Wracam do życia

Wracam do życia

Magdalena Piekorz
Magdalena Piekorz / Źródło: Wprost / Wojciech Barczyński
O boreliozie, choć jest potwornie groźna, wciąż niewiele się mówi. Ja w tej chorobie przeżywałam momenty na granicy obłędu. Człowiek nieraz myśli, by otworzyć okno i skoczyć – mówi Magdalena Piekorz, reżyserka.

Po trzech latach nieobecności wróciła pani do żywych.

Od miesiąca znowu pracuję. Zostałam dyrektorem artystycznym Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie, przejmując stanowisko po Piotrze Machalicy. Zostałam wybrana przez aktorów, to oni zdecydowali, kogo chcą na tym stanowisku. Jest wielki entuzjazm, chęć do pracy i ludzie, którzy naprawdę kochają teatr – od dyrektora naczelnego Roberta Dorosławskiego przez aktorów po ekipę techniczną. Mam ambicję, żeby uczynić z tego teatru markę ważną na kulturalnej mapie Polski. W styczniu pierwsza premiera w mojej reżyserii – „Czyż nie dobija się koni?” na podstawie powieści Horace’a McCoya.

Planuje pani powrót do filmu?

Bez wątpienia, choć teatr kocham równie mocno. Mam nadzieję, że ważne rzeczy są przede mną. Że będę jeszcze mogła zrobić kilka wartościowych spektakli i filmów. Na początku choroby, gdy zaczęły się paraliżujące bóle, zdołałam nakręcić zdjęcia próbne do nowego filmu. Musiałam przerwać pracę. Mam nadzieję, że chorobę zostawiłam za sobą, więc teraz wracam do życia pełną parą.

W trakcie choroby czuła pani niedosyt twórczości?

Wielki głód tworzenia. Oczywiście wtedy, gdy ból pozwalał mi racjonalnie myśleć i podnieść się z łóżka. Właściwie przez trzy lata nie wychodziłam z domu. Musiałam wyrzucić z siebie złość i bezradność, przelewałam na papier myśli i emocje. Z tej rozpaczy powstała książka, którą napisałam wspólnie z pisarką Ewą Kopsik. Z czasem odsunęłam fabułę od siebie i ostatecznie powstała powieść o miłości, pisana w formie listu do mężczyzny. Roboczy tytuł to „Nieobecność”. Moim wielkim marzeniem jest, żeby ją wydać, choć trudno mi ocenić, czy literacko jest coś warta. Chcę, aby stała się podstawą do scenariusza filmowego.

Film o chorobie? To chyba już było.

Nagła choroba, która wyklucza z życia zawodowego, towarzyskiego, w ogóle z normalnego życia, może się przydarzyć każdemu. Niesie za sobą wachlarz emocji: od chęci walki przez bezradność, strach, załamanie po na nieodparte poczucie, że nikt chorego nie rozumie. Zależy mi, aby pokazać, co się dzieje wokół cierpienia. To nie tylko choroba, ale wielki i wielowątkowy problem społeczny. Zwłaszcza że o tej chorobie, choć jest potwornie groźna, wciąż niewiele się mówi. Wręcz się ją bagatelizuje.

Borelioza, czyli choroba zakaźna wywołana przez ślinę lub wymiociny kleszcza. Na to pani chorowała?

Diagnoza nie była prosta. Dużo czasu minęło, zanim ustalono, co mi jest.

Od czego się zaczęło?

W zimie 2015 r. skończyła się promocja mojego filmu „Zbliżenia”. Wkrótce miałam 40. urodziny. Wycieńczona pracą, pomyślałam: „Teraz odpocznę, zregeneruję siły, czas zająć się sobą”. Ale dwa tygodnie po urodzinach z zupełnie zdrowej i aktywnej osoby z dnia na dzień stałam się wrakiem człowieka. Ból rozłożył mnie na łopatki, rozpadałam się na kawałki. Pojawiły się paraliżujące bóle głowy, zatok, oczu i prawej strony twarzy. Myślałam, że to przeziębienie, ale mimo leków ból się nasilał. Do tego dziwny katar. Mogłam wylewać całe wiadra z nosa. Zaczęła się wędrówka po lekarzach, szpitalach, kolejne badania i nikt nie umiał postawić diagnozy. Po roku szukania po omacku zrobiłam operację przegrody nosowej, która zdaniem lekarzy blokowała ujście zatok, wywołując ból.

Pomogło?

Przeciwnie. Ból się nasilił. Tym razem opanował niemal całe ciało. Bolała mnie prawa ręka, nogi, potem plecy i klatka piersiowa. Całą sobą wołałam o pomoc, trzęsłam się, pociłam. Myślałam, że mam zawał, ale w szpitalu wykluczono tę diagnozę. Trafiłam na oddział neurologii, potem na oddział chorób wewnętrznych i autoimmunologicznych. Wszędzie leżałam po kilka tygodni. Przebadano mnie na wszystko. I nic. Sprawdzano pod każdym kątem: nowotworu, stwardnienia rozsianego, uczulenia na salicylany, reumatoidalnego zapalenia stawów i kilku innych chorób. Wszystko wskazywało, że jestem okazem zdrowia, a ja przez pół roku nie byłam w stanie utrzymać długopisu, nie mówiąc o podniesieniu szklanki z wodą.

Był czas, że nie mogłam się samodzielnie przemieszczać. Potrzebowałam pomocy, żeby wstać z łóżka i dojść do łazienki. Miałam spuchnięte mięśnie, wszędzie zakwasy, jak po ostrym treningu. Lekarze proponowali mi różne zabiegi. Pierwsza była operacja zatok. Inny lekarz stwierdził, że przyczyną bólu głowy i twarzy są zęby i polecił mi wyrwanie ósemki. Wyrwałam. Ortopeda orzekł, że mam zapalenie kości nadgarstka. Zaproponował, że mi rękę zoperuje, ale na ten zabieg na szczęście się nie zdecydowałam.

Robiono badania w kierunku boreliozy?

Także. Wyniki testu na boreliozę western blot i punkcja kręgosłupa były ujemne. Później się okazało, że test bada nie obecność bakterii, ale przeciwciał, które produkuje organizm. Mnie kleszcz ugryzł ponad 10 lat temu, a więc mój organizm po prostu przestał się bronić, dlatego w badaniach nic nie wychodziło.

Co jeszcze mówili lekarze?

Wielu skłaniało się do tezy, że to bóle psychosomatyczne. Gdy ordynator spytał mnie, jak opiszę swój ból, powiedziałam, że czuję, jakby coś mnie od środka zżerało. Kilka chwil później pojawił się psychiatra i musiałam się tłumaczyć, że mówiąc o zżeraniu, użyłam metafory. Zresztą badania psychiatryczne, które przeprowadzałam kilkakrotnie, wykluczyły chorobę psychiczną i zmiany neurologiczne w mózgu. Kolejny lekarz podejrzewał, że cierpię na porfirię, czyli chorobę wampirzą. Jak zaznaczył, cierpią na nią głównie artyści. Podobno van Gogh ją miał. Do dziś część lekarzy nie wierzy, że miałam boreliozę, chociaż ostatecznie badania jednoznacznie dowiodły, że ją miałam.

Kto wpadł na jej trop?

Pierwsza zasugerowała mi to koleżanka ze szpitalnej sali. Przeszła przez to samo. Zaczęłam na własną rękę szukać tropu. Znalazłam lekarza specjalistę, który sam chorował na boreliozę. Polecił zrobić dwa dodatkowe badania: LTT i CD57, niefinansowane przez NFZ. Jedno wykazuje, na jaki typ boreliozy i innych chorób odkleszczowych człowiek cierpi, drugi bada limfocyty atakowane przez krętki boreliozy. Norma limfocytów u zdrowego człowieka zaczyna się od 170, a u mnie wynosiła zaledwie 44. Odetchnęłam z ulgą, w końcu diagnoza była trafiona. Do tego wyszło, że kleszcz zaaplikował mi także bartonellę, chlamydię i yersinię, z których każda odpowiedzialna jest za inne objawy. Dlatego raz bolała mnie głowa, innym razem ręka lub kręgosłup. Szacuje się, że odmian boreliozy może być nawet setka. Obecne badania w USA dowodzą, że może ona zaatakować każdy narząd, a polska medycyna stosuje leczenie oparte na wiedzy z lat 80., kiedy choroba została odkryta. Wielu lekarzy twierdzi, że wystarczy przez kilka tygodni podawać antybiotyk i człowiek jest wyleczony. To nieprawda. Może w początkowej fazie choroby to pomaga, ale w stanie zaawansowania przynosi jedynie chwilowy efekt, bo nawet jedna krętka pozostała w organizmie może przetrwać w formie przyczajonej i zaatakować znowu, namnażając się. Jeśli organizm jest silny, ma dużą odporność, choroba może się nie uaktywnić aż do chwili, gdy organizm osłabnie.

Na czym polegało pani leczenie?

Początkowo leczyłam się, oczywiście prywatnie, metodą ILADS, polegającą na podawaniu kilku antybiotyków jednocześnie w dużych dawkach i przez długi czas. Ale kuracja przyniosła odwrotny efekt. Organizm ją odrzucił, antybiotyki zaczęły go zatruwać. Układ odpornościowy, który został wcześniej osłabiony przemęczeniem i operacją, stracił zdolność do oczyszczania się i wydalania toksyn. Doszły problemy z jelitami – nie byłam w stanie wyjść z domu, bo nie mogłam ryzykować, że nie zdążę znaleźć toalety. Gastroskopia i kolonoskopia dowiodły, że jelita mam wzorowe. To borelioza w kolejnej fazie zaatakowała układ pokarmowy.

Czuję, że zaraz dojdziemy do najbardziej kontrowersyjnego momentu terapii.

Dla mnie to nie kontrowersja, ale terapia, dzięki której wyzdrowiałam. Kolejny lekarz, specjalista od tej choroby, zalecił mi odstawić antybiotyki, które brałam od ośmiu miesięcy, i zlecił kroplówki. Niestety drogie, sprowadzane z Niemiec. Do tego poddałam się terapii generatorem plazmowym Rife’a. Jego działanie polega na stosowaniu fal elektromagnetycznych, które zabijają patogeny. Wielu lekarzy twierdzi, że to metody szamańskie, ale leczenie polem elektromagnetycznym jest stosowane powszechnie np. w fizjoterapii.

Czy stosowała pani dodatkowo jakąś dietę?

Podczas terapii trzeba pić dużo wody, aby wypłukać toksyny z organizmu. Ja piłam minimum dwa litry dziennie. Powinno się zażywać chlorelle, czyli zdrowe i odżywcze algi, które przeciwdziałają namnażaniu się bakterii. Trzy razy dziennie łykałam po pięć tabletek. Inni wybierają postać proszku, ale on jest niesmaczny. Do tego suplementacja magnezu, witaminy D3, K2, i witamina C. Nie jadłam cukru, nawet słodkich owoców, takich jak winogrona. Nie jadłam glutenu i nabiału, a gdy zdarzyła się chwila słabości, od razu organizm reagował alergią lub bólem. Przez trzy lata nie tknęłam alkoholu.

Po wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”, gdzie opowiedziała pani o leczeniu niekonwencjonalnym, wylała się fala krytyki ze strony środowisk lekarskich.

Ludzie są rozczarowani metodami konwencjonalnymi. Muszą się ratować, a medycyna bywa bezradna. Lekarz w społeczeństwie jest autorytetem. Mamy wiarę, że jak jesteś pod opieką lekarza, to on się należycie tobą zajmie. Moje wrażenie jest odwrotne. Może i mamy świetnych specjalistów w określonych dziedzinach, ale brakuje takich, którzy potrafią leczyć choroby przewlekłe i mają holistyczne podejście do pacjenta. Żaden z pracujących w oficjalnym nurcie lekarzy nie chciał wyjść poza swoją specjalizację i poszukać przyczyn gdzie indziej. Nie chcę powiedzieć, że cała medycyna i wszyscy lekarze są źli. Ale gdzieś jest pęknięcie. Nie może być tak, że pacjent mówi, jakie ma objawy, a lekarz mu nie wierzy. Wywiad z pacjentem jest ważnym elementem diagnostyki. Tymczasem okazuje się, że to nie ma znaczenia, bo lekarz wie lepiej, co choremu jest, a w zasadzie, co mu nie jest. Byłam w szpitalu, który powinien mi dać poczucie bezpieczeństwa. A miałam wrażenie, że nikt mnie nie widzi, nie słucha. Czułam irytację, bo nikt nie chciał przyjąć do wiadomości, że cierpię. Nie może być tak, że skoro lekarz nie może znaleźć źródła bólu, to znaczy, że pacjent cierpi na chorobę psychiczną albo jest hipochondrykiem i histerykiem.

Takie komentarze słyszała pani na własne uszy?

Oczywiście. W szpitalach personel i lekarze nieraz sugerowali, że cierpię na chorobę duszy. Przecież jestem artystką, zbyt wrażliwą, przesadnie sentymentalną. Do tego filigranową kobietą, która nie wytrzymała presji w trudnej i męskiej branży filmowej. Nie tylko lekarze, ale także środowisko filmowe uznało, że skoro po sukcesie zgłoszonych do Oscara „Pręg” jeden z moich kolejnych filmów został gorzej przyjęty, na pewno się załamałam psychicznie, uciekłam w chorobę, popadłam w depresję. Osoby o wielkich nazwiskach, z którymi od lat pracowałam, wysyłały mi e-maile z komentarzem „Magda, zastanów się nad sobą”, a w załączniku artykuł, który sugeruje, że borelioza nie istnieje, jest wymysłem desperatów i histeryków. Część przyjaciół po prostu się ode mnie odwróciła.

Ma pani do nich żal?

Czułam wściekłość i złość. Walczyłam, aby przekonać wszystkich, że naprawdę jestem chora. Dziś nie czuję żalu, może zawód. Ludzie boją się być przy osobie chorej, nie wiedzą, jak się zachować, a czasem przecież wystarczy milczeć. Innych to po prostu nie interesuje, wypierają cudze problemy, bo w dzisiejszych czasach żyjemy dla siebie, a nie dla innych. Ostatecznie ilość dobra, jaką dostałam, przysłoniła przykrości. Gdy leczenie pochłonęło nie tylko całe oszczędności moje, rodziny i bliskich, ale jeszcze się zadłużyłam, Fundacja im. Darii Trafankowskiej, opiekująca się ludźmi związanymi ze sceną, i Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko” zorganizowały wielkie wsparcie. W Teatrze Śląskim zaśpiewali Renata Przemyk, Alona Szostak, Darek Niebudek. Fundacja Anny Dymnej zorganizowała koncert w Filharmonii Krakowskiej i aukcję. Michał Żebrowski oddał na nią Złotą Kaczkę, Jerzy i Maciej Stuhr zegarek, Krzysztof Penderecki krawaty. Również politycy – Lech Wałęsa, prezydent Andrzej Duda – przekazali przedmioty. Otrzymałam też osobisty prezent. Stanisław Janicki podarował mi okulary, w których prowadził „W starym kinie”, ulubiony program mojego dzieciństwa.

Informacja na temat zbiórki pieniędzy także odbiła się krytyką. Komentowano, że kolejna gwiazda wyciąga rękę, i to z powodu zwykłej boreliozy.

To był jedyny cień, który się na tym kładł. W pewnym stopniu to rozumiem, bo co mają zrobić ludzie, którzy chorują, a dla których nikt nie zorganizuje koncertu? Ja nigdy nie byłam osobą z show-biznesu. Nie zarabiałam wielkich pieniędzy, nie robiłam reklam, teledysków, seriali, tylko kameralne kino autorskie, a więc problemy finansowe mnie dotknęły.

Czy z choroby wyciągnęła pani życiową lekcję?

Zrozumiałam, jaki jest świat. Przez okres choroby dojrzałam, mam więcej ludziom do powiedzenia i być może będę w stanie przełożyć to na twórczość artystyczną. Trzeba mieć silną psychikę i życzliwych ludzi wokół siebie, którzy z nami dźwigną ten ciężar. Nie każdy ma to szczęście. Ja miałam, bo moja mama i ówczesny partner przez cały czas stali za mną murem. Byli troskliwymi opiekunami. Choć chorobę przypłaciłam rozpadem związku.

Miłość nie wytrzymała próby?

To bardziej skomplikowane, nie chcę o tym mówić. Z Przemkiem jesteśmy wciąż przyjaciółmi i jestem mu niezmiernie wdzięczna za wszystko, co dla mnie zrobił. Długo się zastanawiałam, co człowiekowi daje cierpienie. Jak się odnaleźć w bólu, kiedy życie dosłownie się rozsypało. Mimo że moje zainteresowania nigdy nie szły w tym kierunku, przeczytałam książkę – rozmowy Dalajlamy i Desmonda Tutu – o tym, jak zachować szczęście w cierpieniu.

Mówi się, że cierpienie uszlachetnia.

Myślałam o tym, ale jak ból może uczynić człowieka lepszym? Nie może, bo jest czymś złym. Generuje złe emocje, odkrywa najgorszą naturę ludzką. To ból sprawia, że człowiek jest agresywny, awanturniczy, daje się we znaki najbliższym. W chorobie przeżywałam momenty na granicy obłędu. Robiłam awantury bez powodu, jako kobieta czułam się nieatrakcyjna, wstydziłam się, że najbliżsi obserwują całą fizjologię. Nieraz człowiek jest tak bezsilny, że myśli, by otworzyć okno i skoczyć. Oczywiście byłam daleka od takiej próby, ale ból powodował całkowite zaćmienie myślenia. Do tego uporczywe, wykańczające sny.

Co się pani śniło?

Koszmary tak realne, że kwadrans po obudzeniu nie wiedziałam, czy to wizja, czy rzeczywistość. W snach też cierpiałam. Śniło mi się, że ludzie ciągną mnie za ręce i nogi i rozrywają na pół. Albo że coś przygniata mnie z wielką siłą, spada na głowę i rozwala czaszkę. Śnił mi się mój dawny chłopak, jak wchodzi do tunelu. Potem powódź zalewa korytarz i wszyscy giną.

Teraz koszmary zniknęły?

Ustały. Chociaż jeszcze miewam gorsze dni, ból także ustał, skończyły się problemy z jelitami. Choć mówię to nieśmiało, czuję, że znowu fala niesie mnie w górę. Liczę, że zaczyna się passa, a powrót do teatru jest zwiastunem nadziei. Widocznie musiałam sięgnąć dna, żeby się odbić.

Ankieta: Czy w twojej rodzinie ktoś choruje na boreliozę?
Okładka tygodnika WPROST: 42/2018
Cały wywiad dostępny jest w 42/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2018 (1857)

  • Co łączy zakon, Górnika Konin i McDonald’s 14 paź 2018, 20:00 Jeszcze w tym tygodniu władze Górnika Konin mogą liczyć na cud. Dobiega końca zbiórka pieniędzy na portalu Zrzutka.pl, która ma uratować istniejący od 1957 r. klub sportowy od bankructwa. Potrzeba 200 tys. zł, do ostatniego piątku... 3
  • Warto się badać 14 paź 2018, 20:00 W większości przypadków nowotwór rozwija się przez wiele lat. Dzięki badaniom profilaktycznym można go wcześnie wykryć, co daje szansę nawet na całkowite wyleczenie. 5
  • Niedyskrecje parlamentarne 14 paź 2018, 20:00 KRYSTYNA PAWŁOWICZ NIE ODPUSZCZA AKTYWNOŚCI NA TWITTERZE, choć niektórzy koledzy partyjni są o to na nią źli. Nie dość, że pani poseł pisze po kilka tweetów dziennie, to jeszcze ostatnio w ostrych słowach wypowiedziała się na temat... 6
  • Obraz tygodnia 14 paź 2018, 20:00 760 mld funtów na tyle jest wyceniany dożywotni kontrakt reklamowy Ronaldo z firmą Nike. Po oskarżeniu piłkarza o gwałt może być już tylko wspomnieniem Wygrany Jacek Borkowski Aktor serialowy marudził, że marzy, by związać się z... 10
  • Info radar 14 paź 2018, 20:00 POLITYKA Czarnecki może zostać ambasadorem Ryszard Czarnecki jest w Parlamencie Europejskim już trzecią kadencję. Wszystko wskazywało na to, że ponownie zostanie wpisany na listy. Jednak zdaniem naszego informatora z Brukseli jego szanse na... 12
  • Szpiegowski blamaż Rosji 14 paź 2018, 20:00 WSZECHMOC ROSYJSKICH SŁUŻB ZOSTAŁA PUBLICZNIE SKOMPROMITOWANA. A AGENCI, MAJĄCY PROWADZIĆ FINEZYJNE OPERACJE, ZDEMASKOWANI. O tym, że szpiedzy rosyjscy są najlepsi na świecie i najskuteczniejsi, każde dziecko powinno wiedzieć od czasów... 12
  • Kaczyński jak Miś Puchatek 14 paź 2018, 20:00 Rozmowa z Tomaszem Brodą, autorem rubryki „Brodaway” publikowanej na ostatniej stronie „Wprost” Za prowadzoną we „Wprost” rubrykę „Brodaway” dostał pan nominację do nagrody dziennikarskiej „MediaTORY”. Zaskoczyło to pana?... 13
  • Profesor Snap 14 paź 2018, 20:00 Orientacja seksualna nie powinna mieć znaczenia, bez względu na to, czy nagrodę odbiera nauczyciel czy górnik mówi Przemysław Staroń. 14
  • Bezpieczny Lublin? 14 paź 2018, 20:00 lewo DECYZJA PREZYDENTA ŻUKA W SPRAWIE ZAKAZANIA MARSZU RÓWNOŚCI W LUBLINIE BYŁA ZROZUMIAŁA I KOHERENTNA WOBEC INNYCH DZIAŁAŃ JEGO PARTII. PO niedawno zagłosowało za ustawą ustanawiającą Dzień Pamięci Kapłanów Niezłomnych, co... 16
  • Władza PiS kiedyś się skończy 14 paź 2018, 20:00 Donald Tusk wystąpił już w roli przyszłego kandydata na prezydenta. Jeśli wystartuje, będę go wspierał ze wszystkich sił – mówi Bronisław Komorowski, były prezydent. 19
  • Samorząd polityczny 14 paź 2018, 20:00 W tegorocznej samorządowej kampanii wyborczej partyjni liderzy po raz pierwszy przyznali otwarcie: samorząd to też polityka! 22
  • Wszystkie dzieci ojca Rydzyka 14 paź 2018, 20:00 Wspieranie narodowców, powrót ustaw światopoglądowych. Toruński redemptorysta rozpoczął licytację o wpływy przed eurowyborami. 24
  • Biografia zakazana. Macierewicz: wycofać tę książkę! 14 paź 2018, 20:00 Hanna Natora-Macierewicz domaga się wycofania z księgarń biografii swego męża. Równocześnie w prawicowej prasie ruszyła nagonka na książkę, w której obnażamy wiele mitów stworzonych wokół siebie przez byłego szefa MON. 28
  • Z dedykacją dla pewnych siebie 14 paź 2018, 20:00 Moja ciocia marzyła o kupnie mieszkania. Zbierała na nie całe życie. W sumie trzy razy. Zawsze, kiedy już była o krok od spełnienia marzenia, wkraczał na scenę Los. Za pierwszym razem, jeszcze przed wojną, pod postacią pożaru, który... 31
  • Borelioza atakuje 14 paź 2018, 20:00 Każdego roku tą chorobą zarażają się dziesiątki tysięcy Polaków. Wielu z nich musi poruszać się o kulach czy na wózkach, bo nie zostali skutecznie zdiagnozowani i nie byli właściwie leczeni. 33
  • Czy powinniśmy bać się boreliozy? Ekspert wyjaśnia 14 paź 2018, 20:00 Prof. dr hab. Brygida Knysz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu odpowiada na nurtujące pytania. 38
  • Wracam do życia 14 paź 2018, 20:00 O boreliozie, choć jest potwornie groźna, wciąż niewiele się mówi. Ja w tej chorobie przeżywałam momenty na granicy obłędu. Człowiek nieraz myśli, by otworzyć okno i skoczyć – mówi Magdalena Piekorz, reżyserka. 39
  • Borelioza – po pomoc do matki natury 14 paź 2018, 20:00 Kiedy konwencjonalne metody leczenia boreliozy nie przynoszą oczekiwanych efektów, chorzy szukają pomocy na własną rękę. Ukojenie przynoszą wówczas naturalne metody leczenia. Nawet łagodzenie objawów jest bezcenne. 44
  • Jeszcze do siebie nie strzelamy 14 paź 2018, 20:00 Odpowiedziałam sobie na pytanie, co jest dla mnie ważniejsze: bycie sygnalistką i mówienie o niebezpieczeństwach, które widzę bardzo wyraźnie, czy milczenie i ewentualnie przemycanie niepokoju w swojej twórczości – mówi Agnieszka Holland. 48
  • Wyciskanie Wiedźmina 14 paź 2018, 20:00 Mówił, że gry na podstawie jego książek narobiły mu mnóstwo smrodu. Dzisiaj żąda od ich twórców 60 mln zł. Jeżeli Andrzej Sapkowski tych pieniędzy nie dostanie, szykuje nam się jeden z najciekawszych procesów sądowych w historii. I pisarz może go wygrać. 54
  • Krwawe podatki 14 paź 2018, 20:00 Podatek od kopalin sprawia, że Polska, zamiast być potęgą w wydobyciu miedzi, spada do rangi producenta drugiej kategorii. 58
  • Hossa Bessa 14 paź 2018, 20:00 Awans z 500+ miejsce zajęła Polska w rankingu Oxfam szeregującym państwa pod 20. względem działań, jakie podejmują na rzecz niwelowania nierówności. Na pierwszym miejscu znalazła się Dania, za nią Niemcy i Finlandia. Twórcy rankingu... 61
  • Know How 14 paź 2018, 20:00 Dźwięk jest wszędzie Przypomina wazon albo termos czy kubek na kawę, jednak kryje się w nim ogromna moc, a jego obły kształt ma swoje muzyczne zalety. Przenośny głośnik Bose SoundLink Revolve można spokojnie postawić na stole i... 62
  • SPLIT PAYMENT – czy ryzyko zamrożenia środków jest realne? 14 paź 2018, 20:00 Od 1 lipca 2018 r. obowiązują przepisy dotyczące mechanizmu podzielonej płatności (split payment). Przedsiębiorcy obawiają się zamrożenia środków na dodatkowych rachunkach bankowych stworzonych na potrzeby VAT. Czy słusznie? 63
  • Auto kupuj z głową 14 paź 2018, 20:00 Koszt samochodów jest dla firmy jednym z największych wydatków. Jak go obniżyć? 64
  • Ściśle uzdolniona młodzież z Polski podbija świat 14 paź 2018, 20:00 Jest ich niemal 25 tys. Łączą ich pasja do nauk ścisłych oraz udział w programie naukowo-edukacyjnym ADAMED SmartUP. 65
  • Elektromobilność – zrobimy to dobrze! 14 paź 2018, 20:00 Są ciche, nie zanieczyszczają powietrza i wpisują się w trendy rozwoju transportu zbiorowego – autobusy z alternatywnymi źródłami napędu stają się codziennością. 66
  • Największe targi turystyczne w Polsce – World Travel Show 14 paź 2018, 20:00 Trzecia edycja Międzynarodowych Targów Turystycznych World Travel Show już 19-21 października w Ptak Warsaw Expo. W targach weźmie udział 800 wystawców. 67
  • Znikający i skorumpowani 14 paź 2018, 20:00 Tajemnicze zniknięcie szefa Interpolu to kolejna odsłona wielkiej kampanii antykorupcyjnej w Chinach. Objęła ona już 1,5 mln osób, nie tylko członków partii, ale też popularne gwiazdy filmowe. 69
  • Szpica Europy 14 paź 2018, 20:00 Rośnie lista kandydatów chętnych do kierowania Komisją Europejską. Kto z nich ma dziś największe szanse? 72
  • Sezon na infekcje 14 paź 2018, 20:00 W szczycie zachorowań nawet 300 tys. osób tygodniowo zgłasza się do lekarzy z powodu grypy i przeziębienia. Często nie wiemy, jak poradzić sobie z infekcją, stosujemy za dużo leków lub wybieramy te nieodpowiednie. 74
  • Złoto błoto 14 paź 2018, 20:00 Barwny jak kolekcje, które projektował dla Mody Polskiej, mistrz anegdoty, niesforny mimo upływu lat. W Łodzi właśnie otwarto wystawę, której Jerzy Antkowiak jest bohaterem, a w Paryżu kręcą o nim film. 78
  • Co siedziało w Głowackim 14 paź 2018, 20:00 Świat, z którego żartował, przerażał go i dręczył w snach. O tym nie mówił za często, ale postanowił napisać książkę. Nie skończył jej. 83
  • Odkręcona 14 paź 2018, 20:00 Za trudna dla komercyjnych rozgłośni, za łatwa dla ambitnych. Reni Jusis maluje nam obraz albumu „Ćma” i zdradza, co z nocnego motyla ma w sobie. 86
  • Wydarzenie 14 paź 2018, 20:00 Uczciwe pożegnanie „Jak pies z kotem”, reż. Janusz Kondratiuk, Akson Janusz Kondratiuk nie zakłada masek: bohaterowie noszą imiona Janusz i Andrzej, są reżyserami, jeden z nich ma żonę Igę – aktorkę. Za scenografię służą... 88
  • Film 14 paź 2018, 20:00 Trauma w kosmosie Po „Whiplash” i „La La Landzie” Damien Chazelle jest jednym z najgorętszych reżyserskich nazwisk Hollywood. Nic dziwnego, że budżety jego filmów wzrastają. Tym razem wyniosły go w kosmos. „Pierwszy człowiek”... 89
  • Muzyka 14 paź 2018, 20:00 Spokój i dowierzanie TO, Z JAKIM SPOKOJEM BRANŻA PODESZŁA DO TEGO, ŻE ANNA MARIA JOPEK NAGRY WA PŁYTĘ Z BRANFORDEM MARSALISEM, dużo mówi o miejscu, w którym jesteśmy. Wszystko jest możliwe, jeśli są odpowiednie argumenty, by... 90
  • Książka 14 paź 2018, 20:00 Różewicz z różnych stron Czytam Różewicza, odkąd nauczyłem się czytać” – wyznał Janusz Drzewucki, poeta, krytyk literacki. Z tego czytania wynikła książka znakomita, zaskakująca, bo nie dość, że jest świetną książką... 92
  • Kalejdoskop 14 paź 2018, 20:00 Kotka na rozpalonym ciele PHI, TATUAŻE MAJĄ TERAZ WSZYSCY! – wzruszycie ramionami. Tak, ale w PRL były znacznie rzadsze, przypisane tylko do kryminalistów czy marynarzy. Maurycy Gomulicki wykonał gigantyczną pracę dokumentacyjną, choć... 93
  • Kulturalna trzynastka 14 paź 2018, 20:00 Victor Borsuk SIEDMIOKROTNY MISTRZ POLSKI W KITESUFRINGU, PODRÓŻNIK 1. Kulturalnie potrafię… Przeprosić. 2. Którym bohaterem z literatury chciałbyś być i dlaczego? Kylarem Sternem – młody, inteligentny skrytobójca z powieści Brenta... 94
  • Instrukcja obsługi świata 14 paź 2018, 20:00 Muszę się przyznać, że pośród wielu ciekawych właściwości (elektryzowanie, zakłócanie radarów) posiadam i taką: niczym magnes opiłki żelaza przyciągam do siebie ludzi świeżo wypuszczonych z więzienia... Wygląda to najczęściej... 95
  • …lepsze zarządzanie czasem 14 paź 2018, 20:00 „Czas to jedyny kapitał, jakim dysponuje każdy człowiek, i coś, czego najbardziej nie powinien marnować” – stwierdził Edison. Szkoda, że oprócz żarówki nie wynalazł jakiegoś spowalniacza doby. Na szczęście zarządzania czasem (a raczej sobą w czasie) można się nauczyć. 96
  • Zrób sobie… Wałęsę 14 paź 2018, 20:00 Za panowania Prezesa Lech Wałęsa raczej nie ma szans na żaden pomnik. No, chyba że sami coś wykombinujemy domowym sposobem. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany