Polski Harry

Polski Harry

46 procent obywateli godzi się na zwiększenie uprawnień policji


Wielu z nas oczekuje, że policjanci będą silni, sprawni i bezwzględni wobec bandytów niczym Brudny Harry. W polskich warunkach najlepszy nawet amerykański policjant byłby jednak tak samo skrępowany prawem. Mimo niedofinansowania i nieżyciowych przepisów policja działa ostatnio lepiej, co dostrzegło aż 39 proc. Polaków badanych przez Pentor. Ponadto 46 proc. obywateli godzi się na zwiększenie uprawnień policji, której pozwolono teraz zdobywać szerokie informacje o osobach podejrzanych. Na znacznie większą skalę będzie też stosować prowokacje.
Sejm przyjął ustawę (przy sprzeciwie posłów SLD) rozszerzającą uprawnienia policji. Zaskakuje jednak fakt, że policja dopiero teraz otrzymuje uprawnienia pozwalające na zwiększenie skuteczności jej działania. Oznacza to, że dotychczasowe regulacje, przygotowane na początku III RP przez ultraliberalnych prawników, bardziej sprzyjały bandytom niż obywatelom. Głosząc ochronę praw obywatelskich, specjaliści od głaskania bandytów po głowach tak ograniczyli uprawnienia policji, że trzy czwarte obywateli uważa, iż nie żyje im się bezpiecznie. Niektórzy posłowie przestrzegają, że policja może nadużywać swoich uprawnień. W myśl takiego rozumowania rękę chirurga powinno trzymać trzech kontrolerów pilnujących, czy zgodnie z prawidłami usuwa on chorą tkankę. Lekarz w czasie operacji musi mieć wolną rękę, policjant w czasie służby - również.

Okładka tygodnika WPROST: 22/2001
Więcej możesz przeczytać w 22/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0