Bunt aktorek

Bunt aktorek

Weronika Rosati
Weronika Rosati / Źródło: Facebook
Polskie aktorki przerywają milczenie. – Mamy dość dyskryminacji. Chcemy zarabiać tyle, co nasi koledzy mężczyźni – mówią coraz bardziej zgodnie.

Oczywiście, że tego doświadczyłam – odpowiada Anna Dereszowska na pytanie, czy kiedykolwiek zarobiła na planie mniej tylko dlatego, że jest kobietą. Jest przekonana, że kilka polskich aktorek o tej samej rozpoznawalności i talencie, co kilku polskich aktorów, zarabia od nich mniej tylko dlatego, że nie są facetami. – Nie rozumiem, dlaczego jesteśmy dyskryminowane – mówi. Renata Dancewicz: To oburzające, że takie rzeczy mają miejsce. I nie dotyczy to tylko różnicy zarobków między aktorami a aktorkami. Nie jesteśmy wyjątkiem, bo na ogół kobiety pracujące w różnych branżach zarabiają statystycznie 20 proc. mniej tylko dlatego, że są kobietami – mówi. Jolanta Fraszyńska: – Ciągle jest tak, że facetom trzeba płacić więcej, chociaż ja wychodzę z założenia, że mamy w Polsce więcej utalentowanych aktorek niż aktorów. Problem w różnicach płac jest, chociaż mówi się o nim tylko po cichu. Stawki dla aktorów są poufne i nikt otwarcie i pod nazwiskiem nie powie, ile dokładnie zarobił. Same aktorki boją się, że gdy ujawnią, o ile mniej zarabiają od swoich kolegów, będą miały problemy z pracą. – Wcale mnie to nie dziwi. Różnicowanie zarobków ze względu na płeć to powszechna praktyka. To zjawisko występuje w różnych zawodach – mówi mecenas Karolina Kędziora, prezeska Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.

Natalio, czy czujesz, że zarabiasz mniej?

O jakich różnicach w płacach mówimy? W Polsce zarobki aktora ustala się nie za cały film, a za jeden dzień zdjęciowy. Tymczasem dniówka aktora zależy od wieku i rozpoznawalności. Nieznany, tuż po szkole aktorskiej zarobi 850 zł. Niezbyt rozpoznawalny, ale już z jakimś doświadczeniem na planie – 1,5 tys. zł. Na tym poziomie różnic w płacach ze względu na płeć nie ma. Pojawiają się za to później. Aktor po tzrydziestcei po roli w jakimś znanym serialu zarobi 2,5 tys. zł za dzień zdjęciowy. Aktorka już o 500 zł mniej. Znany aktor po czterdziestce dostanie 4 tys. zł za dniówkę. Aktorka – już o tysiąc złotych mniej. Dojrzalszym artystom, po pięćdziesiątce, z rozpoznawalnym nazwiskiem i wizerunkiem, płaci się 6,5 tys. zł. Aktorkom o podobnym statusie znów tysiąc mniej. Nawet wśród największych gwiazd są różnice. Panie zarobią 13 tys. zł za dzień, panowie 15 tys. zł. Taki cennik przedstawił nasz rozmówca: kiedyś kierownik produkcji przy dużych filmach, dzisiaj znany producent filmowy. Prosił o anonimowość. Pod nazwiskiem większość osób z branży zaprzecza. Spytaliśmy Ilonę Łepkowską, producentkę serialowych hitów „M jak miłość” czy „Na dobre i na złe”, czy taka dyskryminacja płacowa w ogóle istnieje. – Nie spotkałam się z czymś takim. Serialowe stawki są bardzo różne. Najwyższą gażę w produkcji ma czasem mężczyzna, a czasem kobieta – mówi. Krystyna Janda: – Nie wiem nic na temat. W filmie nie grałam od lat i zupełnie nie orientuję się w aktualnej sytuacji. Jerzy Gudejko, założyciel jednej z najstarszych i największych agencji aktorskich w Polsce: – Nie ma takiej sytuacji. Nie zauważyłem czegoś takiego. – Na dowód zadaje na głos pytanie młodej aktorce, która siedzi tuż obok niego. – Natalio, czy ty czujesz, że zarabiasz mniej od kolegów w swoim wieku? – zapytał dziewczynę. – Nie, nie czuję – odpowiedziała. – Może pan próbować pytać agentów, ale nie chce mi się wierzyć, żeby któryś przyznał, że jest mało skuteczny w negocjowaniu honorarium dla swoich aktorek. Jedynym wiarygodnym źródłem są producenci, ale ci są objęci umowami – twierdzi z kolei popularna aktorka serialowa, która jednak chce zachować anonimowość. – Jestem szczęśliwa, że stać mnie na płacenie rachunków i spłacanie kredytu z mojej gaży. Życie w ogóle jest niesprawiedliwe – dodaje. Inne nie mają problemu z nazywaniem rzeczy po imieniu. Sonia Bohosiewicz w jednym z wywiadów: „Strasznie wkurza mnie fakt, że mężczyźni traktują nas protekcjonalnie, włącznie z tym, że zarabiają więcej. Moja stawka nigdy nawet się nie zbliżyła i nie zbliży się do stawek moich kolegów. Wszystkie aktorki dostają niższe gaże niż ich koledzy”. Także zdaniem Weroniki Rosati problem jest bardzo duży, chociaż o tym się nie mówi. „Wiem, ile zarabiają moi koledzy, a ile ja. Płace dla mężczyzn aktorów są wyższe, ponieważ mają w czym wybierać. I żeby ktoś przyjął ten, a nie inny projekt, trzeba go zachęcić odpowiednim honorarium” – mówiła w tym roku dla Harper’s Bazaar.

Być jak Claire Underwood

Anna Dereszowska: – Aktorek nie ma kto reprezentować w walce o równouprawnienie. Każdy jest skupiony na samym sobie. Duże nazwiska, które mogłyby lobbować na rzecz kobiet, nie mają czasu się tym zająć. A młodzi, których najbardziej to dotyczy, nie mają siły przebicia. – Chciałabym, żeby były mądre związki zawodowe, żeby mówiły o płacy minimalnej, o zrównaniu płci. Powinniśmy skonsolidować to środowisko i się w takich sprawach dogadać – to już Jolanta Fraszyńska. Co na to związki? – Jesteśmy niedużą organizacją. Mamy zbyt małe moce przerobowe, żeby zająć się dyskryminacją kobiet w tym zawodzie. Na razie ładujemy całą siłę w to, żeby w ogóle środowisko aktorskie jakoś zaktywizować – tłumaczy Maksymilian Rogacki, przewodniczący Związku Zawodowego Aktorów Polskich. Renata Dancewicz: – Ta sytuacja wynika z klasycznego patriarchatu. Tak jak kiedyś dyrektor fabryki uważał, że to mąż i ojciec jest dostawcą kasy dla rodziny, a kobieta tylko zarabia sobie na kosmetyki, tak i teraz kobiety często nie są traktowane jako pełnoprawni obywatele. Nie każda kobieta chce mieć przecież męża, a musi się i tak utrzymać. – Polskie aktorki nie są tutaj wyjątkiem. Głośne wypowiedzi aktorek amerykańskich świadczą o tym, że taki problem jest też w Hollywood – dodaje Anna Dereszowska. Na początku tego roku Natalie Portman przyznała, że za rolę w filmie „No Strings Attached” (polski tytuł: „Sex Story”) dostała trzy razy niższą pensję niż Ashton Kutcher. – Wiedziałam o tym, ale zgodziłam się, bo w Hollywood każdy aktor ma swoją „wycenę”.

Ashton był wyceniany trzy razy lepiej ode mnie, więc powiedzieli mi, że powinien trzykrotnie więcej zarabiać. Nie wściekłam się wtedy, a powinnam. Pomyślałam, że i tak zarabiamy tak dużo, że trudno narzekać. Ale takie dysproporcje to jakieś szaleństwo! – tłumaczyła. Warto dodać, że Portman ma na koncie mnóstwo nagród, w tym Oscara i dwa Złote Globy. Kutcher otrzymał za to nominację do Złotej Maliny w kategorii „Najgorszy aktor”. I wygrał. – W większości zawodów kobiety zarabiają 20 proc. mniej niż mężczyźni. Ale w Hollywood aktorki otrzymują zaledwie 30 proc. tego, co ich koledzy po fachu! – mówiła dalej Portman. Po tym wywiadzie Ashton Kutcher zebrał się na wyznanie: „Jestem dumny z Natalie i wszystkich kobiet, które buntują się przeciwko nierówności płac ze względu na płeć!” – napisał na Twitterze. Kilka miesięcy temu Robin Wright, grająca postać Claire Underwood, pierwszej damy w serialowym hicie Netfliksa „House of Cards”, przyznała, że zaszantażowała producentów, żeby wywalczyć taką samą stawkę, jaką otrzymuje Kevin Spacey, czyli Frank Underwood, odtwórca roli prezydenta USA. „Powiedziałam, że chcę dostawać tyle, co Kevin albo upublicznię tę sprawę. Zgodzili się” – tłumaczyła. Aktorka zauważyła, że w niektórych okresach serialu jej postać była popularniejsza od tej granej przez Spaceya. – Wykorzystałam tę wiedzę w negocjacjach – tłumaczy. Według ostatnich dostępnych danych jeszcze przed interwencją aktorki Spacey miał dostawać za odcinek 500 tys. dolarów. Wright o 80 tys. dolarów mniej. Wielkie rozczarowanie przeżyła też Gillian Anderson, czyli agentka Dana Scully z serialu „Z archiwum X”. W ubiegłym roku po 14 latach przerwy serial znów powrócił na ekrany. Ale za powrót do produkcji aktorce zaoferowano dwa razy mniejsze pieniądze niż Davidowi Duchovnemu, czyli serialowemu agentowi Mulderowi. Kiedy serial ruszył w 1991 r., aktorka trzy lata walczyła o to, żeby płacili jej tyle samo, co Duchovnemu. „Ich propozycja była dla mnie szokująca, zwłaszcza po moich wysiłkach z przeszłości, żebyśmy dostawali tyle samo za role. Nawet nie wiem, co powiedzieć. To po prostu przykre” – tłumaczyła.

Aktorka utuli, aktorka zapłacze

Problem leży jednak głębiej. Ciekawe badanie przeprowadzili w tym roku naukowcy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii. Wzięli na warsztat tysiąc hollywoodzkich produkcji, żeby sprawdzić, kto i co w nich mówi. Przebadali aż 53 tys. kwestii dialogowych wypowiadanych przez 7 tys. postaci. Wyniki okazały się szokujące. Aż 70 proc. dialogów, czyli ponad 37 tys. kwestii wypowiadali mężczyźni. Statystycznie na jedną kobietę w filmie przypada 2,5 mężczyzn. Podobnie sprawa wygląda w Polsce. – To prawda, że w polskim kinie jest mało ról kobiecych. Ale to prawda znana od Szekspira, bo jak się bada udział ról kobiecych w sztukach klasycznych, to zawsze było ich mniej od tych męskich. To jest świat, jaki zastaliśmy i niestety niewiele w nim zmieniamy – mówi Ilona Łepkowska. Są gatunki filmowe, które w ogóle wykluczają kobiety, jak kino historyczne, sensacyjne, wojenne. Jeśli już zagra tam jakaś kobieta, to najczęściej zawsze w tej samej roli. – W filmach wojennych żołnierz żegna kobietę przed pójściem na front, a później do niej wraca lub nie i ta zalewa się łzami. W filmach kryminalnych zmęczony policjant goni bandytę, wraca do domu i tam jest kobieta, która albo go utuli, albo pakuje walizki i wyprowadza się do mamy – mówi Łepkowska.

Rzadko kiedy zdarzy się rola na miarę Julii Roberts, grającej postać Erin Brockovich, odważnej, pewnej siebie kobiety, angażującej się w ważne sprawy społeczne. Roma Gąsiorowska, aktorka i od kilku lat właścicielka prywatnej szkoły aktorskiej, też przyznaje, że ról dla kobiet w polskim kinie jest po prostu mniej niż dla mężczyzn. – Nietrudno to zauważyć. Należałoby apelować do scenarzystów, żeby pisali więcej ról dla kobiet, ale ten nasz apel trwa już od wielu lat – mówi. Jolanta Fraszyńska: – Kiedy pojawiają się nowe, młode aktorki, to w pierwszej fazie korzysta się z ich energii, urody, wieku, talentu. I te atuty są wykorzystywane do przeróżnych ról. Później zostają im tylko nieliczne role matek, żon i kochanek. Anię Dereszowską taka dysproporcja dziwi tym bardziej, że jej zdaniem to kobiety przyciągają widzów do kin. – Wystarczy spojrzeć na sukces frekwencyjny takich filmów jak „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” czy „Lejdis” – mówi. Coś w tym jest, bo te dwa filmy zgromadziły ponad 5 mln widzów. To więcej niż polska widownia „Titanica” czy „Quo vadis”. Zdaniem Weroniki Książkiewicz problemy kobiet w tym zawodzie nie zaczynają się od kina, ale już od studiów w szkołach teatralnych. Przez to, że dramaty klasyczne i scenariusze filmowe są rozpisywane pod mężczyzn, to na studia przyjmuje się więcej panów niż pań. W tym roku na łódzką filmówkę rzeczywiście przyjęto 12 mężczyzn i 10 kobiet.

Ale to nie jest reguła. W krakowskiej PWST podział przyjętych na specjalizację aktorstwo dramatyczne był już równy: 11 panów i 11 pań.

Straszenie szefem

– W branży filmowej dużo się zmienia. Pojawia się dużo młodych i utalentowanych reżyserek, scenarzystek, operatorek. Szukam projektów, gdzie główną bohaterką jest kobieta, i chętnie wspieram ideę promowania kobiet na wysokich stanowiskach. Różnica w płacach między aktorami i aktorami raczej nie istnieje. Liczy się talent i to jedyny aspekt, który może wpłynąć na wysokość honorarium – mówi Dorota Kośmicka, producentka seriali: „Niania”, „Druga szansa” czy „Diagnoza”, gdzie główne role grają odpowiednio: Agnieszka Dygant, Małgorzata Kożuchowska, Maja Ostaszewska. Roma Gąsiorowska: – Wiele się zmieniło. Kobietom się pomaga. Mężczyźni zaczęli angażować się w życie rodzinne. Kobieta powinna mieć możliwość realizacji w życiu zawodowym, dlatego wiele daje, kiedy pracodawcy patrzą przychylnym okiem na kobiety w ciąży lub już z dziećmi. Mimo wszystko różnice nie chcą zniknąć. Firma konsultingowa Sedlak & Sedlak przeanalizowała zeszłoroczne zarobki Polaków i Polek. Wyszło, że kobiety zarabiały przeciętnie 3,4 tys. zł brutto miesięcznie. Panowie średnio 4,2 tys. zł, czyli o 800 zł więcej. Kobiety zarabiają w Polsce średnio o 19 proc. mniej niż mężczyźni. Te różnice są widoczne na wszystkich szczeblach kariery bez względu na staż pracy. Na przykład dyrektor z 10-letnim doświadczeniem może liczyć na 14 tys. zł brutto miesięcznie. Dyrektorka zarobi już o 4 tys. zł brutto mniej. Z kolei według danych Eurostatu z 2015 r. (świeższych nie ma) w Unii Europejskiej kobiety zarabiają średnio o 16,3 proc. mniej za godzinę pracy niż mężczyźni.

Główny powód to określony podział społeczny i stereotypowe postrzeganie roli kobiety jako matki, osoby prowadzącej dom, a nie robiącej karierę. To kobieta na ogół poświęca się opiece nad dziećmi, co wiąże się z ryzykiem korzystania ze zwolnień lekarskich, urlopów macierzyńskich i wychowawczych. A to ma wpływ na jej wydajność jako pracownika i kształtuje wysokość jej płacy. Niższą od wynagrodzenia mężczyzn, którzy takich problemów na ogół nie mają. W Niemczech, gdzie różnice między zarobkami kobiet a mężczyzn przekraczają 20 proc., rząd przyjął na początku tego roku nowe prawo, które ma odgórnie wyrównywać wynagrodzenia obu płci i przeciwdziałać dyskryminacji zarobkowej. Pracownicy będą mogli się domagać od swojego szefa wyjaśnień, na jakiej podstawie ustala wynagrodzenia w firmie. W Islandii od przyszłego roku ma obowiązać prawo, według którego urzędy i firmy prywatne będą poddawane audytom w celu wykazania, że zapewniają równe płace kobietom i mężczyznom. W przeciwnym wypadku narażają się na grzywny. U nas Polkom pozostają sądy. – Skala zjawiska nie przekłada się na liczbę postępowań sądowych. Kobiety nie mają zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Postępowania trwają długo, są kosztowne i często kobieta decyduje się na nie po tym, jak już straci pracę – tłumaczy mecenas Kędziora. Polskie prawo w tym zakresie jest na tyle ogólne i rozmyte, że pracodawcy nie narażają się na żadne konsekwencje, płacąc mniej ze względu na płeć. Pozostają po prostu bezkarni. – Kobiety są tak socjalizowane, że bywają mniej odważne w robieniu kariery. Nie mają tyle pewności siebie, co mężczyźni. Boją się negocjować stawki z kierownikiem. Często żyją w poczuciu winy przed pracodawcą, że korzystają z uprawnień związanych z rodzicielstwem– tłumaczy prawniczka. – Boją się też podać swojego pracodawcę do sądu w trakcie zatrudnienia z obawy przed utratą pracy. Tymczasem wiedza o tym, że kolega obok o porównywalnych kwalifikacjach, doświadczeniu i odpowiedzialności zarabia dużo więcej, frustruje i bez wątpienia ma wpływ na jakość życia wielu kobiet w Polsce – dodaje. Realizując ten materiał, rozmawialiśmy z kilkudziesięcioma aktorkami. Na pytanie o dyskryminację płacową dziękowały za rozmowę. O problemie zgodziło się pod nazwiskiem wypowiedzieć tylko kilka z nich. g

Współpraca: Marcin Pieszczyk

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 34/2017
Więcej możesz przeczytać w 34/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2017 (1799)

  • 20 sie 2017, 20:00 „Nie sądzę też, aby zamachy coś w Europie zmieniły, jeśli już, to na lepsze, budując solidarność na Starym Kontynencie i świadomość zagrożeń” – pisze we wstępniaku do najnowszego numeru „Wprost” redaktor naczelny tygodnika Jacek Pochłopień. 3
  • 21 sie 2017, 6:08 Żyjemy w czasach istotnej zmiany polityki i sposobu jej uprawiania – powracam do tej myśli w różnym kontekście. Uważam m.in., że od polityków szczebla centralnego będziemy w coraz większym stopniu oczekiwać tego samego, czego oczekujemy od lokalnych samorządowców, czyli przede... 3
  • 20 sie 2017, 20:00 Pan prezydent i pani premier – kiedyś blisko współpracowali, teraz znajdują się w przeciwnych podobozach PiS 6
  • 20 sie 2017, 20:00 40 mld zł wynosi roczna wartość handlu internetowego w Polsce. Nasz kraj jest piątym największym rynkiem e-commerce w UE (po Wielkie j Brytanii, Niemczech, Francji i Włoszech) Wygrany Łukasz Ossowski Sołtys Rytla – wsi najbardziej... 8
  • 20 sie 2017, 20:00 To nie byli sfrustrowani złym traktowaniem imigranci, wyładowujący swoje żale za kierownicą furgonetki rozjeżdżającej przechodniów. Seria ataków w Katalonii była zaplanowaną operacją wojskową, w której obok 14 europejskich cywilów... 10
  • 20 sie 2017, 20:00 W rolach głównych: Twitter i Tiger. No i kornik drukarz. NA AUKCJI W JANOWIE SPRZEDANO TYLKO SZEŚĆ KONI Z 25 ZA NIECAŁE PÓŁ MILIONA. Co powszechnie uznano za kompromitację. Koń by się uśmiał, gdyby się nie zawstydził. Na szczęście... 11
  • 20 sie 2017, 20:00 OSTATNI TYDZIEŃ MINĄŁ POD ZNAKIEM PARADNEGO MILITARYZMU. Myślę, że zbrojne przygotowania przed Bitwą Warszawską w 1920 r. były niczym w porównaniu z defiladą w 2017. Dawniej chodziło o zwycięstwo, tu – o ambicje. Dawniej to była... 12
  • 20 sie 2017, 20:00 MUSIAŁ TO BYĆ POCZĄTEK LAT 80. CZYTAŁO SIĘ WÓWCZAS „TYGODNIK POWSZECHNY”, a w nim przede wszystkim kilka rubryk. Do szczególnie cennych należał krótki felieton Piotra Wierzbickiego, opozycjonisty skądinąd. Pewnego dnia napisał pan... 12
  • 20 sie 2017, 20:00 Polskie aktorki przerywają milczenie. – Mamy dość dyskryminacji. Chcemy zarabiać tyle, co nasi koledzy mężczyźni – mówią coraz bardziej zgodnie. 14
  • 20 sie 2017, 20:00 Jest coś osobliwego i trudnego do pojęcia w tym, co podczas kryzysu koreańskiego mówiono i pisano w mediach na temat Donalda Trumpa. Na zdrowy rozum amerykański prezydent zrobił przecież dokładnie to, czego można by oczekiwać od... 19
  • 20 sie 2017, 20:00 Po nawałnicy na Pomorzu znowu okazało się, że ludzie w Polsce potrafią się świetnie zorganizować, tylko państwu się to nie udaje. 21
  • 20 sie 2017, 20:00 Są oczami i uszami premiera oraz ministra spraw wewnętrznych w poszczególnych województwach. Kim są wojewodowie, którym PiS krok po kroku dodaje kompetencji? 26
  • 20 sie 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni W mediach coraz częściej pojawiają się informacje o niebezpieczeństwie, jakie stwarza rosyjska agentura. Eksperci kluczowych potęg światowych systematycznie podnoszą temat wpływów Rosji na politykę... 29
  • 20 sie 2017, 20:00 Zanim znowu skoczymy sobie do oczu na ulicy, warto przyjrzeć się bliżej, o co się spieramy. W Polsce trójpodział władzy jest fikcją. 31
  • 20 sie 2017, 20:00 Dominik Tarczyński to klasyczny typ polityka, który wyznaje starą zasadę – nieważne, czy mówią dobrze, czy źle, byle po nazwisku. 34
  • 20 sie 2017, 20:00 EWA WANAT Długo i serdecznie śmiałam się, czytając na FB post Romana Giertycha pod dramatycznym tytułem „Moja najtrudniejsza decyzja”. Wyznanie to jest jednym z najbardziej narcystycznych tekstów, jakie ostatnio czytałam: „Dokładnie... 37
  • 20 sie 2017, 20:00 Przy obecnej słabości opozycji, po następnych wyborach PiS z Kukizem mogą mieć konstytucyjną większość. Dlatego musi powstać nowe ugrupowanie, które da nadzieję na nową jakość w polskiej polityce. 38
  • 20 sie 2017, 20:00 Pomidor wyhodowany między rzędami kamienic albo miód zebrany na dachu centrum handlowego to spełnienie marzeń niektórych mieszczuchów. Nie tylko o własnoręcznej uprawie i hodowli, ale też o budowaniu więzi społecznych. 40
  • 20 sie 2017, 20:00 Może być zasiłek z opieki społecznej – powiedział chirurg biednej matce chorego dziecka, domagając się łapówki przed operacją. – Doktor Jan S. zaprowadził mnie do brudownika – zeznała w śledztwie Ewa W., matka trzymiesięcznego... 44
  • 20 sie 2017, 20:00 Tam, gdzie mieści się duża państwowa firma, tam zarabia się najlepiej. Dlatego powiaty z najzamożniejszymi mieszkańcami tworzą na mapie Polski małe wysepki. 48
  • 20 sie 2017, 20:00 Długoletnie procesy, kompromitująca reklama. Tiger to dziś najbardziej poobijana marka na polskim rynku. Ale sam Maspex to nasz polski powód do dumy. 52
  • 20 sie 2017, 20:00 Twarde lądowanie Niemieckie linie lotnicze Air Berlin bankrutem. W zeszłym tygodniu drugi co do wielkości przewoźnik w Niemczech złożył w berlińskim sądzie rejonowym wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego. Żeby uniknąć... 54
  • 20 sie 2017, 20:00 JERZY WYSOCKI Informacje o transferze Neymara z FC Barcelona do paryskiego PSG ukazywały się w rubrykach i programach sportowych. Jednocześnie informacje o jakichś tam transakcjach w branży odzieżowej czy wydobywczej lądowały w sekcji:... 56
  • 20 sie 2017, 20:00 Elektryczna klasyka Infinity pokazało prototyp wyścigówki, która nie dość, że jest elektryczna, to na dodatek jest zachwycająco piękna. Infinity Prototype 9 to auto wzorowane na klasycznych wyścigówkach z lat 40. ubiegłego wieku, w... 57
  • 20 sie 2017, 20:00 Do długiej listy problemów premier Theresy May trzeba dodać posła Jacoba Reesa-Mogga. Ekscentryczny arystokrata zaczyna walkę o przywództwo w Partii Konserwatywnej. 59
  • 20 sie 2017, 20:00 W Ameryce od lat 60. trwa regularna wojna kulturowa, w której górą była dotąd lewica. Donaldowi Trumpowi będzie trudno zmienić ten wynik. 62
  • 20 sie 2017, 20:00 DR MATEUSZ GRZESIAK Najpotężniejszy jest ten, kto panuje nad sobą – mawiał Seneka. Czy ten rzymski filozof sprawdziłby się dziś jako lider? Sama filozofia może nie wystarczyć, wymagania są bowiem większe – trzeba jeszcze porywać... 64
  • 20 sie 2017, 20:00 Czeka nas eksplozja długowieczności, ale tylko od nas zależy, czy starość przeżyjemy szczęśliwie. 67
  • 20 sie 2017, 20:00 Zwracać uwagę na relację jakości do ceny, zarówno w sklepie, jak i w aptece – to zakupowa dewiza 80 proc. Polek przebadanych przez Ipsos. 69
  • 20 sie 2017, 20:00 Na serce czekają obecnie 402 osoby. Rocznie przeszczepia się ich około 100 – mówi prof. Mariusz Kuśmierczyk, kierownik Kliniki Kardiochirurgii i Transplantologii Instytutu Kardiologii w Aninie. 70
  • 20 sie 2017, 20:00 Nie pozwól mózgowi zardzewieć. Najgorsza jest rutyna. Przyjemna, ale dla mózgu zabójcza. 72
  • 20 sie 2017, 20:00 Innowacyjne suplementy diety wspomagające funkcjonowanie organizmu, a także nowoczesne produkty lecznicze – to źródło sukcesu rynkowego polskiej spółki LEK-AM. 75
  • 20 sie 2017, 20:00 Największym obciążeniem dla naszego kręgosłupa jest siedzący tryb życia – mówi dr n. med. Grzegorz Adamczyk, ordynator Centrum Medycznego Gamma. 76
  • 20 sie 2017, 20:00 Są czymś bardzo prywatnym i indywidualnym, ale to właśnie na płaszczyźnie emocji jesteśmy bardzo podatni na najrozmaitsze zewnętrzne wpływy. Zwłaszcza gdy nie jesteśmy ich świadomi. 78
  • 20 sie 2017, 20:00 Wydarzenia lipcowe pokazały, że Polacy potrafią wyjść na ulice, ale już niekoniecznie z pieśnią na ustach. Na razie przebojem walki politycznej jest… hymn. 82
  • 20 sie 2017, 20:00 Robił filmy, założył zespół muzyczny, tworzył ilustracje i okładki do książek, jest malarzem i designerem. No i myślicielem. Ryszard Antoniszczak-Antonius. Właśnie wydał nową powieść. 86
  • 20 sie 2017, 20:00 „Zawsze podążam w nowym kierunku” – mówi nam Franćois Ozon, którego dwa filmy – „Frantz” i „Podwójny kochanek” – weszły do polskich kin. 89
  • 20 sie 2017, 20:00 Stopa na wymiar Niby wszystko w „Małej Wielkiej Stopie” się zgadza. Dojrzewanie nastolatka zaburza nieoczekiwany fakt: okazuje się synem legendarnej Wielkiej Stopy. Dzięki temu chłopak odkrywa bogactwo świata przyrody i rusza w... 92
  • 20 sie 2017, 20:00 MUZYKA Muzyczna konkwista DLACZEGO PROMOWANA PRZEZ JEZUITÓW EUROPEJSKA MUZYKA NIE PRZYJĘŁA SIĘ W AMERYCE POŁUDNIOWEJ równie dobrze jak chrześcijaństwo? I czemu ponowne odkrycie latynoskiego baroku nie przekształciło się na Zachodzie w... 93
  • 20 sie 2017, 20:00 SZTUKA Nadworny malarz WYSTAWA PLERSCHA MA NIECODZIENNĄ FORMĘ SPACERU PRZEZ WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE BUDYNKI ŁAZIENEK. A w każdym czekają na nas albo jego oryginalne dzieła, albo ich rekonstrukcje. Ws zystkie ujawniają niezwykły talent... 94
  • 20 sie 2017, 20:00 Banały mlekiem i miodem płynące Jeśli czujesz, że czegoś ci brak, to chyba tego nie masz” – to typowy podpis z popularnych memów parodiujących napuszone banały Paulo Coelho. Gdyby Herbert pisał dziś „Potęgę smaku”, to słowa... 95
  • 20 sie 2017, 20:00 MOJE DZIECIŃSTWO WYPEŁNIONE BYŁO KSIĄŻKAMI. Miłość do książek zaszczepiła we mnie babcia Hela. Za każdym razem, kiedy ją odwiedzałem, była pochłonięta jakąś lekturą. Opowiadała mi o dalekich podróżach, o historii. Strasznie... 96
  • 20 sie 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Znalazłem się w kapsule czasu. Zostałem – za swoją zgodą, ba, z własnej inspiracji – przeniesiony do czasu przeszłego dokonanego. To znaczy, nam się wydaje, że on jest już zaprzeszły, a tymczasem on kwitnie w... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany