Ludzie

Ludzie

Dodano: 
WITOLD KULESZA
Dopiero w wolnej III RP stała się możliwa pełna i partnerska współpraca Polaków i Niemców w ściganiu zbrodni wojennych. Ogromny osobisty wkład w rozwój współpracy ma prof. Witold Kulesza, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, odznaczony kilka dni temu Krzyżem Zasługi na wstędze Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.

Prof. Witold Kulesza znacznie rozszerzył zakres prowadzonej razem z niemieckimi prawnikami analizy faktów z najnowszej historii obu państw, aby formułować współbrzmiące oceny prawne. Stale współpracuje z niemieckimi kolegami z Centrali Ścigania Zbrodni Narodowosocjalistycznych, Archiwum Federalnego oraz Instytutu Gaucka. Uczestniczył w wypracowywaniu jednolitych kryteriów oceny bezprawia systemów totalitarnych. Jednym z filarów wspólnego stanowiska jest przyjęcie zasady, wedle której o odpowiedzialności karnej za zbrodnie przeciwko ludzkości przesądza stopień winy, a nie obywatelstwo sprawcy.
Witold Kulesza urodził się w 1950 r. Z wyróżnieniem ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Łódzkim. Odbył staże naukowe na uniwersytecie w Giessen i w Instytucie Maxa Plancka we Fryburgu. W latach 1998-1999 był dyrektorem Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Od sierpnia 2000 r. kieruje pionem śledczym Instytutu Pamięci Narodowej.

JAN SYCZEWSKI
Polska nie powinna dążyć do integracji z Zachodem, lecz wzorować się na demokracji białoruskiej, jedynej w Europie, która gwarantuje pełnię praw obywatelskich. Wszak tylko na Białorusi władze nie pozwalają na rozkradanie majątku narodowego, a dochód przeznaczają na potrzeby całego społeczeństwa, a nie garstki wyzyskiwaczy. To nie cytat z wypowiedzi Aleksandra Łukaszenki, lecz streszczenie poglądów Jana Syczewskiego, posła SLD.

Syczewski sławił białoruską demokrację podczas obrad Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego w Mińsku. Poseł SLD znacznie wyżej ocenia efekty przemian w państwie Łukaszenki niż w Polsce. Jego zdaniem, niesłusznie zarzuca się Białorusi, że skoro "nie słucha innych krajów", to znaczy, iż jest niedemokratyczna. Zdumieni wypowiedziami Syczewskiego są szef SLD Leszek Miller, sekretarz generalny partii Krzysztof Janik oraz przedstawiciele mniejszości białoruskiej w Polsce. Politycy centroprawicy nie traktują wystąpienia posła sojuszu w kategoriach wygłupu, lecz jako świadome godzenie w polską rację stanu.
Jan Syczewski urodził się w 1937 r. Ukończył pedagogikę na Uniwersytecie Gdańskim. Uczył w szkołach podstawowych, a w latach 1970-1997 wykładał na Politechnice Białostockiej - był kierownikiem Zakładu Nowych Technik Nauczania i szefem uczelnianego ZNP. Przewodniczy Białoruskiemu Towarzystwu Społeczno-Kulturalnemu. Posłem SLD został w 1997 r.

ALEKSANDRA WIKTOROW
"Musi wymrzeć pokolenie pobierające emerytury, aby powstał nowy system" - stwierdziła siedem lat temu na łamach "Wprost" Aleksandra Wiktorow. Nowy system powstał, choć pokolenie emerytów nie wymarło, a w dodatku Wiktorow - która po Lesławie Gajku ma objąć stanowisko prezesa ZUS - będzie odpowiadać za jego funkcjonowanie i naprawę.

Wiktorow zapowiada, że urzędowanie rozpocznie od poprawy współpracy z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej oraz radą nadzorczą ZUS, a także zakończy komputeryzację zakładu, stanowiącą najsłabsze ogniwo systemu. Wiktorow przyznaje, że kiedyś miała problemy z wypełnianiem formularzy ubezpieczeniowych, ale w zarządzaniu ZUS liczy się strategia, a nie szczegóły. W obliczu konfliktu poprzedniego prezesa z ministrem Komołowskim i wiceminister Lewicką nominację Wiktorow uznano za najlepsze rozwiązanie. Lepsze, niż gdyby prezesem ZUS została Ewa Lewicka, zajmująca jednocześnie stanowisko wiceministra.
Aleksandra Wiktorow ma 49 lat. Ukończyła Szkołę Główną Planowania i Statystyki (obecnie SGH). Jest doktorem ekonomii, specjalizuje się w ubezpieczeniach społecznych. Była wiceministrem pracy ds. ubezpieczeń społecznych w rządach Bieleckiego, Olszewskiego i Suchockiej. Jest członkiem rady nadzorczej ZUS i prorektorem ds. dydaktycznych i studenckich w Wyższej Szkole Ubezpieczeń i Bankowości.
Okładka tygodnika WPROST: 21/2001
Więcej możesz przeczytać w 21/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0