYSTAWA Naginanie sztuki Kokosiński to malarz, który ucieka przed czystym malarstwem, a płótno chce zmusić do objęcia rzeczywistości taką, jaka jest – z całym jej natłokiem i bałaganem. Porusza się między różnymi nurtami sztuki.... 95
  • 26 lut 2017, 21:00 GRA Krwawa prawda Twórcy z Capcom postanowili odejść od głównej osi opowieści znanej z poprzednich odsłon „Resident Evil”. Koniec z japońskimi potworami dziwolągami! Siódma część to tradycyjny survival horror, jaki pokochaliśmy w... 96
  • 26 lut 2017, 21:00 RYSZARD CZARNECKI Przed tygodniem pisałem o politycznych rodach, których przedstawiciele zasiadają w ławach Parlamentu Europejskiego. Zapowiedziałem, że napiszę o jeszcze jednej osobie, o której pies z kulawą nogą nie wie, bo nie jest... 98
  • 26 lut 2017, 21:00 Początki reaktywacji Ursusa były trudne, ale podjął się Pan tego zadania, czy jakby miał Pan szansę kolejny raz zdecydować się na to wyzwanie, to podjąłby się Pan? Andrzej Zarajczyk, prezes POL-MOT Holding: Oczywiście tak.... 106
  • 26 lut 2017, 21:00 The reactivation process of the Ursus company was not easy at the beginning, but you took that challenge; if you had another chance to decide, would you make that effort? Of course. We became interested in taking control of Ursus 10 years ago,... 108
  • 26 lut 2017, 21:00 Warszawa XXI wieku kojarzy się przede wszystkim z komunikacyjnymi zatorami, remontami i przebudowami. Choć znajdzie się wielu malkontentów narzekających, że wciąż tu ciasno, wciąż za mało parkingów, za długo trwa budowa linii metra, że smog, że utrudnienia w ruchu, to nadal... 110
  • 26 lut 2017, 21:00 The Warsaw of the 21 st century is associated mainly with congestion, road repairs and redevelopments. Although many people keep complaining that the city is too crowded, has too few parking spaces, the construction of the underground is taking... 111
  • 26 lut 2017, 21:00 Łazienki Królewskie 112
  • 26 lut 2017, 21:00 On a space of 2.5 ha, a new Garden of the 21 st century is to be created as a continuation of the historic gardens of the 18th, 19th and 20th centuries. A new space for temporary exhibitions will allow the inclusion of the Royal Łazienki and... 113
  • 26 lut 2017, 21:00 Jakub Opara, prezes spółki PL.2012+, opowiada o filozofii biznesu operatora najnowocześniejszej areny wielofunkcyjnej w kraju – PGE Narodowego 114
  • 26 lut 2017, 21:00 Jakub Opara, President of PL.2012+, on the philosophy of business employed by the operator of Poland’s most advanced multifunctional arena – the “PGE Narodowy” stadium. 114
  • 26 lut 2017, 21:00 Kraków jest stawiany za wzór miasta otwartego na świat. Przede wszystkim świadczy o tym milionowa rzesza turystów obierających rokrocznie Kraków jako destynację podróży i wypoczynku. W tym kontekście, nie można pominąć niemal 175.000... 116
  • 26 lut 2017, 21:00 Kraków sets an example of a city open to the world. This is reflected, in particular, in the millions of tourists who each year choose Kraków as their travel destination and relaxation venue. In this context it is also worth noting that nearly... 117
  • 26 lut 2017, 21:00 W obecnym świecie opartym na społeczeństwie informacyjnym coraz trudniej przychodzi znalezienie atrakcyjnej niszy biznesowej. Tym ważniejsze jest uważne obserwowanie przemian społecznych i nowych trendów gospodarczych. Jednym z nowych... 118
  • 26 lut 2017, 21:00 In the current world, based on the information society, it is increasingly difficult to find an attractive business niche. Therefore, the careful observation of social and economic transformation is more & more important. One of the new trends... 118
  • 26 lut 2017, 21:00 Experts seem to agree that this year will be ground-breaking for e-commerce, both in Poland and globally. For the first time ever, the number of online purchases made by smartphone and tablet users is expected to be higher than from stationary... 119
  • 26 lut 2017, 21:00 Eksperci są zgodni – ten rok będzie przełomowy dla branży e-commerce zarówno w Polsce, jak i na świecie. Po raz pierwszy w historii, liczba internetowych zakupów dokonywanych przez użytkowników smartfonów i tabletów ma być większa... 119

ZKDP - Nakład kontrolowany