Dworzec pod specjalnym nadzorem

Dworzec pod specjalnym nadzorem

Przez prawie 10 lat procesu nie udało się wyjaśnić wszystkich okoliczności zabójstwa, ale policja zyskała dużą wiedzę o nocnym życiu na dworcu Warszawa Centralna.

Dochodziła 11 w nocy, na klatce było ciemno – znów ktoś ukradł żarówkę. Mrok rozświetlała jedynie smuga światła, dochodząca zza niedomkniętych drzwi kawalerki Zenona G. Sąsiadka zapukała, a gdy nikt nie odpowiedział, weszła do środka. Ciało zamordowanego lokatora leżało we krwi pod kuchennym stolikiem. Przesłuchano mieszkańców warszawskiej kamienicy przy ulicy Emilii Plater. O 50-letnim Zenonie G. wiedzieli tyle, że często odwiedzali go młodzi mężczyźni. Sąsiadka nie miała wątpliwości: był gejem. Kiedyś pobiło go w bramie dwóch młodych osiłków, wyzywali od pedałów. Nie bronił się, stał skulony, rękami osłaniał głowę. Sekcja zwłok wykazała, że ofiara zmarła od ran zadanych nożem. – Istnieje prawdopodobieństwo – stwierdził patomorfolog – że pokrzywdzony trzymał nóż, a napastnik prowadził jego rękę.

Naganiacz

Kto w andrzejki 30 listopada 2007 r. chciał śmierci Zenona G.? Śledczy mieli pewność tylko co do jednego: w kamienicy nikt im nie pomoże. Lokatorów, często mieszkających na dziko, utrzymujących się nie wiadomo z czego, łączyła solidarna niechęć do władzy, zwłaszcza mundurowej. Policjanci poszli więc innym tropem: kontaktów ofiary z męskimi prostytutkami. Miejscem ich poszukiwań był pobliski Dworzec Centralny i jego okolice. Pokazywano bywalcom dworca zdjęcie Zenona G. i pytano, z kim ostatnio przebywał. Ułożyła się lista kilkudziesięciu osób, ale każda z nich miała alibi. W trzecim miesiącu dochodzenia padło nazwisko 23-letniego Adriana Ch., ksywa Cygan, jako tego, który naganiał Zenonowi G. partnerów. Mężczyzna, zameldowany we wsi na Podlasiu, był wielokrotnie legitymowany na warszawskich dworcach. W marcu 2008 r. został przywieziony do komendy stołecznej. Jego linie papilarne nie zgadzały się z odciskami znalezionymi w mieszkaniu zamordowanego.

Podczas przesłuchania okazał się jednak bardzo rozmowny. Zna Zenona G., spotkali się przy automatach do gier na Centralnym. Później wielokrotnie w okolicach Pałacu Kultury. 30 listopada 2007 r. też na siebie wpadli, a że obu suszyło, Zenek zaprosił do siebie na kielicha. – W czasie picia – zeznawał Ch. – zaczął mnie obmacywać. To ja do niego: „Pojebało cię?”. A on rozzłoszczony złapał za kuchenny nóż. Krzyczał, że mnie zajebie. Złapałem go za rękę i z całych sił odepchnąłem. Możliwe, że wtedy dźgnął się w brzuch. Wybiegłem z tej kawalerki z butelką wódki, którą machinalnie zabrałem ze stołu. Rano ocknąłem się w holu na Centralnym. Pożyczyłem od kogoś 5 zł, kupiłem na mecie pół litra rosyjskiego spirytusu, żeby się rozgrzać. Chciałem iść do Zenka i mu dołożyć, ale zmorzył mnie alkohol. Kiedy się obudziłem, niczego już nie pamiętałem. Podczas drugiego przesłuchania Adrian Ch. odwołał wcześniejsze wyjaśnienia. Twierdził, że z Warszawy wyjechał do wujka w Białymstoku jeszcze przed andrzejkami. Miał to potwierdzić pewien Piotr, u którego wtedy mieszkał. Świadek nie potwierdził, tłumacząc się kłopotami z pamięcią i tym, że przez jego mieszkanie przewija się wielu młodych mężczyzn.

Ch. na kolejnym przesłuchaniu chciał sprostować swoje przejęzyczenie, jak się wyraził. Ta bójka z pijanym Zenonem, o której mówił, zdarzyła się w roku 2006 i od tamtej pory go nie widział. Zapytany, czy się sprzedawał się za pieniądze, zaprzeczył. On tylko pomagał chłopakom z prowincji, którzy przyjeżdżali do Warszawy w poszukiwaniu lepszego życia. Nie chwaląc się, miał na takich oko – wystarczyło, że kilka razy przeszedł się po dworcowym holu i już wiedział, do kogo podejść. Brał upatrzonego pasażera do parku koło „Pekinu” (Pałac Kultury i Nauki) i kusił noclegiem w normalnym łóżku, a nie na ławce.

złożonych w śledztwie. Twierdził, że na skutek bicia go na komendzie, a także pod wpływem silnych leków uspokajających wszystko mu się myliło, np. awantura w mieszkaniu Zenona G. tak naprawdę zdarzyła się we wrześniu 2007 r. Podał złą datę wyjazdu do Białegostoku na urodziny wujka – tak naprawdę udał się tam pod koniec października. I przez pomyłkę wymienił nazwisko wujka, który już nie żył. Nim doszło do zweryfikowania tej nowej wersji, zachorował sędzia i proces zaczął się od nowa. Oskarżony nadal twierdził, że w czasie przesłuchania na komendzie mówił, co mu ślina na język przyniosła, bo bał się kolejnego bicia. A podczas wizji kontaktach z oskarżonym i ofiarą, teraz twierdzili, że nie znają orientacji seksualnej Adriana Ch., a nazwisko zamordowanego nic im nie mówi. Znów trzeba było zmienić skład sędziowski, gdyż z powodów zdrowotnych wycofał się ławnik. Rozprawa po raz drugi wróciła do punktu zerowego. Adrian Ch. stanowczo twierdził, że nie było go na miejscu zbrodni. To policjanci kazali mu zeznać, że G. napastował go seksualnie, a on musiał się bronić. Wbrew insynuacjom policji pociągają go tylko kobiety. W połowie 2013 r. sprawa nadal się toczyła, ale Adrian Ch. został zwolniony z aresztu i zamieszkał u pewnej kobiety. – Nie podam jej nazwiska – poinformował sąd – bo nie chcę, aby ją ciągano po sądach. Ja się zmieniłem. Chcę pracować i leczyć się z alkoholizmu. W rozpoczęciu nowego życia przeszkadzały mu liczne procesy o rozbój, podrabianie dokumentów i kradzieże.

Najbliżej mieli do kamienicy, w której mieszkał Zenon G. Wielu świadków z policyjnej listy dworcowych męskich prostytutek potwierdziło przypuszczenia śledczych, że Ch., nadzwyczaj ruchliwy, niezmordowany w poszukiwaniu seksualnych partnerów z wypchanym portfelem, nie gardził też sutenerstwem. Jego ofiarami byli chłopcy, którzy w poszukiwaniu przygody uciekali z domu. Zwłaszcza podczas wakacji. Sporo ujawnił taksówkarz Krzysztof P., który często woził Adriana Ch. – Nigdy sam nie płacił za kurs – mówił świadek. – Należności regulowali mężczyźni, korzystający z jego usług. Znajomość taksówkarza z Ch. urwała się, kiedy któregoś dnia pojawił się on na postoju, gdzie dorabiał Krzysztof P. – Wyjął pół litra, spił mnie i ukradł wszystkie pieniądze z portfela, 900 zł – zeznał świadek. – Nigdy już potem się nie spotkaliśmy. W styczniu 2009 r. prokuratura zakończyła postępowanie przeciwko Adrianowi Ch. Został oskarżony o zamordowanie Zenona G. oraz kradzież 900 zł.

Proces od nowa

Na pierwszej rozprawie osiem miesięcy później oskarżony wycofał się z wyjaśnień lokalnej w mieszkaniu Zenona G. robił to, co mu po cichu kazał prokurator. Nie przyznał się też do okradzenia taksówkarza. Kiedy po kilku miesiącach proces zmierzał ku końcowi, sędziowie poprosili o ponowną opinię lekarza, który przeprowadzał sekcję zwłok Zenona G. Biegły nie rozproszył ich wątpliwości: nadal uważał, że nie można z całą pewnością stwierdzić, jak poszkodowany trzymał nóż, w którym kierunku było skierowane ostrze. Nie jest wykluczone, że obrażenia powstały w chwili, kiedy narzędzie było w jego ręku. Ofiara i napastnik raz po raz zmieniali pozycje. W czerwcu 2011 r. zapadł wyrok zgodny z oczekiwaniami prokuratora: 12 lat więzienia. Choć nadal pozostało wiele niewiadomych: odbitki linii papilarnych ani ślady biologiczne nie wskazywały na obecność Ch. w mieszkaniu Zenona G. Znak zapytania trzeba było postawić nawet przy opinii świadków utrzymujących, że Adrian Ch. jest gejem, bo oskarżony nie zgodził się na zbadanie go przez biegłego seksuologa. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok w całości. Sprawa wróciła do pierwszej instancji. Ponownie wezwani świadkowie zasłaniali się brakiem pamięci. Ci, którzy wcześniej mówili o swoich homoseksualnych

Żołnierz na przepustce

Pod koniec 2013 r. sprawa zabójstwa nabrała nieoczekiwanego przyspieszenia. W miejscowości Ł. pod Kutnem pijany dwudziestoparolatek Artur R. uszkodził parkową altanę. Zwyczajowo pobrano od chuligana odciski linii papilarnych. Niekarany wcześniej R. zdążył już odżałować 600 zł grzywny, gdy niespodziewanie zjawili się u niego policjanci i zabrali na przesłuchanie. Pierwsze pytanie brzmiało: co robił w Warszawie 30 listopada 2007 r.? – Miałem tam nieprzyjemną przygodę, gdy wracałem z przepustki do jednostki w Braniewie. Ale nie chcę o tym mówić. Wtedy się dowiedział, że linie papilarne odkryte w mieszkaniu zamordowanego Zenona G. są jego, zatem musiał być w tym lokalu. Artur R. opowiedział: do Warszawy, gdzie miał przesiadkę, dojechał po północy; poszedł do kiosku po piwo i pociąg mu uciekł. Drzemał na ławce w poczekalni, gdy podszedł do niego starszy mężczyzna. – Zapytał, co taki samotny siedzę. Poczęstował mnie wódką. Wypiliśmy do dna i jeszcze jedną butelkę, którą kupiłem w melinie. Dziadek mnie zaprowadził do jakiegoś domu, żebym nie kimał na twardej ławce.

Pokazano mu fotografie mieszkania Zenona G. – W tej łazience się myłem – Artur R. rozpoznał miejsce. – Musiałem cały czas trzymać klamkę, bo dziadek chciał tam wejść. Z nim było coś nie tego. Gdy potem siedzieliśmy przy stole, obmacywał mnie. Ale może mi się wydawało. Chciał, żebym u niego przenocował, nawet łóżko już pościelił, ale ja postanowiłem wrócić na dworzec. Już się zbierał do wyjścia, kiedy nagle do mieszkania wpadł jakiś facet. – Z krzykiem: „Wyp…laj!” uderzył mnie w twarz z liścia. Upadłem na podłogę, dziadek chciał mnie podnieść, ale tamten: „Zostaw tego cwela, już się wypieprzyliście”. Oni się szarpali, wyzywali, tłukli, chyba o mnie. Kiedy byli na podłodze, ten młodszy złapał dziadka za szyję. Usłyszałem bulgot duszonego, to się włączyłem, chciałem starego obronić. Prokurator powołał R. na świadka w sprawie Adriana Ch.

Film mi się urwał

Sędzia do oskarżonego: – Proszę wstać. I do świadka: – Czy rozpoznaje pan tego mężczyznę? – Czy ja go rozpoznaję? – zastanawia się Artur R. – Nie wiem, co powiedzieć, żebym znowu nie dostał w szczękę. A czy w tym mieszkaniu został mój wojskowy beret? Taki czarny, bo go zgubiłem, gdy uciekałem, i potem musiałem podobny podwędzić koledze w koszarach.

Psycholog stwierdza, że Artur R. nie ma skłonności do konfabulacji. Nie manipuluje treścią, ale nie wszystko chce powiedzieć. 2014 r. W związku z chorobą przewodniczącej składu sędziowskiego ktoś inny przejmuje jej obowiązki. Trzeba wszystko zaczynać od nowa. Oskarżony Ch. akurat jest na wolności, choć ma kilka wyroków w innych drobniejszych sprawach. Ale wcześniej, siedząc w areszcie, niebacznie rozgadał się przy towarzyszu z celi, a ten zaraz doniósł prokuratorowi: „Mówił o nożu wbitym w ciało jakiegoś pedała”. Stawiają się inni świadkowie, którzy twierdzą, że Adrian Ch. podobnie jak oni jest gejem. Często się z nim spotykali, krążąc w okolicach Centralnego w poszukiwaniu partnera. Sierpień 2015 r. Ch. znów w areszcie. Na rozprawie oświadcza, że jest ofiarą matactw prokuratury. Nigdy nie był w mieszkaniu Zenona G., którego mógł znać, ale tylko z widzenia. Policjanci, zeznaje, bili go przez dwa dni, więc mówił do protokołu tak, jak mu dyktowali. Artur R. nie jest pewien, czy rozpoznaje oskarżonego: – Po dwóch butelkach „ojczystej” drzemałem przy stole. Nie kojarzę twarzy mężczyzny, który wszedł bez pukania, od razu wrzeszczał, co ja tu robię i nie czekając na odpowiedź, przyłożył mi w twarz. Jakby któryś z nich chwycił za nóż, to chyba bym zapamiętał. Choć może niekoniecznie, bo film mi się urwał.

Na kolejnej rozprawie – to już rok 2016 – świadek prostuje: – Powiedziałem, że film mi się urwał, bo nie docierało do mnie, że mogę być świadkiem morderstwa. Teraz uważam, że w mieszkaniu był ten, który dziś siedzi w ławie dla oskarżonych. Niefortunne dla oskarżonego okazuje się zeznanie jego znajomego z Dworca Centralnego, niejakiego Sebka. Miał poświadczyć, że w październiku i listopadzie 2007 r. Adriana Ch. nie było w Warszawie, a powiedział coś zupełnie innego: otóż spotkali się w grudniu 2007 r. na Marszałkowskiej w salonie gier. Wtedy Ch. mu się zwierzył, że musi uciekać ze stolicy. Nie podał powodu. We wnioskach z badania poligraficznego biegły napisał, że organizm oskarżonego mocno reaguje na pytania, kto jest sprawcą zabójstwa, choć badany za wszelaką cenę chce wyprzeć to wydarzenie z pamięci. W maju 2017 r., 10 lat po zbrodni, sąd skazał Adriana Ch. na sześć lat więzienia za nieumyślne zabójstwo. Wszelkie wątpliwości – a było ich wiele – zostały zinterpretowane na korzyść oskarżonego. Wyrok jest nieprawomocny. Niezależnie od finału tej sprawy, w aktach sądowych pozostanie bogata dokumentacja podziemnego życia seksualnego na Dworcu Centralnym. Mimo remontu i przegonienia bezdomnych nadal ten teren bywa pułapką dla młodocianych wędrowników szukających przygody w stolicy. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 24/2017
Więcej możesz przeczytać w 24/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 24/2017 (1790)

  • Historia Polski pisze się przez cały czas 11 cze 2017, 20:00 Ta wiadomość została przyjęta spokojnie jak na polskie standardy: w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy zgodził się na zatrzymanie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz ewentualne aresztowanie byłego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztofa S. Zarzuty są poważne: udział... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 11 cze 2017, 20:00 NASZA KOMISARZ ELŻBIETA BIEŃKOWSKA ZOSTAŁA OSTRO SKRYTYKOWANA przez międzynarodową organizację, która tropi wpływy lobbystów na agendę polityczną Unii Europejskiej. Otóż Bieńkowska najczęściej ze wszystkich komisarzy spotyka się z... 6
  • Obraz tygodnia 11 cze 2017, 20:00 21 mld dol. w formie świadczeń socjalnych wypłacono w 2016 r. Norwegom. Skorzystała z nich ponad jedna piąta mieszkańców kraju. Wygrany Robert Lewandowski Głosami piłkarzy, a więc boiskowych rywali, został wybrany najlepszym piłkarzem... 8
  • Info radar 11 cze 2017, 20:00 Zagajewski z księżną ADAM ZAGAJEWSKI OD LAT JEST NAJCZĘŚCIEJ NAGRADZANYM PRZEZ ZAGRANICZ NE GREMIA POLSKIM POETĄ, więc pewnie wkrótce będzie jednym z najważniejszych kandydatów do literackiego Nobla. Na razie do kolekcji zdobytych przez... 12
  • Zdarzyło się jutro 11 cze 2017, 20:00 Melania, Kolinda, bezkonkurencyjny Donald i ogólne szczytowanie. ZNOWU DEFENESTRACJA. Z Pałacu Prezydenckiego wyleciała pani Sadurska. Ale inaczej niż fortepian Chopina, nie na bruk, tylko do PZU. To znaczy, PZU nie jest pewne, w... 14
  • Przekleństwa polityczne 11 cze 2017, 20:00 I NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE… Właściwie każda firma, która organizuje ryzykowne eventy integrujące, postępuje wbrew słowom modlitwy z „Ojcze nasz”. Sąd Najwyższy stwierdził już ładnych kilka lat temu, że obowiązek... 16
  • Polityka antyrodzinna 11 cze 2017, 20:00 W Sejmie adrenalina, odpowiedzialność, podziw otoczenia, a w domu nuda, pretensje, wymagania. Nic dziwnego, że politykom rozpadają się związki. 18
  • Ksiądz Sowa & Przyjaciele 11 cze 2017, 20:00 TOMASZ P. TERLIKOWSKI Żenujące rozmówki kumpli, z których jeden wyraźnie ma ochotę zrobić porządek z mediami, których nie lubi. Takie rozmowy się zdarzają. Jeśli coś zaskakuje, to fakt, że jednym z rozmówców jest kapłan. Nie... 23
  • Rządowe trzęsienie ziemi 11 cze 2017, 20:00 Zmiany w rządzie, które zajmują wyobraźnię opinii publicznej, prawdopodobnie sprowadzą się do wymiany jednego, góra dwóch ministrów i kilku podsekretarzy stanu. 25
  • Płacz po brexicie 11 cze 2017, 20:00 JAN ROKITA Jeszcze nie nastąpił brexit, ale jego skutki już odmieniają oblicze Europy i niepomyślnie wpływają na sytuację Polski. Wiemy już, że przyszły status miliona Polaków na Wyspach jest niejasny, a odejście drugiego... 27
  • Kłaniam się ludziom Solidarności 11 cze 2017, 20:00 Solidarność w największym stopniu przyczyniła się do upadku PRL i całego obozu sowieckiego. Historycznie prawda jest po ich stronie – przyznaje Włodzimierz Czarzasty, lider SLD. 28
  • Wygra prawda faktów 11 cze 2017, 20:00 Nie zadbaliśmy o świętowanie historii. Dziś niektórzy używają jej jako paliwa politycznego – przekonują Ludwika i Henryk Wujcowie, działacze opozycji. 30
  • E-dowód do lamusa 11 cze 2017, 20:00 Resort cyfryzacji przedstawił ostatnio Radzie Ministrów nową koncepcję tego dokumentu. Z ustaleń „Wprost” wynika jednak, że idea stworzenia elektronicznego dowodu w ogóle może trafić do kosza. 32
  • Doktryna wojenna tematem tabu 11 cze 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Doktryna wojenna to zbiór oficjalnie przyjętych w państwie i jego siłach zbrojnych poglądów na charakter przyszłej wojny oraz wynikających z tego wymogów przygotowania państwa w dziedzinie politycznej,... 34
  • Sportowa kasa pęcznieje 11 cze 2017, 20:00 To jest wojna. Telewizje licytują do upadłego prawa do wydarzeń sportowych. A kibice odpłacą im z nawiązką. 37
  • Dworzec pod specjalnym nadzorem 11 cze 2017, 20:00 Przez prawie 10 lat procesu nie udało się wyjaśnić wszystkich okoliczności zabójstwa, ale policja zyskała dużą wiedzę o nocnym życiu na dworcu Warszawa Centralna. 40
  • Kobiety, które nienawidzą kobiet 11 cze 2017, 20:00 EWA WANAT Najbardziej wkurzają mnie nie mizoginiczni faceci, którzy boją się kobiet, w związku z czym starają się je kontrolować. Najbardziej wkurzają mnie ich koleżanki. Polskie prawicowe polityczki. Kobiety, które nienawidzą kobiet.... 44
  • Kolej na kolej! 11 cze 2017, 20:00 JEDEN TIR NISZCZY DROGĘ W PODOBNYM STOPNIU CO 160 TYS. SAMOCHODÓW OSOBOWYCH. Takie wyniki podaje Instytut Badawczy Dróg i Mostów. Gdyby ustawić te 160 tys. samochodów jeden za drugim, to korek zaczynałby się w Zakopanem, a kończył w... 45
  • Podyskutujmy o kobietach 11 cze 2017, 20:00 JACEK POCHŁOPIEŃ, redaktor naczelny Nie ma właściwie tygodnia, aby kwestia kobiet nie stawała się w Polsce ważnym tematem debaty publicznej. Często w kontekście nowych przepisów, które mają dotyczyć Polek, albo też wyzwań, przed... 45
  • Emerytalny rak systemowy 11 cze 2017, 20:00 Umiesz liczyć, licz na siebie. Trudno o lepsze przesłanie dla myślących o swoich emeryturach Polaków. Oby jeszcze państwo było uprzejme trzymać się przy tej okazji od nas z daleka. 46
  • Co dalej z bankami 11 cze 2017, 20:00 Przez trzy dni finansiści dyskutowali o zmianach na rynku usług finansowych i w gospodarce. Wnioski płynące z tych rozmów są ważne dla ich klientów. 50
  • Klient staje się królem 11 cze 2017, 20:00 W latach 2015-17 doszło do przesunięcia władztwa w sektorze finansowym. Klient staje się panem – mówi Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego. 52
  • Spór o tlen 11 cze 2017, 20:00 Choć mieszkańcy Oświęcimia mają problem z zanieczyszczonym powietrzem, Synthos zbuduje im tam wielką spalarnię śmieci. 56
  • Giełda sercem gospodarki 11 cze 2017, 20:00 Na Giełdzie Papierów Wartościowych można zarobić. Rynek jest jednak przeregulowany i wymaga zmian – mówili uczestnicy panelu „Wprost” na konferencji WallStreet w Karpaczu. 58
  • Kujawsko-pomorskie Orły nagrodzone 11 cze 2017, 20:00 Gala wręczenia nagród najlepszym przedsiębiorcom stała się okazją do rozmowy na temat tego, co jest dla nich szczególnie ważne. 60
  • Hossa Bessa 11 cze 2017, 20:00 Rekord z Matejką Prawie 3,7 mln zł zapłacono w zeszłym tygodniu za obraz Jana Matejki „Zabicie Wapowskiego”. To absolutny rekord wszech czasów, bo jeszcze nikt nigdy nie zapłacił takiej kwoty za polskie dzieło. Obraz został sprzedany... 62
  • Know How 11 cze 2017, 20:00 HomePod zaskakuje dźwiękiem Apple zaprezentowała HomePoda, długo oczekiwany głośnik domowy z zaimplementowanym asystentem głosowym Siri na pokładzie. Urządzenie ma stanowić konkurencję dla Google Home i Amazon Echo. Na pokładzie... 64
  • Co zje Marsjanin? 11 cze 2017, 20:00 Kosmos otwiera przed nami swoje podwoje i musimy znaleźć sposób na to, jak wyżywić tych, którzy zdecydują się tam zamieszkać. 65
  • Nowe oblicze Starej Pragi 11 cze 2017, 20:00 Duch dawnej Warszawy najlepiej zachował się na Pradze, gdzie wojnę przetrwało najwięcej kamienic. Wiele z nich właśnie odzyskuje dawny blask. 66
  • Brexit pozostaje aktualny 11 cze 2017, 20:00 Wyniki wyborów na Wyspach nie przekreślają planów wyjścia z UE. Jednak dla mieszkających tam Polaków to dobra wiadomość, bo Brytyjczycy odrzucili proponowany przez torysów plan ostrego rozwodu z Unią. 69
  • Czołganie Kataru 11 cze 2017, 20:00 Saudowie postanowili wykorzystać amerykańsko-rosyjską rywalizację na Bliskim Wschodzie, by zemścić się na maleńkim, choć niebotycznie bogatym sąsiedzie. 72
  • Religia globalnego ocieplenia 11 cze 2017, 20:00 Wycofując się z porozumienia, Trump powiedział głośno, że „król jest nagi” – uważa brytyjski ekonomista Rupert Darwall. 74
  • Psy stawiają diagnozy 11 cze 2017, 20:00 O psach, które ratują życie chorym na raka czy cukrzycę, opowiada Claire Guest, trenerka psów, psycholożka i autorka książki „Psi dar”. 78
  • Rock żyje! 11 cze 2017, 20:00 W czerwcu na jedyny koncert przyjeżdżają do Polski Guns N’ Roses. To przykład zespołu, o którym wszyscy myśleli, że zniknie w mrokach historii, a on się odrodził niczym Feniks z popiołów. Przykład, dodajmy, niejedyny. 83
  • Jeszcze was zaskoczę 11 cze 2017, 20:00 Na ekrany wkroczyła właśnie kolejna, po „Martwych wodach”, komedia z szaloną rolą Juliette Binoche – „Mamy2mamy”. 86
  • Wydarzenie 11 cze 2017, 20:00 TEATR Umarła rasa Kiedy powieść Kosińskiego po raz pierwszy ukazała się w polskim tłumaczeniu, wywołała nie lada skandal. Oburzenie spowodowały nie tylko okrutne, często na granicy pornografii opisy, ale przede wszystkim fakt, że... 88
  • Koniecznie! 11 cze 2017, 20:00 KSIĄŻKA Mleko się rozlało ROSE I SOFIA, MATKA I CÓRKA, PRZYJEŻDŻAJĄ LATEM Z LONDYNU NA HISZPAŃSKIE WYBRZEŻE MORZA ŚRÓDZIEMNEGO. Nie po to, aby wypoczywać, tylko na leczenie. Jest to jednak kuracja specyficzna, bo o dziwną tu idzie... 90
  • Powyżej średniej 11 cze 2017, 20:00 FESTIWAL To idzie młodość „TAKIEJ ATMOSFERY NIE MA NA ŻADNYM INNYM FESTIWALU” – powiedział rok temu na zakończenie imprezy Jacek Bromski i każdy, kto choć raz był w czerwcu w Koszalinie, wie, że nie ma w tych słowach przesady. Na... 92
  • Bez entuzjazmu 11 cze 2017, 20:00 MUZYKA Niewolnik opowieści Opinia czołowego interpretatora muzyki dawnej przestała Jordiemu Savallowi wystarczać około roku 2005.  Wówczas to kataloński wizjoner gamby opublikował pierwszą „fonograficzną operę” – połączenie... 94
  • Paulina Chruściel: To się państwu spodoba 11 cze 2017, 20:00 IM DŁUŻEJ JESTEM W ZAWODZIE, TYM BARDZIEJ DOCENIAM TO, co jest dobrze zrobione. Doceniam kunszt rzemiosła. Artystą, wiadomo, tylko się bywa, a w dzisiejszym świecie sztuka często mylona jest z hochsztaplerką, nieuctwem czy z... 96
  • Senator z Wyoming i spódniczka „tutu” 11 cze 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI W Kongresie USA siedzę w gabinecie senatora Mike’a Enziego. Sędziwy senator z Wyoming to nie tylko szycha, ale wręcz barwna szycha. Potężny szef potężnej komisji budżetowej amerykańskiego Senatu, konserwatywny... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany